2014 rok uważam za udany. Ukazało się tyle dobrych płyt, że bardzo ciężko było mi stworzyć mój top. Nigdy też nie byłem fanem naszej polskiej, rodzimej muzyki. Ten rok jednak mnie bardzo zaskoczył. W samym TOP 20 znajduje się aż siedem krążków polskich wykonawców i naprawdę są to udane albumy. Całość jest trochę zróżnicowana, jak widać nie jestem wierny jednej stylistyce.
Dlatego też mamy i lekką alternatywę obok tej bardziej popowej strony, amerykański rap obok funkowo-soulowego D’Angelo, czy melancholijność Lany Del Rey obok całkowitego freaka jakim jest Natalia Nykiel. Całość to moje subiektywne zestawienie tego co słucham, lubię i mnie kręci. Nie ma na nim typowo rockowych brzmień, metalowych czy country – to nie stylistyka, którą lubię i to nie jest stylistyka, którą oceniam.
Jak co roku na początku stycznia, redakcja All About Music przedstawi Wam swoje podsumowania minionego roku. Każdy z redaktorów zbuduje listę swoich najlepszych albumów i piosenek. Później na tej podstawie ogłoszone zostaną nominacje do All About Music Awards. Wczoraj mieliście okazję zobaczyć zestawienie Marty, przedwczoraj naczelnego Łukasz, a dziś moje.
Uwaga, dobrnijcie do końca każdego zestawienia, ponieważ to właśnie tych Topów będą dotyczyły pytania w kolejnych konkursach!
20 najlepszych albumów roku 2014
20. Ed Sheeran – x
Z ciężkim bólem serca umieszczam ten album dopiero na 20. pozycji, bo to naprawdę świetna płyta. Ed stworzył drugi album w odczuciu, że pierwszy był bardzo udany. Udało mu się znieść tego ciężar i stworzył album niejednoznaczny, promowany pharrellowskim Sing. Gdy jednak wsłuchamy się w całość brzmi jak stary, dobry Ed. Niezwykle emocjonalnie, płynący po oceanach dźwięków, często w bardzo klimatycznych, surowych aranżacjach.
- Ulubione utwory: Afire Love, Nina, Bloodstream, Don’t, I’m a Mess, Take It Back, I See Fire, Tenerife Sea, Sing
19. Stankiewicz – Lucy and the Loop
Ostatni polski album w TOP 20, ale nie ostatni w zestawieniu. Powrót po kilkuletniej przerwie Kasi Stankiewicz to jeden z bardziej wyczekiwanych momentów w 2014 roku. To również próba powrotu do alternatywnego świata. Trzeba przyznać bardzo udany! Wokalistka stworzyła w moim mniemaniu album – koncept, tak bardzo rzadki na polskim rynku. Stworzyła coś z czym całkowicie się utożsamia, coś bardzo emocjonalnego i osobistego. No i ten klimat, który wydaje się electro popem. Po głębszym wsłuchaniu uzyskujemy jednak paletę świetnie wyselekcjonowanych dźwięków, linii melodycznych i magicznych utworów. To prawdziwy majstersztyk, Kasia trafiła w niszę i doskonale się w nią dopasowała.
- Ulubione utwory: Changes, Miracles, Lucy, Up, Alone, Impair, Dancing With Balloons
18. Czesław Śpiewa – Księga Emigrantów. Tom 1
Czesław Śpiewa to kolejny polski artysta w moim TOPie i kolejny, którego twórczość wielbię. Alternatywne, nieszablonowe spojrzenie na muzykę opatrzone nieco humorystycznymi i realnymi tekstami to nietypowe zjawisko na polskiej scenie muzycznej. Całkowicie nie rozumiem krytyki tego albumu przez niektóre środowiska. Dla mnie brzmi on bardzo autentycznie. Płyta, zawierająca trzynaście utworów, opowiada o emigracji, jak trudno kochać nam Polskę i jak łatwo nam bez tej miłości się pogubić. To płyta zarówno o marzeniach, o pragnieniach, codzienności jak i realiach. Czesław w piosenkach opowiada swoje emocje i uczucia, wskazuje rozczarowania, tęsknoty jak i okazuje złość, która tkwi w rzeczywistości. Tak brzmi właśnie artysta!
- Ulubione utwory: Nienawidzę Cię Polsko!, Tango Magister, Poszukaj męża, Biały murzyn, Z dala od rodaków, Dom na budowie
17. MØ – No Mythologies to Follow
MØ to kolejna artystka, z której muzyką miałem styczność na Open’erze. To też kolejna artystka, którą poznałem na długo przed jej występem w Gdyni. Bardzo lubię muzykę skandynawską, jednak do tej pory z tą typowo duńską miałem mało do czynienia. MØ ujęła mnie nowym spojrzeniem na synthpop i indie pop, bogatym dźwiękowo i wokalnie. Warto dodać, że na koncercie najsłabsze dla mnie kawałki brzmiały równie dobrze jak najlepsze. Ma ona obycie ze sceną, tworzy wokół siebie kult zimno wyglądającej wokalistki z ciepłym spojrzeniem na twórczość
- Ulubione utwory: Maiden, Waste of Time, Never Wanna Know, Glass, XXX 88, Don’t Wanna Dance
16. Sam Smith – In the Lonely Hour
Mam do tej płyty sentyment wielki. Był to pierwszy krążek nad którym udało mi się załatwić patronat medialny.Był to też pierwszy krążek w tym roku, który spodobał mi się od deski do deski, łącznie z deluxe. Sam posiada cechę rzadką, wszystko co tworzy jest bardzo autentyczne, nic nie robi na pokaz, wszystko wypływa z głębi jego serca. Drugą rzadką cechą jest głos, jego wokal powala na kolana wręcz każdego. No i trzecie, jego piosenki są po prostu świetne, dopracowane do ostatniego ułamka. Talent leje się strumieniami do tego stopnia, że już teraz jestem ciekawy jego nowych kompozycji, na które z niecierpliwością czekam.
- Ulubione utwory: Stay With Me, I’m Not the Only One, Like I Can, Leave Your Lover, Money on My Mind, Restart
15. Maria Sadowska – Jazz na ulicach
Jazz nigdy nie był moją dobrą stroną. W wykonaniu Marii jednak zyskał u mnie bardzo wiele. Pokochałem go wręcz w jej wykonaniu. Wokalistka pokazała, że i ta stylistyka pasuje do przeciętnego Kowalskiego. Nie zrobiła jednak z niego radiowej sieczki, pozbawionego głębszego sensu. Inteligentne teksty połączone z pięknymi melodiami i charyzmatycznym głosem wokalistki to atut tej płyty. Pani Mario, czekam na więcej! Czuję mały niedosyt i mam nadzieję, że kolejna płyta potwierdzi moją i Pani tezę, że jazz na ulicach też może występować.
- Ulubione utwory: Jazz na ulicach, Baba, Life is a Beat, Raise Your Hands, Klikam, Anyway, Kro dogoni wiatr
14. Hozier – Hozier
Hozier pewnie do końca życia zostanie niewolnikiem Take Me to Church. Świetna piosenka, która osiągnęła niebywały sukces. Ja jednak przesłuchałem cały jego krążek i zasługuje on na większą uwagę, niż by się niektórym mogło wydawać Wokalista ujmuje mnie swoją wrażliwością, umiejętnym przekazem, charyzmą i pięknymi melodiami. Maluje swoje historie w coś wartego uwagi dla przeciętnego człowieka, przekazuje swoje uczucia słuchaczom.
- Ulubione utwory: Take Me to Church, From Eden, In a Week, Jackie and Wilson, It Will Come Back, Someone New
13. D’Angelo and the Vanguard – Black Messiah
14 lat czekaliśmy na nowy album D’Angelo. Przyznam się, że znałem go wcześniej z pojedynczych utworów i nie było mi dane poznać jego dyskografii w całości. Czego spodziewałem się po tym albumie? Nie wiem. Co dostałem? Charakterystyczny pomysł na muzykę, niezłe funkrockowe, mało spotykane brzmienie i coś, czego nie umiem określić – moc (?). Bardzo spodobały mi się psychodeliczne, często awangardowe podkłady, które trącają o eksperymentalność. Brzmią często jak wyjęte z innej dekady. No i ten głos – cudo!
- Ulubione utwory: Prayer, Sugah Daddy, Ain’t That Easy, The Door, Really Love
12. Sia – 1000 Forms of Fear
Się znam od dobrych kilku lat. To nie jest tak, że poznałem ją dzięki Chandelier. Jej twórczość poznałem za nim zaczęła być grana w każdym radiu. 1000 Forms of Fear to płyta wyjątkowa, gdyż od tego momentu świat zaczął o niej mówić również w kwestiach wokalistki, a nie tylko songwriterki. Owszem, jest to płyta trochę mainstreamowa, inna niż poprzednie. Trochę bardziej żywiołowa, przebojowa, stworzona na warunki przebojowego Chandelier. Nie utraciła jednak charyzmy wokalistki, jej charakterystycznego stylu, głosu i akcentu. Pewnie, gdyby była Amerykanką zawojowałaby świat. Na razie cenią jej głównie wierni fani, do których należę.
- Ulubione utwory: Chandelier, Dressed In Black, Elastic Heart, Fire Meet Gasoline, Big Girls Cry, Eye of the Needle
11. Jessie Ware – Tough Love
Całkowicie zachwycony – takie były moje pierwsze wrażenia po przesłuchaniu całej płyty. Ba! Miłe odczucia miałem już po ujawnianych co chwilę utworach z tej płyty, którymi wokalistka nas co chwilę raczyła. Jessie lubiłem już za czasów debiutu, owszem niektóre utwory mi się po prostu mniej podobały. Tough Love lubię natomiast prawie od początku do prawie końca. Zachwyciło mnie Say You Love, świetne są piosenki napisane przez Miguela, no bajka. Może i Jessie jest u nas najbardziej popularna, ale życzę jej powodzenia także w innych krajach. Artystka pełną parą!
- Ulubione utwory: Cruel, You & I (Forever), Kind Of…Sometimes…Maybe, Pieces, Sweetest Song
10. Banks – Goddess
Kolejny bardzo udany debiut. I kolejny, na której koncercie byłem. Już blisko 40-minutowy występ na Open’erze dał mi wiele do myślenia. Banks to kolejna wokalistka, która podąża za głosem serca i tworzy muzykę sobie bliską. Odzew jest tak duży, że chyba sama się tego nie spodziewała. Ma bardzo hipnotyzujący głos, niewymuszoną charyzmę. Piosenki posiadają ciekawe bity, niezłe pogłosy i łączą się w w doskonałe klimatycznie kompozycje. I nie chcę tego szufladkować, bo nie jest to ani typowe R&B, ani typowa elektronika, ani typowa alternatywa – to muzyczny misz masz w najlepszych tego słowa znaczeniu.
- Ulubione utwory: Alibi, Goddess, Waiting Game, Drowning, Beggin For Thread, Someone New, Change, Warm Water
09. Julia Marcell – Sentiments
Bardzo ciasne mam TOP 10. Tak naprawdę ta płyta mogłaby być nawet o wiele wyżej. Nieco niższe miejsce jednak zrekompensuję pięknymi słowami. Wydana na jesieni tego roku przez Mystic Production nowa płyta Julii Marcell – Sentiments pokazała nam nową odsłonę wokalistki. Jeśli ktoś spodziewał się kontynuacji jej twórczości z June, mógł być nieco zaskoczony. Julia pokazała swoje nowe brzmienia i trochę przemyciła kontrastu z poprzednich krążków. Sentiments to płyta dla wymagających słuchaczy, nie spodoba się każdemu. Materiał na niej zawarty jest oparty na cięższym brzmieniu, dużo w niej gitar, a całość brzmi bardziej osobiście. Chyba wyrosła nam jedna z czołowych wokalistek polskiej sceny alternatywnej. Taka z prawdziwego zdarzenia. Taka, jakiej nam potrzeba.
- Ulubione utwory: Manners, Maryanna, Teacher’s, Cincina, Twelve, Superman
08. Royal Blood – Royal Blood
Zdecydowanie najcięższa z płyt w moim zestawieniu. I kolejny muzyczny debiut (chyba mam do nich słabość). W muzyce szukam nieszablonowych rozwiązań, czegoś nowego, zaskakującego, czegoś co zostanie ze mną na dłużej i nie wypadnie z ucha po jednym przesłuchaniu. Mam też słabość do gitar elektrycznych, których tu dużo. Do niezłego, męskiego wokalu i ciężkiego bitu. Panowie wykonali naprawdę kawał dobrej roboty. Życzyłbym sobie więcej takiej muzyki, takie ostrego „pierdolnięcia”, podczas którego można odpocząć. Czekam z niecierpliwością na drugi album i liczę na więcej panowie!
- Ulubione utwory: Little Monster, Out of the Black, Figure It Out, You Can Be So Cruel, Ten Tonne Skeleton, Loose Change
07. Lari Lu – 11
To był dobry, 2014 rok dla debiutantów w Polsce. Lari Lu (czyli Anna Józefina Lubienicka jakby ktoś nie wiedział) na scenie jest już od dobrych kilku lat. Dopiero teraz jednak zdecydowała się wydać pierwszy, solowy album. Płytę, która nota bene ukazała się pod naszym patronatem i z czystym sumieniem mogę ją Wam polecić. 11 to płyta również dla wymagającego słuchacza, na pewno nie spodoba się każdemu. Najbardziej przebojowe Nad Ziemią, nie oddaje do końca klimatu albumu. Warto posłuchać całości, od początku aż do końca. Jedenaście historii zostało opowiedzianych na jedenaście różnych sposobów.
- Ulubione utwory: Nad Ziemią, Rana, Strzelec, Las, 11, Ha Ha
06. Lana Del Rey – Ultraviolence
Znam chyba ze 300 utworów Lany Del Rey. I Choć tak naprawdę wydała dwa albumy i EP-kę, do sieci trafiły dziesiątki jej niewydanych utworów. Ultraviolence to zdecydowanie udana płyta. Nadal bardzo melancholijna, nieudawana, taka po prostu „lanowa”. Może i nagrana bardziej mainstreamowo, ale wciąż słyszymy w niej prawdziwą Lanę. Czemu tylko miejsce 6? Może brakuje mi pewnej kropki nad i, utworu który zachwyciłby mnie bardziej, takie och i ach. Jest Money Power Glory, Shades of Cool, West Coast i Cruel World – jednak wciąż mi czegoś brakuje. Jest to jednak płyta warta uwagi, warta osłuchania i polecenia każdemu bez względu na gust muzyczny.
- Ulubione utwory: Brooklyn Baby, Money Power Glory, Old Money, West Coast, Crue World, Ultraviolence, The Other Woman, Guns And Roses
05. Natalia Nykiel – Lupus Electro
Jeśli ktoś wydaje tak dobry debiutancki album, to musi być wielki. Przyznam, że nie zapamiętałem Natalii zbyt dobrze z programu The Voice of Poland. Poznałem ją na nowo za sprawą Wilka, piosenki oryginalnej jak na warunki Polski. Całość brzmi bardzo nowatorsko, album oparty na niebagatelnej elektronice, dobrych tekstach i czymś co brakuje na polskiej scenie muzycznej – pomysłu na siebie. Może nie jest to płyta bezbłędna, ale warto do niej sięgnąć. Nie spodoba się każdemu, mimo wydźwięku nie jest prosta w odsłuchu. To płyta raczej dla wymagalnego słuchacza, który umie docenić to piękno. Natalio, poproszę Zagadkę Pawiego Wzoru, na kolejny singiel.
- Ulubione utwory: Zagadka Pawiego Wzoru, Wilk, Rzeźba, Dym, Pół Dziewczyna, Sick Dance, Pusto
04. J. Cole – 2014 Forest Hills Drive
Najnowszy album w tym zestawieniu i jedna z kilku największych niespodzianek. Lubię hip hop, szczególnie ten amerykański. Żaden krążek jednak nie wywarł na mnie większego wrażenia w tym roku. Zmienił to J. Cole z niesamowitym krążkiem 2014 Forest Hills Drive. Zaskakujący był już singiel. Apparently to trochę taki utwór odmienny od reszty, trochę pod publiczkę. Brzmi jednak znakomicie i warto go posłuchać. Nie mówiąc już o prawie 15(!) minutowym Note to Self, świetnym G.O.M.D czy równie zaskakującym Intro. Panie Cole, wykonał Pan kawał dobrej roboty. Dziękuję za małą promocję, wydanie albumu prawie w tajemnicy. Ludzie doceniają takie gesty, docenili i Ciebie ja!
- Ulubione utwory: Apparently, Note to Self, Intro, 03′ Adolencence, St. Tropez, G.O.M.D, Hello, January 28th
03. Natalia Przybysz – Prąd
Wielkie zaskoczenie tego roku. Lubiłem Natalię i za czasów Sistars i za czasów solowych, i tych w projektach. Nigdy jednak nie sądziłem, że aż tak bardzo. Prąd to płyta bezkompromisowa, stworzona od A do Z pod dyktando przekonania, a nie mody. Piękne nawiązania do lat 60., do klasyki bluesa i rocka i piękny cover Czesława Niemena. Cudowne dźwięki muzyki, piękne teksty, bardzo charyzmatyczny, ale nie zmanieryzowany głos. Zdecydowanie jedna z najlepszych płyt tego roku w Polsce, i nie mówię tu tylko o swoich gustach. Takie płyty właśnie powinno się nagrywać, w których liczy się muzyka a nie chęć zdobycia sławy. Natalio, XJS, poproszę na nowego singla…
- Ulubione utwory: Miód, XJS, Nie Będę Twoją Laleczką, Kwiaty Ojczyste, Prąd, Nazywam się Niebo, Do Kogo Idziesz?
02. Lykke Li – I Never Learn
Ten album długo był na pierwszym miejscu, ostatecznie spadł o jedną pozycję. Propozycja Szwedzki wydała mi się bardzo ciekawa już od samego początku. Wokalistka ujawniała poszczególne utwory, a ja popadałem w zachwyt. Słyszałem ją też na ubiegłorocznym Open’erze, uwierzcie, że te utwory brzmią autentycznie też na żywo. Lykke opowiada w nim swoje życie, swoje emocje, które przelewa na słuchacza. To ewenement na skalę europejską, tworzący nie to co ludzie chcą, tylko to co sama czuje. Dzięki temu chyba ludzie ją polubili. Cieszy mnie też, że nie jest postacią mainstremową, nie zeszmaciła się jak inne „gwiazdy”. Lykke – tak trzymaj!
- Ulubione utwory: Never Gonna Love Again, Gunshot, Love Me Like I’m Not Made of Stone, No Rest For the Wicked, Silver Line, I Never Learn
01. Mela Koteluk – Migracje
Gdy usłyszałem ten album na kilka dni przed premierą, od razu wiedziałem, że znajdzie się właśnie na tym miejscu. Uwielbiam Melę za czasów jej debiutu i wiedziałem, że będzie jej ciężko przebić pierwszy album. Wokalistka przeszła jednak samą siebie. Nagrała krążek odważny, bardzo różniący się od Spadochronu. Tak bardzo zróżnicowany, że każdy znajdzie sobie w nim coś dla siebie. Wracam do niego praktycznie codziennie, słucham od pierwszej piosenki do ostatniej. To chyba wystarczający powód na pierwsze miejsce. Żaden album w tym roku nie wywarł na mnie aż takiego wrażenia jak ten, żadnego nie słuchałem tak często. Byłem też na koncercie promocyjnym w Toruniu – to uświadomiło mnie już całkowicie. I tu specjalne podziękowania dla naszej Marty, która sprezentował mi go na święta.
- Ulubione utwory: Pobite Gary, Migracje, Żurawie Origami, Fastrygi, Stan Dusz, Tragikomedia, Na Wróble
A to jeszcze nie koniec! Albumy warte uwagi!
Wszyscy wiemy, że w 2014 roku ukazało się wiele wartych uwagi płyt. Nie zmieściły się one jednak w zestawieniu dwudziestu płyt. W kilku kartach znajdziecie albumy, które mnie zaintrygowały, zaciekawiły i są warte uwagi. I niekoniecznie są gorsze niż te wyżej.
[tabs]
[tab title=POLSKA]
To był dobry rok dla polskiej muzyki. Tyle albumów naszych rodzimych artystów jeszcze nigdy nie umieściłem w TOP 20. Na dodatek niżej znajdziecie jeszcze kilka, które powinny znaleźć się wyżej, ale miejsca było zbyt mało…
-
Curly Heads – Ruby Dress Skinny Dogg
-
Karolina Czarnecka – Córka EP
-
The Dumplings – No Bad Days
-
XXANAXX – Triangles
-
Natalia Sikora – BWB Experience
-
Grzegorz Hyży – Z całych sił
-
Mrozu – Rollercoaster
-
Justyna Steczkowska – Anima
-
Renata Przemyk – Rzeźba dnia
-
Margaret – Add the Blonde
-
Lenny Kravitz – Strut
-
Prince – Art Official Cage
-
Prince & 3RDEYEGIRL- Plectrumelectrum
-
Jack White – Lazaretto
-
Lady Gaga i Tony Bennett – Cheek to Cheek
-
Paloma Faith – A Perfect Contradition
-
Lily Allen – Sheezus
-
Katy B – Little Red
-
Royksopp i Robyn – Do It Again EP
-
Selah Sue – Alone EP
-
La Roux – Trouble in Paradise
-
Nick Jonas – Nick Jonas
-
Kiesza – Sound of a Woman
-
Tove Lo – Queen od the Clouds
-
Broods – Broods EP/Evergreen
-
Taylor Swift – 1989
-
St. Vincent – St. Vincent
-
Pharrell Williams – G I R L
-
Jennifer Hudson – JHUD
-
Trey Songz – Trigga
-
Mary J. Blige – The London Contradition
-
Azealia Banks – Broke With Expensive Taste
-
Tinashe – Aquarius
-
Die Antwoord – Donker Mag
-
FKA twigs – LP1
-
Chris Brown – X
-
Indila – Mini World
-
Shy’m – Solitaire
-
Yelle – Complètement Fou
-
Amel Bent – Instinct
-
Kendji Girac – Kendji
Nie najlepsze albumy roku 2014
Poznaliście już ponad 50 albumów, które w tym roku mi się spodobały. Poniżej natomiast znajdziecie kilka płyt, które według mnie nie są udane, które nie powinny zostać wydane lub którymi się zawiodłem.
-
Maroon 5 – V
-
Rafał Brzozowski – Mój czas
-
Iggy Azalea – The New Classic
-
Cheryl Cole – Only Human
-
Beyonce – Beyonce. Platinum Edition
-
J.Lo – A.K.A.
-
LemON – Scarlett
[section label=”TOP 100 Piosenek – początek”]
20 najlepszych piosenek roku 2014
01. Prince – Art Official Cage
Prince to jeden z moich ulubionych wokalistów na przestrzeni lat. To prawdziwa ikona, która zawsze tworzyła pod prąd, nie patrząc na to co akurat modne. Nawet najbardziej mainstreamowe kawałki mają to coś, czego brakuje innym. W tym roku wydał dwie płyty, ale to Art Official Cage stało się moim ulubionym kawałkiem. Zaskakuje ciekawym początkiem, ciągnie słuchacza co raz dalej, aż docieramy do elektronicznego bitu i charakterystycznego głosu Prince’a. To utwór, który najbardziej wciągnął mnie w tym roku, to utwór który trzeba znać.
02. Miguel- hollywooddreams
Niespodziewana trzyutworowa EP-ka Miguela wydana tuż przed świętami, to mój wymarzony prezent. Każda z trzech kompozycji mogłaby się tu znaleźć, każda zasługuje na to miejsce. Patrząc jednak subiektywnie to hollywooddreams najbardziej upodobało mi się i ciągle je zapętlam w odtwarzaczu. Mocne zakończenie 2014 roku, mocna zapowiedź nowego albumu.
https://soundcloud.com/miguel/02-hollywooddreams
.
03. Mela Koteluk – Fastrygi
Album numer jeden, utwór numer trzy. Fastrygi to świetna kompozycja, która doskonale zaprosiła słuchaczy do skosztowania Migracji. Mela w swój charakterystyczny sposób zaprosił nas do swojego świata. Na uwagę zasługuje tez przepiękny teledysk, chyba jeden z lepszych w tym roku. Na pewno jedna z najlepszych kompozycji na polskim rynku muzycznym ostatnich lat!
[tabs]
[tab title=4-20]
W pierwszej dwudziestce moich ulubionych utworów znajdziecie między innymi dwa przepiękne utwory Banks, funkowego Marka Ronsona z gościnnym udziałem Bruno Marsa w Uptown Funk czy Eda Sheerana z Afire Love. Polskę reprezentuje tu znakomita Julia Marcell z Cinciną, soulowa Natalia Przybysz z Miodem, eklektyczna Natalia Kukulska z Pióropuszem oraz zaskakująca Kasia Klich z ostatnim singlem. Nie zapominam również o Hozierze, uwielbianym przeze mnie Kendrickiem Lamarem, świetnym Big Seanem i miłym dla ucha Labrinthem.
- 4. Kendrick Lamar – i
- 5. Julia Marcell – Cincina
- 6. Mark Ronson feat. Bruno Mars – Uptown Funk
- 7. Banks – This Is What It Feels Like
- 8. Hozier – Take Me to Church
- 9. I Love Makonnen feat. Drake – Tuesday
- 10. Big Sean feat. E-40 – I Don’t Fuck With You
- 11. The Chemical Brother feat. Miguel – This Is Not a Game
- 12. Banks – Beggin For Thread
- 13. Natalia Przybysz – Miód
- 14. J. Cole – Apparently
- 15. Labrinth – Jealous
- 16. Ed Sheeran – Afire Love
- 17. Kasia Klich – W Tobie tonę
- 18. Natalia Kukulska – Pióropusz
- 19. Nicole Scherzinger – Run
- 20. Childish Gambino – Sober
W tym roku postanowiłem jedynie uszeregować pierwszych dwadzieścia utworów. Reszta jest w kolejności przypadkowej. W tej części zamieściłem między innymi uwielbianą przeze mnie Melę Koteluk z Migracjami, nowoczesną Natalię Nykiel z Zagadką Pawiego Wzoru czy Się z megahitem Chandelier. Do gustu przypadła mi Ella Eyre z Comeback, Grzegorz Hyży z Pustym domem czy Selah Sue z Alone. Na uwagę zasłużyła Lari Lu, Lykke Li czy Olivia Anna Livki.
- Royal Blood – Figure Ot Out
- Stromae feat. Lorde, Pusha T – Meltdown
- Lari Lu – Nad Ziemią
- Asaf Avidan – Over My Head
- Lykke Li – Gunshot
- Bebe Rexha – I’m Gonna Show You Crazy
- Little Daylight – Let’s Dance
- Sia – Chandelier
- Ariana Grande feat. The Weeknd – Love Me Harder
- Natalia Nykiel – Zagadka Pawiego Wzoru
- LemON – Scarlett
- Selena Gomez – The Heart Wants What It Wants
- Mela Koteluk – Migracje
- Selah Sue – Alone
- Ella Eyre – Comeback
- Grzegorz Hyży – Pusty Dom
- Queen – Love Kills
- Livki – Dark Blonde Rises
- Jessie Ware – Somentimes… Kind Of… Maybe
- The Weeknd – King Of the Fall
Wśród moich ulubionych utworów znalazła się także Lwia część od LemONa, Pył od Fisza Emade czy Stolica Karoliny Czarneckiej. Zaskakujący brzmieniowo David Guetta znalazł się obok kolejnych piosenek Natalii Nykiel, Banks czy Lykke Li. Po raz pierwszy pojawia się Ella Henderson z Ghost, Calvin Harris i Haim z Pray to Good, Medina z Giv Slip, Jessie Ware z Say You Love Me czy AlunaGeorge z Supernatural. Nie zapominam również o znakomitej Lanie Del Rey.
- Jennifer Hudson – Dangerous
- Nick Jonas feat. Angel Haze – Numb
- Medina – Giv Slip
- Calvin Harris feat. Haim – Pray to Good
- Fisz Emade – Pył
- AlunaGeorge – Supernatural
- LemON – Lwia część
- Natalia Nykiel – Pół dziewczyna
- Jessie Ware – Say You Love Me
- Eminem feat. Sia – Guts Over Fear
- Labrinth – Let It Be
- Ella Henderson – Ghost
- Yelle – Completement fou
- Lana Del Rey – Shades of Cool
- Karolina Czarnecka – Stolica
- David Guetta feat. Sam Martin – Dangerous
- Lykke Li – No Rest For The Wicked
- Royksopp & Robyn – Do It Again
- Alicia Keys – We Are Here
- Curly Heads – Reconcile
https://www.youtube.com/watch?v=WK6woaiPyd0
[/tab] [tab title=Część4]Czwarta część prezentuje moje ulubione piosenki takich wykonawców jak Foster the People, Little Boots, Jennifer Hudson czy Usher. Bardzo spodobała mi się kompozycja Burning Gold Christiny Perri czy The Chamber Lenny’ego Kravitza. Do moich ulubionych należy Digital Wittness St. Vincent, Break the Rules od Charli XCX czy Gold Imagine Dragons.
- J. Cole – G.O.M.D
- Mark Ronson – Feel Right
- Mikky Ekko – Time
- Fergie – L.Al.LOVE (la la)
- Lorde – Yellow Flicker Beat
- Azealia Banks – Chasing Time
- Sam Smith – I’m Not the Only One
- Charli XCX – Break the Rules
- Little Boots – Taste It
- Christina Perri – Burning Gold
- FKA twigs – Two Weeks
- Lenny Kravitz – The Chamber
- Foster the People – Best Friend
- Imagine Dragons – Gold
- St. Vincent – Digital Witness
- Fall Out Boy – Centuries
- Usher – Good Kisser
- Aloe Blacc – The Man
- Ledisi – I Blame You
- Jennifer Hudson – I Still Love You
Cześć piąta i zarazem ostatnia. W tym miejscu mógłbym wymienić jeszcze pewnie z 20 utworów znanych i nieznanych Wam. Ograniczyłem się jednak do 100 i na tym po przestane. Znajdziecie tu utwory Lily Allen, Jessie Ware, Nicki Minaj, Julii Marcell czy MNEKa.
- Taylor Swift – Welcome to New York
- Royksopp & Robyn – Do It Again
- Ariana Grande feat. The Weeknd – Love Me Harder
- Jessie Ware – Kind Of… Sometimes… Maybe
- Nicki Minaj – Grand Piano
- Lana Del Rey – Brooklyn Baby
- Royal Blood – The Monster
- Katy B – 5 A.M.
- Tinashe – 2 On
- Lana Del Rey – West Coast
- Natalia Przybysz – Kwiaty ojczyste
- Julia Marcell – Manners
- MNEK – Every Little Word
- Kiesza – Hidehttps://www.youtube.com/watch?v=x1MmHm4Wuscaway
- The Dumplings – Technicolor Yawn
- Lily Allen – Sheezus
- Broods – Never Gonna Change
- The Script – Superheroes
- Pharrell Williams – Marylin Monroe
- D’Angelo – Real Love

