Site icon All About Music

Best of 2012 redakcji All About Music – Najlepsze albumy i utwory według Łukasza Jaćkiewicza

Początek nowego roku to czas podsumowań poprzedniego. Chciałbym Was zaprosić do przeczytania tego artykułu, z którego dowiedzie się o płytach i singlach z roku 2012, które wg mnie były najlepsze. Moje podsumowanie może Was nie co zaskoczyć – lista będzie subiektywna. Moje notowanie również kończy zestawienia wszystkich redaktorów All About Music.

Najlepsze albumy 2012

Rok 2012 był prawdziwą gratką dla fanów muzyki. Ukazało się bardzo dużo płyt i co ważne niemonotonnych i nudnych, lecz ciekawych. Stworzenie takiego zestawienia może się wydawać bardzo łatwe na pierwsze rzut oka – wypisanie 50 albumów naprawdę nie jest trudną rzeczą. Problem jednak pojawia się gdy mamy je uszeregować na liście, a przy najlepszych dziesięciu albumach pojawiają się przeróżne dylematy. Jednak po wielu przemyśleniach doszedłem do wniosku, że będzie ona wyglądała tak o to.

Miejsce 1: Emeli Sande – Our Version Of Events

Na miano najlepszej płyty tego roku zasłużyła wg mnie Emeli Sande i jej Our Version Of Events. I nie przekonały mnie do tego notowania tego krążka na UK Charts i ogromna sprzedaż. To co mnie osobiście w niej ujęło to bardzo dobre kompozycje, które każdego słuchacza mogą zaciekawić. Nie bez powodu została ogłoszona przecież najważniejszym debiutem ubiegłego roku w Wielkiej Brytanii. Cała płyta to 14 piosenek (w wersji standardowe) utrzymanych w klimacie soul i R&B, który osobiście pociąga mnie najbardziej. Nie potrzebna jest zbędna komercja i reklama. Piosenki przyciągają swoją melancholijnością, ale także w kilku przypadkach żywiołością. Płyta nie należy do monotonnych a de facto jest to studyjny debiut Emeli Sande. Jeśli pierwsza płyta jest taka dobra to dalej może być już tylko lepiej.

 Miejsce 2: Ellie Goulding – Halcyon

Rok 2012 był obiektywnie patrząc dla Wielkiej Brytani bardzo udany. Swoje drugie miejsce postanowiłem przyznać także reprezentantce tego kraju – Ellie Goulding. Album Halcyon to bardzo dobra dawka indie popu, synthpopu a nawet dream popu. Słuchając często przeróżnych płyt brakuje mi tego czegoś, tej wisienki na torcie, która pozwoliłaby przystać mi dłużej przy takowym albumie. U Ellie Goulding nie mam tego problemu. Płyta po pierwszym przesłuchaniu wydawała mi się bardzo intrygująca – i tak jest do tej pory. Doskonale współgrający cieniutki głos Ellie i niepowtarzalna melodyjność tworzą jeden z najlepszych albumów ubiegłego roku. Podoba mi się, że Ellie Goulding dopasowała utwory do różnego typu odbiorców – od tanecznego I Need Your Love do synth-popowego Only You, łącząc pogranicza elektroniczno-popowe w Hanging On i Figure 8, kończąc na piosenkach niezwykle osobistych, balladach typu Joy czy I Know You Care.

Miejsce 3: Labrinth – Electronic Earth

Podium dopełnia płyta nieco inna od poprzednich – Electronic Earth. I nie mogło być inaczej, bo to kolejny Brytyjczyk – Labrinth. Ogólnie cały krążek to mieszanka stylu R&B, grime`u i popu z elektronika. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że w każdym z 10 utworów na tej płyty, to właśnie Labrinth jest ich autorem lub wspólautorem, a ponadto producentem. Ten zdolny Brytyjczyk stworzył takie kompozycje jak Earthquake, Last Time czy Treatment, które po części wyrażają mnie samego. Chętnie sam bym podpisał się pod tym materiałem. Nie można także zapomnieć o duecie z Emeli SandeBeneath Your Beautiful, który wyzwala we mnie mnóstwo emocji.

 Miejsce 4: Mela Koteluk – Spadochron

Tuż za podium postanowiłem umieścić pierwszą polską płytę, która niewątpliwie mnie zaskoczyła. Debiutantka Mela Koteluk bardzo ujęła mnie harmonią i spójnością utworów na płycie. Już nie mogę doczekać się następcy Spadochronu – skoro debiut jest tak dobry to dalej… może być już tylko lepiej.

Miejsce 5: Miguel – Kaleidoscope Dream

Miguela odkryłem już w 2010 roku za sprawą krążka All I Want Is You, ale to co zrobił w 2012 roku przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Kaleidoscope Dream to zbiór piosenek dla wytrawnych melomanów. Znajdziemy tu i R&B i soul, a nawet funk i pop. Pierwszy singiel – Adorn, wprowadził nas nie co w materiał na płycie, ale najlepsze pozostawił dla osób, które zdecydują się kupić krążek.

Miejsce 6: Alicia Keys – Girl On Fire

Nie jest to najlepsza płyta w karierze wokalistki, ale zasługuje na bycie w moim zestawieniu. Nie do końca przekonał mnie pierwszy singiel Girl On Fire, chociaż wersja z Nicki Minaj była ciekawa. Nawet singiel promocyjny New Day był po prostu lepszy. W dniu premiery jednak zdecydowałem się odsłuchać wszystkich utworów i byłem zaskoczony. Dobra kolejność utworów na płycie, każdy utwór wprowadza nas klimatem do następnego. Bardzo podoba mi się emocjonalność wokalu, wyrażanie siebie własnej i stonowane melodie. Super!

Miejsce 7: Christina Aguilera – Lotus

Dopiero miejsce 7? No cóż – jestem wielkim fanem poprzedniej płyty wokalistki – Bionic. Na Lotusie brakuje mi troszkę tego pazura i nowoczesności w produkcji piosenek. Ale nie będę skupiał się na minusach, tylko na plusach. W Christinie bardzo urzeka mnie jej głos, który jest podstawą do dobrych kompozycji utworów. Mam po prostu przy niej ciarki. Najbardziej wysublinowane są oczywiście jej ballady, których na płycie mamy chyba za mało. Podziwiam ją także za utwory bardziej elektroniczne, utwory które mają to coś – Let There Be Love czy Your Body.

Miejsce 8: Karolina Kozak – Homemade

Płyta miała premierę 5 marca 2012 roku, ale przyznam że usłyszałem o niej trochę później. Wcześniej znany był mi tylko singiel Mimochodem, który wywołał małą muzyczną rewolucję. No i niesamowity teledysk nagrany w Stanach Zjednoczonych, którym zachwycam się nawet dziś, pisząc to. Polecam tę płytę osobom, które chcą zanurzyć się w otchłani polskiej muzyki – bo to naprawdę świetny album produkcji polskiej.

Miejsce 9: Frank Ocean – Channel Orange

W podsumowaniach muzycznych płyta ta zajmuje bardzo często miejsca w czołówce. I muszę się także z nimi zgodzić. Frank Ocean to fenomen na amerykańskiej scenie muzycznej. Myślę, że w przyszłości osiągnie jeszcze więcej niż dotychczas – ma wszelkie do tego predyspozycje i umiejętnie promuje się. Nie jest tajemnicą, że jednym z moich ulubionych styli muzycznych jest R&B. Ocean połączył go dodatkowo z neo soulem, który w ostatnim czasie stał się bardzo modny. Już teraz dołącza do najlepszych z najlepszych w tym stylu : Johna Legenda czy Anthony`ego Hamiltona.

Miejsce 10: Usher – Looking 4 Myself

Kolejna świetna płyta roku 2012. Bardzo zróżnicowana – od R&B,do soulu i elektroniki. To właśnie tworzy wybuchową mieszankę hitów. Mam wrażenie, że każdy utwór mógłby zostać singlem i zajmować czołowe miejsca na listach przebojów. Ale to zasługa także wielu producentów – Swedish House Mafia, Pharrell, will.i.am czy Max Martin. No i Usher, który swoim głosem stworzył po prostu świetne kawałki.

Miejsce 11: Brodka – Lax EP

Nie jest powiedziane, żeby album był dobry to musi mieć kilkanaście utworów. Brodka wydając EP-kę nagraną w Stanach Zjednoczonych, pewnie nie spodziewała się takiego sukcesu. Tylko albo aż dwa nowe utwory i ich remixy. Zarówno Varsovie i Dancing Shoes odniosły w Polsce wielki sukces. Ta druga zaś w remixie Kamp! to jedna z najlepszych produkcji klubowych ubiegłego roku. Mam nadzieję, że kolejna płyta Brodki bedzie utrzymywała poziom Laxu.

Miejsce 12: Bruno Mars – Unorthodox Jukebox 

Tą płytą, Bruno Mars udowodnił że nie jest gwiazdą jednego albumu. Następca Doo-Wops & HooligansUnorthodox Jukebox to naprawdę pełna uroku szafa grająca. Nie jest może spójna ale style które tu są w wielu momentach zachwycają. Bo któż by się spodziwał, że Bruno Mars nagra coś w stylu reggae? No właśnie. Artysta jest bardzo kreatywny a płyta to w całości potwierdza. Bardzo dobre utwory pop-soulowe!

Miejsce 13: Plan B – iLL Manors

Jeżeli narzekacie na nudę w moim zestawieniu to może przekona Was Plan B. W Polsce stosunkowo mało znany artysta ale jego kompozycje zachwycają. Hip – hop, soul, grime, bassline czy political hip hop to tylko niektóre style wykorzystanę na tym albumie. Jestem osobą, która ciągle szuka czegoś nowego w muzyce a Plan B pozwolił mi odczuć że wciąż coś mnie zaskakuje. No i jest on współautorem wszystkich piosenek na płycie – oby więcej takich krążków.

Miejsce 14: Labrinth – Atomic EP

Po raz drugi w zestawieniu pojawia się Labrinth i to dlatego że jest jednym z moich ulubionych artystów. W Wielkiej Brytanii pojawiła się wśród artystów na wydawanie EP-ek między fizycznymi krążkami. Atomic zachwyca mnie, podobnie jak Plan B, wykorzystaniem nowych styli, łącząc je w bardzo dobre bity. No i piosenka tytułowa z owym raperem – jestem nią po prostu zachwycony. Zaś każdy z czterech pozostałych utworów to kompozycje nagrane ze specjalnymi gośćmi, dzięki czemu płyta jest różnorodna ale i spójna.

Miejsce 15: Lana Del Rey: Born To Die

Lanę Del Rey albo się lubi albo nie. Może to sposób takiego strasznie melancholijnego śpiewania o tym świadczy. Jeśli chodzi o cały album, to nie wszystkie utwory mi się podobają. Czasami mam wrażenie, że tzw. wycieki do Internetu i wersje demo, które krążą po sieci są często dużo lepsze. Ale jednak Born To Die znalazł się na miejscu 15. Za co? Szczególnie za utwory, które powodują, że gdy je tylko usłyszę, nie chcą usunąć mi się z głowy i cały dzień je nucę. W moim przekonaniu jest to jednak płyta warta przesłuchania.

Miejsce 16: Trey Songz – Chapter V

Kolejna płyta w stylu R&B i kolejna dobra dawka muzycznych inspiracji. Znam go od samego debiutu w 2005 roku, ale nie jest to jego najlepsza płyta i stąd dopiero miejsce 16. Najbardziej podobają mi się piosenki typowe dla stylu R&B, ale w balladach Trey wypada równie dobrze.

Miejsce 17:  Katy Perry – Teenage Dream: The Complete Confection

Słodka i cukierkowa – taka była Katy Perry za ery Teenage Dream. The Complete Collection to jednak nowe wydanie tej płyty z dodatkowymi utworami i to one grają tu główną rolę. Piosenki w podobnym stylu ale bardzo interesujące. Pierwszy singiel jednak Part Of Me różnił się choćby od Last Friday Night – nowe oblicze Katy? A skądże. Już w Wide Awake powraca do fioletowych włosów i bajkowego tła.  Aczkolwiek mi bardzo odpowiada taki image artystki.

Miejsce 18: P!nk – The Truth About Love

P!nk przyzwyczaiła mnie do zmienności swoich singli. Raz wydaje bardzo energetyczny utwór z zabawnym i barwnym teledyskiem,następnie zaś spokojną balladę. Jaka jest naprawdę P!nk? Raczej pierwsza wersja lepiej do niej pasuje. Krążek The Truth About Love prezentuje podobne utwory jak jej poprzednik, dlatego dopiero miejsce 18. Znaleźć jednak możemy tu utwory warte uwagi, które zainteresują duże grono osób.

Miejsce 19: Leona Lewis – Glassheart

Niezłe kompozycje, ale jak na tak długi okres przygotowywań czegoś niewątpliwie tu brakuje. Nadal zachwycają ballady Leony, które chyba będą jej już najlepszymi utworami w karierze. I To You czy Lovebird są śpiewane z duszą, bez zbędnego mocowania się się i udawania. Głos artystki dobrze się wtedy komponuje z melodią. Wokalistka pokazuje nam jednak swoje drugie oblicze – elektroniczne z elementami lekkiego dubstepu. Come Alive jest dzięki temu wyśmienite

Miejsce 20: No Doubt – Push & Shove

Długo kazali mi czekać na swoją kolejną płytę, ale teraz z czystym sercem mogę powiedzieć że było warto. Krążek nie jest komercyjny, ale widać że nawet samej Gwen Stefani brakowało zespołu. Nowe utwory mają to coś, czego nie da się do końca opisać. Są stylowe i nie do podrobienia. Patrząc na dzisiejszy rynek muzyczny nie widzę nikogo ciekawego kto tworzył by w podobnym kierunku. Brawo!

Pozostałe miejsca

Najlepsze single 2012

Ubiegły rok był bardzo owocny w przeróżne utwory. W notowaniach na całym świecie wygrywa często Gotye czy Carly Rae Jepsen. Utwory tych wykonawców jednak nie należą do najlepszych, żeby nie powiedzieć słabych. To co je wyniosło na szczyty – to chwytliwy tekst refrenu i prosta melodia.

Miejsce 1: M.I.A. – Bad Girls

Niewątpliwie najlepszym singlem roku jest według mnie utwór Bad Girls pochodzącej ze Sri Lanki brytyjskiej wokalistki M.I.A. Piosenkarka trochę pospieszyła się z wydaniem owego singla, bowiem premiera płyty Matangi zapowiedziana jest dopiero na kwiecień 2013 roku. Utwór jednak był bardzo dobrym posunięciem w karierze artystki. To połączenie elektronicznego brzmienia z worldbeatem i alternative dance przysporzyło jej wielu nowych fanów. Na pochwałę zasługuje również teledysk do utworu. Został on nakręcony w Maroko i spotkał się z uznaniem krytyków ale także potępieniem ze strony wyznawców islamu. Dla mnie był jednak niesamowity.

Miejsce 2: will.i.am feat. Britney Spears – Scream & Shout

Drugie miejsce postanowiłem przyznać piosence Scream & Shout. Britney Spears to artystka, na której się wychowywałem i wszystkie jej produkcje są dla mnie ważne. W ubiegłym roku niestety nie wydała nowego krążka, ale na szczęście zgodziła się na kolejną wspólpracę z will.i.am`em. Utwór należy zaszufladkować do electropopu połączonego z dancem. Już teraz jest to stały bywalec klubowych parkietów. W 2013 roku czekam jednak na pełną studyjną płytę księżniczki popu.

Miejsce 3: Ellie Goulding – Hanging On

Ostatnie miejsce na podium zajmuje pierwszy singiel promocyjny zwiastujący ostatnią płytę Ellie GouldingHalcyon. Hanging On, bo o nim mowa, to niewątpliwie jedna z wielu perełek na płycie. Mnie jednak najbardziej zafascynował świetny synthpopowy bit, który połączony jest z brzmieniem dubstepowym, dream popem i downtempo – coś czego brakuje mi na polskim rynku muzycznym i pewnie długo się go nie doczekam. Nie można zapomnieć o drugiej części utworu, w której rapuje Tinie Tempah, bo to doskonałe połączenie

Miejsce 4: Ciara – Got Me Good

Piosenka ta zwiastuje album One Woman Army, który ma ukazać się w 2013 roku. Zanim jednak doczekamy się całego krążka, Ciara postanowiła wydać świetny singiel dla koneserów – Got Me Good. Uwielbiam taki styl śpiewania i odpowiednio dobraną melodię jaki prezentuje ta artystka. Utwór jest dobrze wyprodukowany i bardzo energetyczny. Oby cała jej płyta wyglądała tak jak owa piosenka.

Miejsce 5: Mela Koteluk – Melodia Ulotna

Pierwszy polski utwór w zestawieniu i moim zdaniem najlepsza piosenka ubiegłego roku w kategorii Polska.  Świetny tekst, co w polskich produkcjach rzadko się zdarza. Od pierwszego dźwięku utwór ten po prostu uzależnia, i ze mną zrobił to samo. Potrafię ją nucić całymi godzinami. No i melodia, pomimo tytułu, nie jest ulotna. Prosta, nieskomplikowana, a jednak ma coś co jest ciekawe.

Pierwszą dziesiątkę uzupełniają kolejne utwory, które są wnet genialne. Na miejscu 6. Earthquake, uwielbianego przeze mnie Labrintha. Za nim, na miejscu siódmym spokojna, stonowana, no i  z fortepianem Alicia Keys i jej Brand New Me – moim zdaniem najlepsza z albumu Girl On Fire. Miejsce ósme to świetne melodyjne i ujmujace R&B – Miguel i Adorn. Druga polska piosenka w zestawieniu to Mimochodem Karoliny Kozak – nie słucham zbyt wielu polskich piosenek, ale ta mnie ujęła swoją delikatnością. Dziesiątkę dopełnia chyba najlepsza piosenka z albumu MDNAGang Bang. I tu przyznam, że raczej nie słucham artystów o tyle starszych ode mnie. Madonna jednak w każdym albumie dopasowywuje się do styli aktualnie modnych i trendy.

Drugą dziesiątkę zestawienia rozpoczyna druga już kompozycja Ellie Goulding. Pierwszy oficjalny singiel Anything Could Happen jest jednym z moich ulubionych. Miejsce 11. to świetna kompozycja, która jest według mnie najlepsza z albumu Channel Orange. Bad Religion, bo o nim mowa to piosenka bardzo osobista. Kolejną pozycję zajmuje reprezentant stylu PBR&B – The Weeknd. Wicked Games znajdziemy na albumie Trilogy. Na dwunastym zatrzymała się Jennifer Hudson z gościnnym udziałem Ne-Yo. Utwór Think Like A Man był oficjalnym singlem promującym komedię romantyczną o tym samym tytule. TOP 15 zamyka Climax – piosenka z pogranicza R&B, quiet storm i elektroniki z doskonale moderowanym głosem Ushera.

Kolejne pięć utworów, które tym razem zamykają pierwszą dwudziestkę zestawienia. Na miejscu 16. Marika i jej Widok. Za nią figuruje świetny remix Kamp! z albumu Lax. Dancing Shoes, bo o nim mowa, to bardzo dobra propozycja od Brodki. Na siedemnastym znalazł się Read All About It, z najlepszej płyty roku 2012 wg mnie – Our Version Of Events. 19. pozycję zajmuje w tym roku pierwszy singiel po długiej nieobecności na rynku muzycznym zespołu No DoubtSettle Down. Utwór nie zdobył szczytów list przebojów, ale mi podoba się i to bardzo. TOP 20 zamyka kompozycja autorstwa Sia FurlerDiamonds, która została nagrana przez Rihannę.

Pozostałe miejsca:

Exit mobile version