Lublin to kolejne miejsce na mapie Polski, w którym Beata Kozidrak wraz z Bajmem zagrała koncert w ramach Bingo Tour. Jako, że ta miejscowość jest rodzimym miastem legendarnej wokalistki, to nie mogło się obyć bez niespodzianek. Artystka otrzymała Medal Prezydenta Miasta Lublin i na bis zagrała aż 5 utworów! Jesteście ciekawi co było dalej? Powiem Wam tyle – Beata to taka nasza polska Beyonce. Zainteresowani? Zapraszam do dalszej relacji.
Napisałem, że Beata Kozidrak, to taka nasza polska Beyonce. Powód? Wokalistka rusza się jak prawdziwa kocica (Britney może pomarzyć o takich ruchach), jest zwierzęciem scenicznym, a co najważniejsze lata praktyki sprawiły, że jest bardzo pewna siebie i niczego się nie boi. Legenda polskiej sceny muzycznej zmieniała kreacje trzy razy i w każdej wyglądała bardzo seksownie, w czerni zdecydowanie jej do twarzy. Od pierwszego momentu byłem w nią wpatrzony jak w złoto, a uśmiech nie schodził mi z twarzy.
Ciężko opisać atmosferę jaka panowała na tym wyjątkowym koncercie. Po prostu trzeba było tam być. Lublinianie wiedzieli jak zadowolić naszą kochaną Beatkę, która była bardzo wdzięczna swoim oddanym fanom. Po zakończeniu każdej z piosenek fani (a było ich mnóstwo!) bili brawa i skandowali jej imię. Co do słuchaczy, byłem święcie przekonany, że w wydarzeniu wezmą udział starsze osoby. Jak bardzo się myliłem. Na samej płycie było dużo osób w okolicach 20 lat i młodszych. Obok mnie stał chłopczyk, miał może ze 12 lat, a znakomicie znał tekst każdej piosenki. Takie zespoły i gwiazdy łączą pokolenia.
W trakcie koncertu miasto Lublin przygotowało dla artystki niespodziankę. Beata Kozidrak otrzymała z rąk prezydenta Medal Prezydenta Miasta Lublin i nie ukrywała wzruszenia i zaskoczenia. Wokalistka mówiła m.in. że jest dumna z bycia lublinianką i zawsze uważała, że wschód to najpiękniejsza część Polski. Cóż, teraz będzie mogła cieszyć się kolejnym wyróżnieniem związanym z naszym województwem. Przypomnijmy, że w 2010 r. Kozidrak otrzymała honorowy tytuł Ambasadora Województwa Lubelskiego.
Dla fanów została przygotowana również mała niespodzianka. W trakcie, kiedy gwiazda zmieniała kreację, na scenę wkroczyły trzy chórzystki i nie dały fanom odpocząć. Dziewczyny zaśpiewały Ain’t Nobody, a publika podążała razem z nimi. Jak przystało na zespół Beaty, wokalistki również miały koci pazur.
Cały występ przygotowany był do perfekcji. Zaczynając od strojów, a kończąc na wizualizacjach na telebimach. Co mogliśmy usłyszeć na koncercie? Same największe hity, ale nie tylko. Beata wraz z zespołem dwa razy zagrała jeszcze gorący singiel Bingo, który zwiastuje jej solową płytę. Oprócz tego nie zabrakło Szklanki Wody, Józek nie daruje Ci tej nocy, Wiosny w Paryżu, czy też Co mi Panie dasz, gdzie artystka pokazywała swoje niemałe możliwości wokalne (odsyłam do filmiku na dole). Serio, kilka razy miałem ciarki na całym ciele.
Jeżeli w waszym mieście zagości Bingo Tour, to nie wahajcie się ani chwili. Udajcie się do punktu sprzedaży i kupcie bilet. Naprawdę warto wydać te kilkanaście lub kilkaset złotych. Czekają Was niezapomniane wrażenia i ja Wam to gwarantuję.
😍😍 #beatakozidrak #bingotour #bajm #lublin #arenalublin #gig #music #live
Film zamieszczony przez użytkownika Paweł Markiewicz (@ipnopses)
Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Paweł Markiewicz (@ipnopses)

