Site icon All About Music

Beata Kozidrak z Bajmem wystąpiła we Włocławku. Relacja Beaty Prętnickiej

Tydzień temu czytaliście relację mojego redakcyjnego kolegi, Jonatana i właśnie ten koncert będzie pokazywany w wielkanocny wieczór na antenie Telewizji Polsat. Zastanawiacie się jednak jak wygląda widowisko, gdzie na scenie są tylko i wyłącznie członkowie zespołu Bajm wraz z Beatą Kozidrak na scenie? Jak to wygląda bez obecności kamer telewizyjnych czy gości specjalnych? Przynoszę Wam odpowiedź.

Beata Kozidrak jest niewątpliwie wielką gwiazdą polskiej sceny muzycznej. Osobiście ciężko jest mi uwierzyć, że ktoś, kto jest ponad 35 lat na scenie może nadal być prawdziwym wulkanem energii – to prawdziwa rzadkość, by nie posiadając w ogóle słuchawek w uszach wciąż śpiewać tak pięknie. Wokalistka wraz z zespołem Bajm nadal zachwyca swoim głosem i z niebywałą łatwością wykonywała swoje największe przeboje.

To wiemy już z tydzień temu, kiedy swoją relację opublikował Jonatan. Gdy ją czytałam, szczerze mówiąc – nie wierzyłam (Po pierwsze kolega jest wielkim fanem polskiej muzyki, a panią Kozidrak ubóstwia. Po drugie zaś, co pragnę podkreślić, ten koncert był rejestrowany i będzie emitowany w Wielkanoc o godzinie 22:00 w Telewizji Polsat, a jak powszechnie wiadomo srebrny ekran nie jest w stanie oddać atmosfery, którą można poczuć wyłącznie na żywo), więc postanowiłam wybrać się na regularny koncert. Wybór, ze względów rodzinnych padł na Włocławek.

Pomijając aspekty techniczne, które w znaczący sposób uniemożliwiały prawidłowy odbiór tego, co działo się na scenie, można powiedzieć, że Beata dała radę. Swoje widowisko podzieliła na trzy części, toteż aż trzy razy zmieniała ubiór. Zanim jednak artystka z zespołem wyszła na scenę, na ekranach pojawił się teledysk do pierwszej muzycznej zapowiedzi trzeciej solowej płyty pani Kozidrak, czyli Bingo. Po tej krótkiej prezentacji multimedialnej wykonano na żywo tenże utwór, który muszę przyznać, w wersji koncertowej brzmi nieporównywalnie lepiej.

W tej części usłyszeliśmy też najlepsze kompozycje z kariery solowej artystki, w tym Taką Warszawę, Siedzę i myślę czy Teraz płynę. Zaskoczeniem było jednak to, co zaprezentowano podczas pierwszej przerwy na potrzeby przebrania się wokalistki zespołu Bajm. Na ekranach ponownie pojawiły się kadry z Bingo, lecz z głośników słyszeliśmy zupełnie nieznaną kompozycję. Z nieoficjalnych informacji wynika, że jest to kolejna muzyczna zapowiedź nadchodzącej płyty Beaty, czyli Nie poddawaj się. Premiera solowego materiału prawdopodobnie we wrześniu.

Nam jednak przyszło podziwiać Bajm w wersji akustycznej. W ruch poszło różowe futro (?!), lecz nie tylko. Przy wykonaniu numeru Różowa kula scena zamieniła się w salę taneczną, czego symbolem miała być zawieszona na suficie dyskotekowa kula. To była także niepowtarzalna okazja, by zaśpiewać z artystką refreny takich piosenek jak Żal mi tamtych nocy i dni czy Dwa serca, dwa smutki. Ta część koncertu zakończyła się wykonaniem przez chórek, na czele którego stała córka wokalistki Bajmu, czyli Kasia Pietras kompozycji Ain’t Nobody (Loves Me Better). Nie była jednak to wersja, którą słyszeliśmy ostatnimi czasy w stacjach radiowych, lecz ten cover był bliższy oryginałowi, pierwotnie zaprezentowanemu w 1982 roku przez Chakę Khan.

Finalna część koncertu był zjawiskowym the best of Bajm. Każdy z Was może zgodzić się z tezą, że zna chociaż jedną piosenkę tego zespołu. Te siedem utworów to istny throwback, więc uczestnicy koncertu, niezależnie od wieku powinni kojarzyć wydaną kilka lat temu Blondynkę, trochę starsze O Tobie, Ta sama chwila czy Miłość i ja oraz znane z początków kariery Co mi panie dasz, Nie ma wody na pustyni czy kultową dzisiaj Białą armię. Numerem Ta sama chwila zakończono zasadniczą część koncertu, a na bis artystka ponownie zaśpiewała nam Bingo.

Zdaję sobie sprawę z tego, że te kilkaset słów nie jest w stanie oddać atmosfery panującej na koncercie. Ja niestety miałam pecha, ze względu na fakt, że koncert odbywał się na Hali Mistrzów. Pragnę podkreślić, że ten obiekt generalnie nie jest przyjazny dla widzów chcących podziwiać koncerty. Mimo tego defektu pani Kozidrak dała z siebie dosłownie wszystko – zarówno od strony choreograficznej (np. podczas wykonywania Blondynki) jak i pod względem wokalnym. A Wam pozostawiam dwie możliwości: albo uwierzyć mi na słowo, albo pójść na koncert, by przekonać się na własnej skórze co i jak. Dla niezdecydowanych i nieprzekonanych do tego co wyżej, serdecznie polecam włączenie Telewizji Polsat w Wielkanocną noc.

Setlista:

  1. Bingo
  2. Olek
  3. Siedzę i myślę
  4. Taka Warszawa
  5. Złota brama
  6. Teraz płynę
  7. Nie poddawaj się (tytuł nieoficjalny)
  8. Żal mi tamtych nocy i dni
  9. Różowa kula
  10. Dwa serca, dwa smutki
  11. Być z Tobą
  12. Wiosna w Paryżu
  13. Ain’t Nobody
  14. Biała armia
  15. Co mi panie dasz
  16. Miłość i ja
  17. O Tobie
  18. Blondynka
  19. Nie ma wody na pustyni
  20. Ta sama chwila
  21. Bingo (bis)
Exit mobile version