Bea, a dokładnie Beatrice Miller, zaczęła swoją przygodę z muzyką w drugim sezonie X Factor USA. Wtedy zachwyciła jurorów swoim głosem i po przejściu przez Bootcamp trafiła do drużyny Britney Spears. Odpadła w czwartym tygodniu zmagań podczas występów na żywo. Nie przeszkodziło jej to jednak w rozpoczęciu kariery. W kwietniu 2013 r podpisała umowę z wytwórniami Syco oraz Hollywood. Rok później na świat została wydana jej pierwsza EPka zatytułowana Young Blood, która znalazła się na 64 miejscu na Billboard 200. Wszystkie cztery utwory, które zostały na niej umieszczone znalazły się potem na właściwym albumie. Należą do nich: Young Blood, Enemy Fire, Fire N Gold oraz Dracula. Wokalistka dała się również poznać szerszej publice poprzez występy przed Demi Lovato, podczas trasy koncertowej Demi World Tour. W 2015r. nadszedł natomiast czas na pierwszy album tej artystki.
Płyta Not an Apology jest swojego rodzaju krzykiem dziewczyny, która mimo swojego młodego wieku zwraca uwagę na wiele problemów oraz sytuacji, które spotykają większość nastolatków. Album otwierają dwa single. Pierwszy z nich, czyli Young Blood, to w miarę spokojny utwór, który stanowi tylko przedsmak całego krążka. Dziewczyna śpiewa w nim o tym jak ważny jest każdy z osobna i że jesteśmy w stanie zrobić wszystko. Drugi kawałek nie bez powodu został mianowany singlem. To właśnie on najbardziej przykuł moją uwagę jeszcze przed wydaniem albumu. Obok mocnego i dynamicznego Fire N Gold nie da się przejść obojętnie. Bea daje tutaj niezwykły popis swoich umiejętności wokalnych, które w połączeniu ze zróżnicowanym tempem i muzyką tworzą niezwykle pozytywny numer.
Następnie przechodzimy do z pozoru spokojnego i wolnego numeru. Zwrotki I Dare You są niepozornym wstępem do refrenu, w którym Bea eksploduje wraz ze zmieniającą tempo muzyką. Dziewczyna wybucha pozytywną energią i siłą, którą zaraża słuchacza.
I’ll break down the walls
A high heel wrecking ball
And I won’t let you tear me down, no
Fragment tekstu I Dare You, który doskonale podsumowuje cały utwór. Paper Doll to jeden z moich ulubionych utworów. Najbardziej podoba mi się w nim dobry tekst z intrygującym przekazem. Muzycznie mamy do czynienia z podobnym zabiegiem, który miał miejsce w poprzednim kawałku. Muszę przyznać, że nawet gdyby cała płyta miała taką konstrukcję, to w życiu by mi się to nie znudziła i mógłbym jej słuchać godzinami.
Perfect Picture to jeden z najbardziej rockowych elementów tego albumu. Muzyka jest w ciekawy sposób zróżnicowana, a wokal dostosowuje się do niej i łączy z nią tworząc doskonałą jedność. Słucha się go bardzo przyjemnie, a energia, którą przekazuje, zostaje ze słuchaczem na długo po zakończeniu utworu. Enemy Fire bije na głowę swojego poprzednika. Powraca tutaj silna i mocna Bea, która definitywnie wie o czym śpiewa. Kawałek błyskawicznie wpada w ucho, a za pomocą łatwo przyswajalnego tekstu zostaje w na długo pamięci słuchacza. Jeżeli myśleliście, że Bea nie zamieści na swoim albumie żadnej ballady, to byliście w błędzie. Force of Nature to prosty kawałek, w którym muzyka jest bardzo zminimalizowana i opiera się głównie na dźwiękach gitary. W tym utworze najbardziej przemawia do mnie tekst oraz to w jaki sposób Bea bawi się swoim wokalem. Na swój sposób dziewczyna potrafi doskonale trafić do słuchacza i przekazać mu wszystkie emocje, które związane są z tym numerem.
Cause you’re a force of nature
Look at what you’ve done
I can taste the danger but I don’t wanna run
Nadszedł czas na tytułowy kawałek. Not an Apology to istna eksplozja emocji. To co wyprawia w tym kawałku Bea jest wprost niesamowite. Jest tekst, mamy przeskoki wokalne i świetną muzykę. Kawałek ma po prostu wszystko co trzeba, aby być dobrym. Po spokojnej balladzie coś takiego wprawia w osłupienie. Wydaje mi się, że wokalistka specjalnie postawiła te dwa kawałki obok siebie, aby jeszcze bardziej spotęgować ich przesłanie. Dracula przemówił do mnie głównie za sprawą świetnej muzyki oraz tego, że jest po prostu inny od całej reszty. Refreny zawierają mocne brzmienie, a zwrotki zaśpiewane są w ciekawy, wcześniej niewykorzystywany przez tą dziewczynę sposób. We’re Taking Over jest przez wielu porównywany do kawałków Demi Lovato, która współpracowała przy jego tworzeniu. Fakt, widać pewne podobieństwa, jednak Bea nie ma zamiaru upodabniać się do nikogo i śpiewa ten utwór całkowicie w innym stylu. Słuchając tego kawałka mam ochotę dołączyć do jej rewolucji i iść z nią ramię w ramię przez miasta śpiewając ten numer jako mantrę.
Rich Kids to ostatni kawałek na tym krążku. Na pochwałę definitywnie zasługuje tekst, który jest najmocniejszym elementem tego utworu. Według mnie ostatnim utworem powinien być kawałek We’re Taking Over, ponieważ jest on idealnym zwieńczeniem całego albumu.
Bea jest jeszcze bardzo młodą dziewczyną, która jednak zna swoją wartość i nie zamierza się nikomu podporządkować. Stara się te zasady moralne przekazać za pomocą swoich utworów i muszę przyznać, że wychodzi jej to całkiem nieźle. Jej wielkim sukcesem jest 7 miejsce w zestawieniu US Billboard 200, co, mam nadzieję będzie dla niej doskonałą motywacją do wydawania coraz lepszych płyt.

