
Twórczość Kuby Tracza i Igora Walaszka, czyli Bass Astral x Igo, poznałem dopiero przed premierą ich drugiej płyty. Promujący ją koncert w katowickim MegaClubie był idealną okazją do sprawdzenia jak duet brzmi na żywo. Poszedłem na niego z dużymi oczekiwaniami, bowiem przy odkrywaniu ich muzyki natknąłem się na nagranie jednego z koncertów, na którym wypadli naprawdę świetnie. Nie zawiodłem się!
Całe wydarzenie rozpoczynał koncert zespołu Di PAMP, któremu przypadło zadanie rozgrzania publiczności przed występem Bass Astral x Igo. Muzycy promują właśnie swoją nową EPkę, na której usłyszeć można połączenie popu i elektroniki. Ich muzyka nie do końca trafiła w moje gusta, ale na pewno drzemie w nich potencjał i ciekaw jestem jak potoczą się dalsze losy grupy.
Po występie Di PAMP scena przyozdobiona została w neonowe „iksy”, które podczas występu Bass Astral x Igo mieniły się na przeróżne kolory. Chwilę później na scenie pojawił się Bass Astral, a zaraz po nim Igor Walaszek, który i przywitał się z publicznością zgromadzoną w katowickim MegaClubie słowami, że rozpiera go wyjątkowa duża ilość energii i nie wie czy dobrym pomysłem jest rozpoczynanie show od spokojnego numeru, jakim jest Lipstick pochodzące z ich debiutanckiego krążka. Byłem takiego samego zdania i wydaje mi się, że fani duetu zgromadzeni wokół mnie również je podzielali. Supportujący zespół pozostawił wszystkich w tanecznym nastroju i myślę, że rozpoczęcie koncertu bardziej energicznym kawałkiem byłoby lepszym rozwiązaniem. Być może warto zastanowić się nad drobną zmianą w setliście i przesunięciem Lipstick o kilka pozycji dalej?
Całe szczęście to jedyne, małe zastrzeżenie, jakie mam do występu chłopaków. Cała reszta to wspaniały, dwugodzinny taneczny trans, z którego za nic w świecie nie chciałem wychodzić i mimo zmęczenia miałem nadzieję, że pierwszy bis nie będzie ostatnim.
Trasa Bass Astral x Igo promuje oczywiście ich najnowszy album Orell. Dlatego oprócz tytułowego utworu mogliśmy usłyszeć między innymi Juno, klimatyczne Telephone czy Feeling Exactly. Podczas The One na scenie z gitarą elektryczną pojawił się Roman Odoj z zespołu Di PAMP i odgrywał gitarowe partie, które znajdują się w piosence. Wielki plus za ten pomysł, miło jest usłyszeć muzykę graną z instrumentu na żywo.
Nie zabrakło również utworów pochodzących z poprzedniego krążka, zatytułowanego Discobolus.
Wśród nich znalazły się takie przeboje jak It’s Only Emotion, Suspicious Mind czy Pussy Cock & God, na którego pierwsze dźwięki publiczność zareagowała bardzo żywiołowo.
Pojawiło się także wyczekiwane przeze mnie Would, czyli cover piosenki amerykańskiej grupy Alice in Chains. Brak mi słów by opisać to, jak ten utwór brzmi na żywo! Na pochwałę zasługuje tutaj również osoba odpowiedzialna za grę świateł podczas koncertu. Wszystko idealnie było zgrane z muzyką i tworzyło wspaniały klimat.
Nadal jestem pod wrażeniem energii płynącej ze sceny i niepowtarzalnego głosu Igo, którego po raz pierwszy miałem okazję usłyszeć na żywo. Jeszcze częściej mój wzrok przykuwał taniec Kuby, który czasami był wręcz interpretacją słów śpiewanych przez Igora.
Cały koncert był z pewnością jednym z lepszych, w jakich ostatnio brałem udział. Kiedy artyści schodzili ze sceny poczułem niedosyt, chciałem więcej, pomimo naprawdę solidnego i długiego setu. Myślę, że nie tylko ja, ponieważ pod sceną wciąż tańczyła spora grupka osób do muzyki puszczanej z głośników.
Bardzo się cieszę, że na polskiej scenie muzycznej mamy taki zespół. Z pewnością nie było to moje ostatnie spotkanie z Bass Astral x Igo. W dodatku obstawiam, że już wkrótce zagraniczne festiwale zaczną się bić o to, by wystąpili właśnie u nich. I z całego serca im tego życzę!
Jeśli jeszcze myślicie czy pojawić się na jednym z ich koncertów – nie ma co się zastanawiać! Na pewno nie pożałujecie. Warto również dodać, że w kwietniu muzycy wyruszają w kolejna trasę, podczas której zaprezentują swoje utwory wraz z 11-osobową orkiestrą. Informacje o nadchodzących wydarzeniach znajdziecie na ich fanpage’u.
Recognition of this fact that he seems to today. cialis for sale Dyson broke the situation as their lives and it has aided me out loads.

