Site icon All About Music

Barbra Streisand – Walls (2018), recenzja Dariusza Kozery

Legenda Broadwayu, Barbra Streisand, wydała w miniony piątek swój najnowszy, trzydziesty szósty studyjny album. Płyta Walls jest pierwszym od 13 lat wydawnictwem, na którym znalazły się oryginalne piosenki, a nie jak w ubiegłych latach wyłącznie covery. Dla artystki nowy album jest swego rodzaju manifestem oraz sprzeciwem wobec sytuacji politycznej w Stanach Zjednoczonych, a do tego porusza wiele poważnych tematów dotyczących każdego z nas. Czas sprawdzić, jaki efekt przyniosło mieszanie polityki z muzyką.

Album Walls otwiera bardzo zmysłowa i nieco orientalna piosenka What’s On My Mind. Spokojne, przyjemne, kojące i bardzo intrygujące rozpoczęcie. Pierwszy zwiastun płyty zatytułowany Don’t Lie To Me można śmiało nazwać muzycznym protestem i krzykiem buntownika, który jest rozczarowany panującą sytuacją. Odważna, szczera, przepełniona różnymi emocjami oraz pięknymi operami kompozycja. Tytułowa kompozycja, podobnie jak wyżej wspomniany utwór, również porusza tematy związane z polityką oraz odcinaniem się ludzi jeden od drugiego. Może gdyby większa ilość artystów decydowała się poruszać tą trudną tematykę w swoich utworach więcej osób zapragnęłoby zmieniać ten świat na lepsze i budować mosty zamiast ścian.

Ci z Was, którym nie jest obca dotychczasowa dyskografia Barbry wiedzą dobrze jakich utworów można się po niej spodziewać. Na nowym albumie znajdziemy typowo musicalowe utwory. Love’s Never Wrong, Lady Liberty oraz Better Angels to piękne ballady, które śmiało mogłyby być śpiewana na deskach Broadwayu. W takich utworach artystka brzmi zdecydowanie najlepiej. Jej niesamowity i doskonale opanowany wokal wciąż wywiera na mnie ogromne wrażenie. Nie oznacza to jednak, że na potrzeby najnowszej płyty artystka nie postanowiła spróbować czegoś nowego. Mowa tutaj o utworze The Rain Will Fall, który stanowi największe zaskoczenie. W tym wypadku możemy usłyszeć artystkę w zdecydowanie bardziej popowej wersji niż dotychczas. Ten utwór śmiało mógłby zostać wybrany na singiel, którego zadaniem byłoby promowanie albumu w rozgłośniach radiowych. Z przyjemnością posłucham był całego albumu nagranego przez Barbrę właśnie w takim stylu jak wspomniana kompozycja.

Na albumie Walls nie zabrakło również kilku coverów. Tak jak uwielbiam sposób, w jaki Barbra połączyła Imagine (John Lenon) What A Wonderful World (Louis Armstrong) tak nie jestem w stanie zaakceptować tego, co stało się z What the World Needs Now. Pierwszy wspomniany utwór (Imagine /What a Wonderful World) jest rewelacyjnym połączeniem dwóch klasyków i w wykonaniu Streisand brzmi wręcz doskonale. Drugi utwór miał potencjał, jednak został on zniszczony mniej więcej w połowie piosenki. Dodatkowe dwa wokale i zmiana tempa zadziałały na niego bardzo niekorzystnie i szybko wymazały z pamięci dobry początek. Dwa pozostałe covery, Take Care of This House oraz Happy Days Are Here Again to klasa sama w sobie w wykonaniu Barbry. W obu piosenkach słuchacz ma szanse w pełni napawać się niezwykłym wokalem artystki. Przedłużane dźwięki i dopracowane do perfekcji vibrato Streisand sprawiają, że utwory dotykają zarówno serca jak i duszy słuchacza. Taką zdolność posiada bardzo wąskie grono artystów.

Wraz z nowym albumem artystka postanowiła wykorzystać potęgę muzyki oraz swoją sławę do głoszenia swojego zdania na temat dziejących się w obecnych czasach rzeczy. Streisand postanowiła zachęcić słuchaczy do działania i zmiany podejścia. Zwróciła ich uwagę na panującą wszem i wobec niesprawiedliwość oraz jawne kłamstwa wypowiadane przez osoby stojące u władzy. Barbra w swoich utworach dała słuchaczom przede wszystkim nadzieję, na lepsze jutro. Płyta Wallsjest swego rodzaju przewodnikiem, który pomaga zrozumieć pewne fakty oraz wskazuje możliwości zmieniania świata, a przede wszystkim samego siebie na lepsze. Co najważniejsze, jakkolwiek dziwnie to zabrzmi, na albumie nie zabrakło miejsca dla muzyki samej w sobie. Gdy odłożymy na bok politykę bądź nie będziemy przywiązywać większej uwagi do słów, to wciąż pozostaje nam dawka solidnej i pięknej muzyki. Naprawdę warto poświęcić 47 min swojego życia na przesłuchanie tego albumu.

  • 8.5/10
    Ocena końcowa - 8.5/10
8.5/10
User Review
8.83/10 (3 votes)
Exit mobile version