Jeżeli Męskie Granie jest (sic) męskie, to objazdowym, polskim festiwalem zawierającym niesamowity mix kobiecej energii są bez wątpienia Letnie Brzmienia. Zaczynając od niesamowitych, zupełnie różnych, podobnych do siebie tylko w niesamowitej charyzmie aż po wieńczący zespół – Babie lato, to znaczy super grupę w składzie Bovska, Margaret, Zalia, Natalia Kukulska i Mery Spolsky
One śpiewają w letnim numerze i one jeżdżą z festiwalem do Polski – w ten sposób przyjeżdżając z muzyką do ludzi. I w ten sposób właśnie udowadniają, że najbardziej interesujące, różnorodne i nieprzewidywalne rzeczy dzieją się obecnie w muzyce tworzonej przez kobiety – dla wszystkich.
Festiwal jako taki jest generalnie fenomenem pochłaniającym jednostkę – i zabierającym ją w inny wymiar czasu i przestrzeni. Natalia Przybysz powiedziała mi kiedyś – powiedziała wszystkim na koncercie – że razem z muzyką przechodzi przez człowieka odważającego się słuchać kosmiczna energia. Tak właśnie dzieje się na Festiwalu Letnie Brzmienia – tym bardziej, jeżeli jest się uziemioną, bo boso, ale nawet w butach można sobie jakoś poradzić, bo szczerze mówiąc nie sposób nie poczuć tego fenomenu. Festiwal udowadnia jak brzmi lato – kobiecymi głosami opowiadających najróżniejsze, osobne historie. Zostawiam Wam więc plejlistę z tymi piosenkami, jak ze wspomnieniem lata.
