Site icon All About Music

Aurora – A Different Kind Of Human – Step 2 (2019), recenzja Nikoli Niny Skopowskiej

Wielu uważało, że po Aurorze nie można się spodziewać nic nowego. Znana z pięknego głosu i niesamowitej wrażliwości Norweżka powraca jednak z nowym materiałem. Czy Step 2 jest krokiem w nieznane?

2016 rok przyniósł nam cudowny debiut, w wyniku którego świat usłyszał o tej cudownej istocie. Nie ma chyba żadnej złej rzeczy, jaką można powiedzieć na jej temat. Jest ona chodzącym pięknem i talentem. Niektórzy mogą uznać jej styl za dziwny, specyficzny, nietypowy. Jednak kiedy tylko otwiera usta, nie można się jej oprzeć. Po Infections Of A Different Kind – Step 1, wydanych na początku tego roku, każdy fan nie umiał się doczekać kolejnego kroku. Pierwsza część rozkochała słuchaczy i ustawiła poprzeczkę bardzo wysoko. Czy nowa płyta podołała temu?

Na pewno to co możemy usłyszeć, różni się od tego, co wcześniej dostarczała nam Aurora. Jest to bardzo świeże i idealnie wpasowuje się w atmosferę panującą na dworze. Słuchając tego albumu można poczuć wszystko: słońce, wiatry, burze. To wszystko składa się w bardzo interesującą całość. Na pewno bardzo wyróżniają się: Animal, A Different Kind Of Human oraz Apple Tree.

Szczególnie wielu zaskoczyła ostatnia z wymienionych piosenek. Chyba ostatnie czego każdy się spodziewał, to Aurory „rapującej”. Co jeszcze dziwniejsze, to to połączenie się naprawdę dobrze sprawdza. Można wręcz przyznać, że niejedna wokalistka powinna się od niej uczyć. Zdecydowanie chciałabym kiedyś mieć okazję zobaczyć ten utwór na żywo.

Niesamowicie piękny jest pierwszy singiel zapowiadający płytę, którym jest The Seed. Jeśli ktoś czytał Tego słuchamy (Tydzień 229) wie, że piosenka od dłuższego czasu jest moim faworytem. To za sprawą nie tylko cudownej warstwy instrumentalnej, czy doskonale wykorzystanego wokalu Aurory, ale też tekstu. Niesamowicie dosadny, ale też trafny. Niesamowicie cieszy, że artystka taka jak Aurora, wzięła ten temat na tapet. Do tego dość dosadny teledysk, a to wszystko w jednej idei: by ratować planetę. Ważne by coraz więcej wpływowych osób mówiło o tym, bo jest to ostatni moment kiedy możemy coś zmienić. Ta piosenka doskonale ukazuje ten problem i być może otworzy kilku osobom oczy.

Niesamowicie do gustu przypadł mi również Daydreamer. Bardzo słoneczny utwór. Prosty, ale bardzo wyczuwalny jest w nim styl Aurory, a mimo to jest to coś nowego i wyjątkowego ciekawego. Wnosi świeżość, która jest bardzo przydatna, a także pokazuje, że wokalistka nie spoczywa na laurach i wciąż szuka nowych rozwiązań. Bardziej popowa i mainstreamowa pozycja bardzo dobrze balansuje się z resztą materiału. Do tego świetnie wpada w ucho i nie wychodzi z głowy!

Zmiana jest zdecydowanie wyczuwalna w jej nowej muzyce. Jednak czy jest to zła zmiana? Według mnie jest to dostosowanie muzyki do panującej atmosfery w tej porze roku. Jednocześnie trzeba pamiętać, że Aurora jest jeszcze młoda i nie może całe życie wydawać tego samego, bo stałoby się to po prostu nudne i monotonne. A Different Kind Of Human – Step 2 jest świetną odskocznią od tego, co dostawaliśmy w poprzednich albumach. Nie wydaje się to być zmianą na stałe, a nawet jeśli, to w nowej atmosferze Aurora odnajduje się wciąż doskonale. Jej głos zamieni prawdopodobnie wszystko w złoto. Album ten poza tym powala wizualnie. Każdy element jest idealnie wyważony. Wokalistka odważyła się wykorzystać nowe rozwiązania, co się bardzo ceni. Do tego testy jak zawsze są na najwyższym poziomie, wręcz przebija przez nie niesamowita wrażliwość wokalistki.

Każdy indywidualnie musi stwierdzić, co uważa o tej zmianie. Jednak według mnie jest to wręcz must have na lato, a każdy powinien choć raz przesłuchać tego albumu!

Exit mobile version