Site icon All About Music

Audio Video Show 2019. Relacja Marty Umiejewskiej

Za nami kolejna edycja Audio Video Show – największych targów sprzętu audio i video w Polsce i drugich największych w Europie. Tym razem wydarzenie odbywało się w aż trzech miejscach naraz: na PGE Narodowym, w hotelu Radisson Blu Sobieski oraz w hotelu Golden Tulip. Wystawa objęła ponad 170 sal prezentacyjnych oraz 50 stoisk, w których zaprezentowano najnowszy sprzęt ponad 600 marek. W trakcie Audio Video Show 2019 odwiedzający mogli zobaczyć urządzenia takich producentów jak m.in.: Bowers & Wilkins, Gryphon Audio Designs, Harman Kardon, HiFiMAN Susvara, Marantz, Mag-Lev, mbl, Panasonic, Philips, Sennheiser, TCL czy Technics.

Od lat wielką zaletą tego show jest fakt, że wszystkiego można posłuchać i dotknąć. Nawet najdroższe zestawy, sięgające kwot idących w miliony złotych, nie stoją zamknięte za witryną, tylko działają, grają i są dostępne (przynajmniej fizycznie) dla gości. W każdej sali można porozmawiać z przedstawicielami firmy i dopytać się o wszystko, co nas interesuje. Z kolei na korytarzach w ogromnych kartonach stoją setki płyty CD i winylów, wśród których znaleźć można niezwykle rzadkie okazy.

Audio Video Show to nie tylko sprzęt, ale także spotkania z inspirującymi ludźmi oraz koncerty na żywo. Wśród gości znaleźli się m. in. Lech Janerka, Natalia Przybysz, Bartek Dziedzic, Krzesimir Dębski, Michael Fremer, wokaliści z Męskiego Grania, a także uznani dziennikarze, w tym Piotr Metz, Hirek Wrona czy Marek Niedźwiedzki. Mnie osobiście bardzo przypadłodo gustu spotkanie z Bartkiem Dziedzicem, czyli producentem płyt Dawida Podsiadły, Artura Rojka czy Moniki Brodki. Nie dość, że Bartek był bardzo naturalny i szczerze opowiadał o kulisach swojej pracy (która nie jest tak artystycznie natchniona, jak może się niektórym wydawać), to w dodatku zgodził się na pytania z sali, a wręcz o nie prosił. Dzięki temu słuchacze mieli możliwość porozmawiać o tym, co ich faktycznie interesuje i nie byli w żaden sposób ograniczeni. Bartek też nie uznawał tabu – mówił wprost o wielu rzeczach, także tych przykrych i gorzkich. 

Niestety trzy dni to za mało, żeby skorzystać ze wszystkich atrakcji, ale na pewno wystarczająco, żeby zobaczyć to, co nas najbardziej interesuje. Z roku na rok to wydarzenie jest coraz większe, jednak nie o takie rekordy chodzi organizatorom. Przyszła edycja ma się wyróżniać jeszcze ciekawszymi spotkaniami, lepszymi sprzętami i bardziej prestiżowymi gwiazdami – innymi słowy nacisk będzie położony na jakość, a nie na ilość. To duże wyzwanie, bo poziom tegorocznej edycji  postawił poprzeczkę bardzo wysoko.

Exit mobile version