Site icon All About Music

Asking Alexandria – From Death To Destiny (2013), recenzja Anny Polcyn

Wszystko zaczęło się w 2003 roku w Dubaju, historia nadaje im trzy nazwy, płyta z 2011 roku dała im dziesiąte miejsce na liście Billboard. Czym teraz zaskoczy nas dzieło Asking Alexandria? Kompromisem. Trzecia studyjna, płyta ukazała się 5 sierpnia 2013, a jej tytuł jest dobrym określeniem na zawartość krążka – From Death to Destiny.

Nadal będzie sporo krzyków i riffów – wyjaśniał wcześniej gitarzysta, Ben Bruce. – Wydaje mi się, że udało nam się znaleźć kompromis między ciężkim, a lżejszym graniem, które pasuje do rozgłośni. Wciąż jednak mamy jaja na miejscu.

Z przyzwyczajenia ściszam głośniki wkładając do odtwarzacza płytę AA – nigdy nie wiadomo jaką krzykliwą niespodzianką można dostać po uszach. Zaskoczenie i miłość wypełniły pokój, gdy usłyszałam Don’t Pray For Me. Smyczki, łagodna melodia, 1.34 i wchodzi gitara elektryczna z perkusją oraz wokal, Asking Alexandria jaką pamiętamy. Kiedy miałam 14 czy 15 lat nie sądziłam, że może podobać mi się inna muzyka  niż ta. Dziś jest nieco na odwrót, ale muszę z całym szacunkiem i radością przyznać, iż nie jest to tylko darcie, ale kawał dobrej muzyki.

Przejdźmy jednak dalej – Killing You – nie ma to jak mroczne nazwy. Po raz kolejny smyczki, ale już od początku piosenka jest utrzymana w szybkim tempie. Growl, ale znajdzie się też miejsce na melodyjne śpiewanie. Idealnie zbalansowane, gdyż dla tak ‘starej’ osoby jak ja nieustanne ‘darcie się’ jak to niektórzy mówią może być męczące, ale kiedy mój limit na growl jest u zenitu otrzymuję śpiew. Ciekawa kompozycja. The Death Of Me – wstyd się przyznać, ale myślałam, iż to cały czas Killing You, gdyż nie zauważyłam wielkiej różnicy w graniu. W trzeciej minucie zaczyna robić się nieco spokojniej i jak dla mnie po prostu lepiej. Trzeba jednak pamiętać, że spokojnie w Asking Alexandria oznacza coś nieco innego. Run Free – jeżeli miałabym biegać rano, to ta pozycja za pewne znalazłaby się w mojej mp4. Nie chodzi w niej o jogging – wiadomo, ale ma w sobie tyle energii, która pozwoliła by mi się zmotywować do podjęcia wysiłku. Niby nadal ta sama AA, a jednak lżejsza w odbiorze. Kawałek zaczynający się w 2.20 doprowadza moje uszy do błogostanu i dzięki tej partii utworu mianuję ją do faworyta płyty.

Break Down The Walls – oj potrafiło by. Kiedy na początku mówiłam o tym, że AA ma utwory nadające się do radia – to mówiłam o takich jak ten. Nie ma tu growlu, jest śpiew, jest szybkie tempo, ale jakież wykonanie, jakie wyciągnięcia głosu. Jeden z lepszych kawałków From Death To Destiny. Następnie pojawiają się Poison i Believe – nadal ciekawe, ale nie porywające na kolana mojego zespołu z okresu mojego młodzieńczego buntu. Creature – od pierwszej nuty wzbudziło we mnie drgawki znaczące nie więcej nie mniej niż – to jest to. Kolejny faworyt i kolejny kawał dobrej roboty. Można zaliczyć ten kawałek do kolejnego nadającego się do radio. To nie tak, że nie lubię ciężkiego grania, ale chyba nieco wyrosłam z ciągłego growlu i dlatego trafiają do mnie złagodniałe utwory, ale jednak mogące dać niezłego kopa. White Line Fever – polubiłam połączenie mocniej – lżej, ale zaczynać coraz mnie rozróżniać jedną piosenkę od drugiej. Moving On – wstęp tak bardzo przypomina mi początek jakiejś innej piosenki, ale przez cały dzień  nie mogę sobie przypomnieć jakiej – komuś też to się z czymś kojarzy? W każdym razie – kolejny faworyt wywołujący u mnie syndrom zapętlania. The Road – i masz wrażenie, że AA złagodnieli na dobre. Until The End – właśnie w ten sposób powinno się wykorzystywać chórki. Do pracy nad tym utworem dołączył Howard Jones. The Death Of Me zamyka listę utworów. Całe szczęście nie zabija mnie i mojego sentymentu do AA. Wręcz przeciwnie utrzymuje Asking Alexandria na mocnym miejscu.

Zapraszam każdego do przesłuchania tego krążka – wbrew pozorom nie trzeba ściszyć głośników, by nie zostać tak nagle ogłuszonym, wręcz przeciwnie trzeba je nastawić na Maksa, by móc rozkoszować się porządną robotą chłopaków. Asking Alexanria bardziej dojrzały i chyba przez to dostępny dla większej liczby odbiorców.

Exit mobile version