Archive – wyjątkowy i ceniony kolektyw muzyczny założony w 1994 roku w Croydon w południowym Londynie – ogłosił dzisiaj szczegóły premiery Not In My Name.
Czyli swojego już czternastego studyjnego albumu. Płyta ukaże się 19 marca 2027 roku nakładem należącej do zespołu wytwórni Dangervisit, we współpracy z [PIAS]. Not In My Name pojawi się zaledwie nieco ponad rok po premierze poprzedniego albumu grupy, Glass Minds, który ukazał się w lutym tego roku.
Wydawnictwo zostało wyprodukowane przez Archive i Jerome’a Devoise’a. Not In My Name to kolejny mocny rozdział w wymykającej się gatunkowym definicjom historii kolektywu. Poruszający się między ambientowym hip-hopem, art rockiem, elektronicznym popem i neo-progiem, album jest przepełniony gniewem i poczuciem ciągłego pośpiechu, jaki towarzyszy nam w tych burzliwych czasach. Jego centralnym punktem jest epicki, osiemnastominutowy antywojenny utwór tytułowy. Na całej płycie charakterystyczni wokaliści i muzycy Archive prezentują szerokie spektrum perspektyw i brzmień, od punkowej intensywności, przez pełne emocji ballady, po wybuchowy rap. Album ukazuje się zaledwie rok po świetnie przyjętym Glass Minds i jednocześnie przynosi ważną zmianę w składzie zespołu – raper Jimmy Collins zostaje jego stałym członkiem, wnosząc nową energię do nieustannie ewoluującego brzmienia Archive.
Myślę, że to najbardziej imponujący album, jaki do tej pory nagraliśmy. (…) To było dość niezwykłe, skończyć jeden album i od razu poczuć tak silną inspirację, żeby natychmiast zacząć pisać kolejny. Reagowaliśmy jednak na wydarzenia na świecie i na wspólne poczucie gniewu, które wszyscy odczuwamy. Świat stał się wypaczonym i zniekształconym miejscem. Widać wyraźnie, że gdzieś po drodze ludzkość zatraciła swoje człowieczeństwo. Praca nad Not In My Name była bardzo intensywna. To album zupełnie inny od wszystkiego, co stworzyliśmy wcześniej. Utwór tytułowy stanowi jego centralny punkt – to osiemnastominutowa epicka kompozycja, w której po raz pierwszy w historii na jednym utworze pojawia się cała piątka wokalistów Archive. W piosence powraca również Holly Martin. (…) Wspaniale było znów z nią pracować przy nowej płycie.

