Site icon All About Music

Anna Wyszkoni – Jestem tu nowa (Platynowa edycja), recenzja Maksymiliana Kluziewicza

Piątek premier przyniósł nam jeszcze nowszą wersję i tak już nowej Anny Wyszkoni. I choć artystka wydała dwupłytową reedycję swojego ostatniego krążka, na której nie znajdziemy premierowego materiału, a „jedynie” dodatkową CD z przebojami w wersji akustycznej, wierzcie mi, że w żadnym stopniu nie jest to odgrzewany kotlet, a smaczne i przede wszystkim świeże muzyczne danie.

Jako, że longplay Jestem tu nowa z 2017 roku był recenzowany przez mojego redakcyjnego kolegę zaraz po jego premierze, postanowiłem od razu przejść do nowości, jaką jest zbiór utworów z repertuaru wokalistki nagrany w wersji akustycznej. Część zatytułowana The Best Of – Acoustic Live 2018 zawiera 16 utworów. W większości są to znane wszystkim single. Anna Wyszkoni postanowiła jednak nie zamykać się na same przeboje i umieściła na krążku kawałki z jej ostatniej płyty, które nie promowały wydawnictwa w stacjach radiowych.

Podobnie jak w przypadku albumu Jestem tu nowa, część akustyczną otwiera specjalne Intro, które wprowadza słuchacza w odpowiedni nastrój przed muzyczną przygodą, w jaką zaraz zabierze go wokalistka wraz ze swoim zespołem. A będzie to podróż nieco sentymentalna, momentami zaskakująca, jednak bardzo błoga i spokojna. Następnie mamy do czynienia z prawdziwymi przebojami. Zapytaj mnie o to kochany, Biegnij przed siebie czy Mimochodem to piosenki wręcz proszące się o to, aby wykonać je akustycznie. Subtelne już w oryginale, jeszcze mocniej zyskują w akompaniamencie żywych instrumentów.

Jeśli chodzi natomiast o raczej bardziej energiczne kawałki, moim zdecydowanym faworytem jest akustyczna wersja Nie chcę cię obchodzić z podkładem, jakiego użyto w 2016 roku podczas jubileuszu artystki na festiwalu Top Trendy. Nie wiem jak wy, ale słuchając tej aranżacji, od razu czuję pewne skojarzenia z Krakowskim spleenem Maanamu. Głos Wyszkoni wzmocniony surowym instrumentalem to prawdziwy strzał w dziesiątkę.

Podobne odczucia mam względem Z ciszą pośród czterech ścian. Początek pierwszej zwrotki wyśpiewany jedynie przy akompaniamencie pianina robi tu cały klimat, buduje napięcie, sprawia, że utwór jest jeszcze bardziej dramatyczny. Zaskakująca jest również aranżacja Zanim to powiem, będącego jednym z najbardziej wyrazistych momentów na standardowej edycji krążka, jak również Oszukać los, które w ogóle nie straciło na dynamizmie znanym z oryginalnej wersji.

Co uważam za również wpływające na korzystny odbiór płyty, to fakt, że nie wyciszono całkowicie publiczności ani przerywników w postaci podziękowań czy zachęcania do wspólnego śpiewania przez artystkę. Dzięki temu, słuchając krążka, jesteśmy w stanie przenieść się na koncert Anny Wyszkoni, nie wychodząc na ani sekundę z domu.

The Best Of – Acoustic Live 2018 to efekt pracy wielu osób. Słowa uznania należą się nie tylko samej wokalistce, ale również jej zespołowi, który świetnie poradził sobie z jej repertuarem, dopasowując go do standardów muzyki granej akustycznie. Piosenki w żaden sposób nie straciły na swojej przebojowości, a wręcz zyskały nowe życie. Można powiedzieć, że podobnie jak ich wykonawczyni, są tutaj nowe.

Cieszę się, że Anna Wyszkoni nie poszła na skróty i nie wydała po prostu składanki swoich hitów w wersjach studyjnych, które znamy z radia. Nowe aranżacje jej utworów jeszcze mocniej odsłoniły jej zdolności wokalne, dały nowe pole do interpretacji, momentami nawet uwypukliły pewne emocje w nich zaklęte. Artystka jest aktualnie w trasie Anna Wyszkoni akustycznie, więc po zapoznaniu się z krążkiem, macie szansę przeżyć go na żywo. I na odwrót. Po koncercie, zawsze możecie sięgnąć po płytę i poczuć się, jakbyście znowu się na nim znaleźli.

Exit mobile version