Site icon All About Music

Anna Wyszkoni akustycznie w Częstochowie. Relacja Maksymiliana Kluziewicza

Po niemalże dwóch latach od ostatniej wizyty, Anna Wyszkoni postanowiła z powrotem zawitać do Częstochowy. Za swoją cierpliwość, częstochowianie otrzymali od piosenkarki naprawdę wyjątkowy prezent.

Mieszkańcy Częstochowy mieli 24 listopada świetną alternatywę na spędzenie sobotniego wieczoru. Anna Wyszkoni wraz ze swoim zespołem przyjechała do miasta, aby po raz kolejny zagrać koncert z serii Anna Wyszkoni akustycznie.

Artystka nie kazała długo czekać swoim fanom, którzy tłumnie zgromadzili się w Akademickim Centrum Kultury POLITECHNIK. Kilkanaście minut po 19:00 na scenie pojawili się muzycy, którzy odegrali instrumentalne intro, poprzedzające pierwszą piosenkę – Zapytaj mnie o to kochany. Następnie usłyszeliśmy również dobrze znane przeboje – Nie chcę cię obchodzić, Biegnij przed siebie, Mimochodem, Oszukać los, Z ciszą pośród czterech ścian oraz najnowszy singiel artystki, czyli Cisza tak dobrze brzmi. Tuż przed wykonaniem piosenki, wokalistka poinformowała publiczność, że ma dla nich nie lada niespodziankę. Właśnie tego dnia kręcony był teledysk koncertowy do utworu, więc częstochowianie stali się jego częścią.

Kolejna część koncertu wypełniona była dużo bardziej energicznymi piosenkami, co znalazło swoje odwzorowanie w stroju scenicznym Ani: długą, balową suknię porzuciła na rzecz długich kozaków i krótkiej sukienki. W bardziej drapieżnym i seksownym wydaniu nie mogła nie zaśpiewać swojego kobiecego hymnu – Kobietą być, do wykonania którego włączyła wszystkie zgromadzone panie. W secie tym znalazło się również Zakochaj nas z pierwszego solowego albumu, To tylko tango z repertuaru Maanamu oraz Senne popołudnie. Po dawce mniej znanych piosenek, znowu przyszła pora na prawdziwe hity… W sali rozbrzmiały Oczy szeroko zamknięte w niezwykle wzruszającej aranżacji oraz Czy ten pan i pani?. W trakcie wykonywania prawdopodobnie swojego największego hitu, Ania Wyszkoni postanowiła zejść do publiczności, aby zachęcić ich do wspólnego śpiewania – powiedzmy to sobie szczerze – z różnymi skutkami. ;)

Koniec koncertu przyniósł nam ponowne wykonanie singla Cisza tak dobrze brzmi, aby teledysk koncertowy był na pewno udany, a następnie ballady Wiem, że jesteś tam. Częstochowska publiczność domagała się jednak dużo więcej, oklaskując Anię i jej zespół na stojąco. W ramach podziękowania otrzymaliśmy jeszcze występ z Ja kocham, ty kochasz, będącego efektem współpracy z Michałem Bajorem, którego głos puszczono w tle, a na samym końcu, ku mojemu zaskoczeniu, zaśpiewany został kawałek Napisy końcowe, który zamyka album Jestem tu nowa.

Przez cały czas trwania koncertu, Anna Wyszkoni bardzo dbała o kontakt z fanami. Opowiadała zabawne historie ze swojego życia, miedzy innymi o swoich dzieciach, które uznała za jej największe życiowe osiągnięcie. Po raz kolejny udowodniła, że występujący z nią na scenie zespół jest jej bardzo bliski – każdy z osobna został przedstawiony publiczności i miał możliwość zaprezentowania przed nią swojej solówki. Również ciekawy był sam dobór repertuaru. Idąc na koncert, spodziewałem się, że będzie to dokładnie ta sama setlista, jaka znalazła się na CD2 platynowej edycji Jestem tu nowa. Ku mojemu zaskoczeniu, artystka postanowiła wzbogacić ją jednak o kawałki, które nigdy nie były singlami, czym bardzo urozmaiciła akustyczne show. A po koncercie, co już stało się tradycją, fani mieli możliwość porozmawiania z idolką, zrobienia sobie pamiątkowego zdjęcia, czy podpisania płyty.

Exit mobile version