12 lutego w studiu U22 gościła Ania Karwan ze swoim debiutanckim autorskim materiałem. W ramach „Piątków z nową muzyką” goście mieli okazję wysłuchać dwóch z czterech przygotowanych na tę okazję piosenek na żywo. Na wykonanie pozostałych dwóch nie pozwoliła niestety gula wzruszenia w gardle wokalistki, która bardzo osobiście i emocjonalnie podchodzi do tej płyty. Jak przeczytałam kiedyś w komentarzach na YouTube’ie – „przy tej muzyce tęsknię za moim ex, a od zawsze jestem sama”. Z Anią Karwan jest podobnie – przy teledysku „Czarny świt” płakała nie tylko sama autorka (zarówno na ekranie, jak i na krześle), ale również niektórzy dziennikarze, mimo że Ania do końca nie zdradziła, o czym dokładnie opowiada ten tekst.
Niewątpliwym atutem Ani Karwan jest techniczny profesjonalizm jej śpiewu. Ten debiut tak naprawdę nie jest debiutem, bo mieliśmy już okazję słuchać jej wyśmienitych występów w telewizyjnym talent show (np. poruszająca wersja „Jestem kamieniem”), a także w chórkach innych zespołów. Teraz Ania wreszcie wychodzi na pierwszy plan i odsłania, czasem w sposób bolesny, całą siebie i wszystkie swoje emocje.
Oprócz pięknych melodii, w których ważną rolę odgrywają dźwięki fortepianu, na płycie pojawiają się również ciekawe teksty. Moją ulubioną linijką jest „Nikt nie nauczył mnie, że mogę więcej chcieć”; na szczęście w ciągu 18 lat Ania sama to odkryła i wreszcie stała się gotowa, żeby pokazać światu swoje solowe dzieło.
Płyta będzie dostępna w sprzedaży 15.02, ale już dziś możecie posłuchać dwóch singli na YouTube’ie.

