Site icon All About Music

„Dzisiaj szaleję!” – Alicja Szemplińska dla All About Music o gali „French Touch”

Choć tegoroczna gala French Touch już za nami, emocje po tym wieczorze zostaną na długo. Przez cały czas trwania koncertu publiczność zgromadzona zarówno w Teatrze Wielkim, jak i przed telewizorami, z pewnością doświadczała wielu uczuć – od rozbawienia, przez zachwyt, aż do wzruszenia. Jednak moim zdaniem polską królową wieczoru była Alicja Szemplińska, której występ na sam koniec tego pięknego wydarzenia był cudownym zwieńczeniem ponad miesięcznego festiwalu. W solowym numerze „Empires” (którym miała reprezentować Polskę na Eurowizji) artystka pokazała swoje niezwykłe możliwości wokalne, a duet z Ezzahrem do piosenki „Mourir demain” pozwolił nam na własne oczy zobaczyć muzyczny owoc przyjaźni francusko-polskiej, którą to wydarzenie szczególnie celebrowało.

Chwilę przed występem udało nam się porozmawiać z Alicją o podróżach (nie tylko do Francji!), sukcesach z przeszłości i planach na ten niezwykły francuski wieczór.

Alicja Szemplińska: Nie od początku zdawałam sobie sprawę, że jest to coś wyjątkowego, ale moja przygoda z muzyką zaczęła się wcześnie, bo już w przedszkolu. Miałam to szczęście, że moja przedszkolanka sama bardzo lubiła śpiewać i zachęcała do tego dzieci. Potem dołączyłam do chóru kościelnego i spędziłam tam wiele lat. A następnie zapisałam się na lekcje wokalu i dopiero tam tak naprawdę nauczyłam się śpiewać. Przy okazji jeszcze raz chciałabym podziękować mojemu trenerowi wokalnemu, Marcinowi Bortmanowi, bo to jemu zawdzięczam mój cały warsztat muzyczny. 

ASz: Szczerze mówiąc moich rodziców zaczęło to już wkurzać (śmiech) Ale wcale im się nie dziwię – też po pewnym czasie miałabym dość znoszenia prób, ćwiczeń na instrumentach itp. Oczywiście są ze mnie dumni, cieszą się z moich sukcesów i bardzo mnie wspierają, ale mój głos potrafi być dla nich męczący w za dużych dawkach.

ASz: Zdarzają się takie sytuacje i wtedy zawsze się na to zgadzam, bo czemu by nie umilić komuś urodzin, szczególnie jeśli chodzi o najbliższych przyjaciół i rodzinę. Jak tylko mogę sprawić komuś taki prezent i to ze swojego głosu, to dla mnie również jest to wielka radość.

ASz: Oczywiście! Moją wielką pasją jest aktorstwo, a za tym idzie dubbing. Zawsze marzyłam o takiej pracy, więc apeluję do agencji dubbingowych – zgłaszajcie się do mnie! (śmiech) Żartuję, ale kto wie – może uda mi się kiedyś podłożyć głos pod jakąś rolę bądź nagrać piosenkę do filmu, jak niedawno Roksana Węgiel do „Tajemniczego Ogrodu”.

ASz: Jako niesamowitą przygodę! Była to wygrana w programie Hit Hit Hurra! Poleciałam do Stanów Zjednoczonych na tydzień warsztatów i tydzień podróżowania. Seth okazał się niesamowitym człowiekiem, wspaniale go wspominam. Ale równie cudowna była możliwość zwiedzania Stanów – pierwszy tydzień spędziliśmy w Los Angeles, a podczas drugiego jeździliśmy po najpiękniejszych miejscach tego regionu – m. in. Joshua Tree, Wielki Kanion, Dolina Śmierci, Las Vegas, San Francisco… ach, aż nie mogę się doczekać aż tam wrócę! Jestem spragniona poznawania Stanów, teraz marzę o odwiedzeniu Nowego Jorku i Chicago. 

ASz: Niestety nie! Byłam tam tylko przejazdem, ale Paryż znajduje się wysoko na mojej liście celów podróżniczych, szczególnie teraz, przy okazji występu na festiwalu French Touch. Dzięki temu wydarzeniu poznałam wspaniałych aktorów musicalowych – z jednym z nich nawet zaśpiewam duet na scenie. Wszyscy mają w sobie niezwykłą energię i są przekochani. 

ASz: Jest to bardzo trudny język, zarówno do śpiewania, jak i do mówienia, więc póki co nie mam takich planów. Teraz uczę się hiszpańskiego – jak już zrobię postępy, to może wtedy. 

ASz: Może serów… W tym Francuzi nie mają sobie równych! (śmiech)

ASz: Tak, wykonam najnowszy singiel „Pusto” oraz utwór „Empires”. Będzie to dla mnie na pewno stresujące przeżycie, ponieważ piosenkę „Pusto” wydałam zaledwie kilka dni temu, a już teraz będę ją wykonywać na żywo z orkiestrą, w dodatku na tak ważnej polskiej scenie, jaką jest scena Teatru Wielkiego w Warszawie. Z drugiej strony bardzo lubię ten singiel, dobrze się w nim czuję i wiem, że został przyjęty z entuzjazmem, więc nie mogę się doczekać aż go zaprezentuję live. 

ASz: To prawda, ale dzisiaj zostaję, dzisiaj szaleję! Bardzo spodobała mi się atmosfera tego wydarzenia oraz wspaniali ludzie, którzy tworzą ten festiwal, więc nie ma opcji, żeby mnie to ominęło! 

ASz: Zazwyczaj sama dokonuję tych wyborów, szczególnie tych, które dotyczą mnie bezpośrednio. Management pomaga mi raczej z logistyką, punktualnością i moim zapominalstwem (śmiech) Ale sama prowadzę swoje media społecznościowe i mam ostatnie słowo jeśli chodzi o wywiady czy występy. Natomiast na ogół jestem bardzo otwarta – chętnie spotykam się z każdym, kto traktuje mnie z szacunkiem. 

ASz: Ja również dziękuję i pozdrawiam całą redakcję i czytelników All About Music. Doceniam wszystkie miłe słowa, które piszecie na mój temat! 

Exit mobile version