Site icon All About Music

Alice In Chains – The Devil Put Dinosaurs Here (2013), recenzja Oliwii Kujawy

Po śmierci wokalisty Alice In Chains, Layne’a Staleya w 2002 roku, słuchacze myśleli, że muzycy nigdy nie zagrają już razem. W 2006 roku wszystko nabiera tempa i przed mikrofonem zespołu staje William DuVall. The Devil Put Dinosaurs Here jest drugim wydawnictwem, nagranym z tym wokalistą.

 Alice In Chains jest zaliczany do Wielkiej Czwórki Seattle. Dlaczego? A dlatego, że to właśnie stamtąd pochodzą takie zespoły jak Nirvana, Pearl Jam, czy Soundgarden. Można powiedzieć, że każdy z tych zespołów podniósł sobie wysoko poprzeczkę i każdy z nich można z pewnością nazwać legendą. Jak Alice In Chains poradził sobie z tą presją?

Okazuje się, że całkiem dobrze. Osoba, która zna Alice In Chains jedynie z Would? i nie wie nic o jego historii, pewnie stwierdziłaby, że kawałki na najnowszej płycie śpiewa ten sam człowiek, co dwadzieścia lat temu. Nic bardziej mylnego. To nowy wokal Alice – William DuVall, wspomagany (choć częściej przyćmiewany) przez drugi głos – drugiego wokalistę (i gitarzystę) – Jerry’ego Cantrela, który jest odpowiedzialny za wszystkie teksty i część kompozycji na najnowszej płycie.

Najnowsze dzieło Alice In Chains jest takie, jak zwykle – tajemnicze, może nawet nieco mroczne, pełne wokali, powodujących dreszcze i obładowane masą kapitalnych riffów. Wszystko zaczyna się piosenką Hollow – pierwszym singlem i nie zaprzeczalnie najlepszym kawałkiem z całej płyty. W uszy szybko rzucają się fantastyczne dźwięki sekcji rytmicznej w utworze numer 3 – Stone. Zaraz potem przychodzą głosy – Voices – które, mimo że mnie się podobają, to chyba są zbyt proste, jak na Alice In Chains. Podobnie zresztą, jak przyjemne i melodyczne Low Celling. Uwagę zwracają również nieco akustyczny i całkiem przyjemny Scalpel oraz najostrzejszy i prawdziwie metalowy numer z płyty, czyli Phantom Limb. Ostatni kawałek – Choke stanowi fajne podsumowanie całej płyty z fajnym refrenem, fajnymi gitarami i fajnym wokalem.

Niestety, słuchając niektórych utworów można odnieść wrażenie, że są one powtórką z rozrywki z poprzednich krążków grupy. The Devil Put Dinosaurs Here to dobra płyta, choć zapewne nie wniesie nic nowego ani do historii muzyki, ani do historii Alice In Chains. 

[box type=”success” align=”aligncenter” ]Album zadebiutował właśnie na drugim miejscu amerykańskiej listy najchętniej kupowanych albumów – Billboard 200.[/box]
Exit mobile version