Finneas O’Connell jest obecny w przemyśle muzycznym już od wielu lat, a znany jest głównie ze współpracy z siostrą – Billie Eilish i innymi artystami. Od 2016 roku działa również solowo, skupiając się głównie na singlach. Jednak nareszcie się to zmieniło i nadeszła pora na jego debiutancki album. Czy Optimist satysfakcjonuje mnie w 100%? Niestety nie mogę tak powiedzieć.
Tak jak wspomniałam, debiut Finneasa poprzedzało wiele singli, z czego te najpopularniejsze (Break My Heart Again, Let’s Fall in Love for the Night, I Lost a Friend) znalazły się na pierwszej EP-ce artysty – Blood Harmony wydanej w 2019 roku. Odniosła ona dość spory sukces. Była dobra jak na początek – mało zaskakująca, ale bardzo spójna i miła w odsłuchu. I teraz powiem wprost – od Optimist oczekiwałam czegoś więcej. Czegoś, co byłoby bardziej szokującą, porywającą kontynuacją Blood Harmony. Niestety tak się nie stało.
Zacznę od utworów, które najbardziej przypadły mi do gustu. Warto nadmienić, że debiutancki album Finneasa jest spójny przede wszystkim tematycznie. Kawałki mówią głównie o obecnych problemach na świecie, natury społecznej czy też politycznej. Szczególne wrażenie pod tym względem zrobiły na mnie kawałki The Kids Are All Dying oraz Medieval. Ten drugi, jak sam tytuł wskazuje, (trafnie) porównuje dzisiejsze realia do średniowiecza. Myślę, że wielu rządzących powinno wziąć sobie do serca sens tych utworów.
Na pochwałę zasługuje również to, iż Finneas jest wiernym obserwatorem tego, co dzieje się wokół niego. Pisze nie tylko o swoich emocjach i przeżyciach, lecz także o tym, co spotyka innych. Jego teksty są dojrzałe i bardzo dobrze przemyślane. Ma za to ode mnie ogromnego plusa.
Kawałkiem, który z całego albumu spodobał mi się najbardziej jest Around My Neck. Właśnie takich piosenek oczekuje od Finneasa – niekonwencjonalnych, wychodzących poza schematy. Hipnotyzujący wokal przy końcówce przypomina mi moje ukochane Oxytocin od Billie. Cóż, może to właśnie dlatego od pierwszego przesłuchania nie mogę oderwać się od tego utworu.
Innym mocnym punktem jest piosenka rozpoczynająca cały album – A Concert Six Months From Now. Świetny wybór na singiel zapowiadający płytę – jest ona prawdziwą definicją jego twórczości. Właśnie za taki styl pokochałam jego muzykę. Nie mogę również zapomnieć o cudownym teledysku, który idealnie oddaje klimat piosenki.
Happy Now? i How It Ends mają podobny klimat. Obie, nieco szybsze, traktują o szczęściu i jego źródłach. Z tych dwóch bardziej do gustu przypadło mi How It Ends ze względu na swoją końcówkę, w której można usłyszeć gitarę elektryczną.
Teraz przejdę do, jak dla mnie, mniej udanych kompozycji na Optimist. Pierwszą z nich, która nasuwa mi się na myśl jest jeden z singli – The 90s. Po pierwszym przesłuchaniu zaintrygowało mnie elektronicznym brzmieniem, które pojawia się w drugiej części. Jednak z każdym kolejnym razem dochodzę do wniosku, że ten element jest tam w ogóle niepotrzebny. Cieszę się, że Finneas postanowił trochę poeksperymentować, jednak w The 90s nie wyszło mu to na dobre.
O pozostałych utworach (Only A Lifetime, Love Is Pain, Peaches Etiude, Hurt Locker, Someone Else’s Star i What They’ll Say About Us) nie mogę wiele powiedzieć. Jak wiadomo, Finneas nazywany jest królem ballad i właśnie te piosenki są dla niego typowe. Wszystkie bazują na pianinie, a przez całą ich długość wybrzmiewa spokojny głos artysty (mały przełom w Hurt Locker, jednak nadal nie tego oczekiwałam). Mam z nimi jeden problem, mianowicie momentami zlewają mi się w jeden kawałek. Wierzę, że miłośnikom tego typu muzyki będą się podobały, ale mnie osobiście nie porwały.
Ogólnie rzecz biorąc, Optimist to naprawdę dobry album. Bardziej zróżnicowany niż Blood Harmony, każdy znajdzie na nim coś dla siebie. Jednak tak jak pisałam na początku, oczekiwałam od niego czegoś więcej, co zagwarantowałoby Finneasowi światowy sukces. Nie doczekałam się tego efektu, ale może taki właśnie był zamiar – stworzyć album, który nie szuka na siłę rozgłosu ani sławy, tylko taki, który trafi do zamkniętej grupy jego fanów. Jeżeli tak było, to cel w 100% został zrealizowany.

