Site icon All About Music

Billboard przedstawia listę 9 albumów, które… poniosły w tym roku sromotną klęskę

Standard

Choć sprzedaż płyt jest obecnie w katastrofalnym stanie, nadal są muzycy, którzy potrafią sprzedać swoje płyty w wielomilionowych nakładach. Artystom, którzy znaleźli się w najnowszym zestawieniu magazynu Billboard, to się nie udało… Zobaczcie, jakie krążki były w tym roku największymi flopami.

Mariah Carey, Me. I Am Mariah… The Elusive Chanteuse

Me. I Am Mariah… The Elusive Chanteuse jest nie tylko albumem, który zajął najniższe miejsce na Billboard 200 spośród wszystkich nieświątecznych wydawnictw Mariah Carey. Od czasu jego wydania nie sprzedał się nawet w ilości 168 tys. (sprzedaż Memoirs z jednego tygodnia). Ponadto prawie połowa z całej sprzedaży nowego albumu to egzemplarze z pierwszego tygodnia. Sugeruje to, że zainteresowanie muzyką diwy jest jeszcze mniejsze, niż myśleliście.

Ale spokojnie – Mariah w przeszłości miała już tyle sukcesów, diamentowe Music Box, One Sweet Day będące największym przebojem na BH100 kiedykolwiek, trzy utwory debiutujące na samym szczycie listy, najlepiej sprzedający się świąteczny krążek… że ta porażka zapewne wcale jej nie obchodzi.

Jennifer Lopez, A.K.A.

Niektóre z poprzednich płyt J.Lo debiutowały na niższych pozycjach Billboard 200. Jednak jeszcze nigdy jej debiuty nie były tak niskie (co to są 33 tys. dla takiej gwiazdy?). Ponadto – podczas gdy Carey nową płytą średnio się interesowała, promocja A.K.A. była spora, co tylko pogrąża Jennifer.

A.K.A. zrodziło jednak jeden mały przebój. Booty – dzięki remiksowi z Iggy Azaleą oraz seksownemu teledyskowi – zadebiutowało na 18. miejscu Billboard Hot 100.

Robin Thicke, Paula

Kariera Robina Thicke zaczęła się na długo przed wydaniem przez niego przeboju Blurred Lines. Nie da się jednak ukryć, że to dopiero ten singiel i album o tym samym tytule stały się jego pierwszymi większymi sukcesami. Natomiast jego nowy album, w całości dedykowane żonie Paula, pokazuje, jak krótkie było zainteresowanie Robinem. Być może muzyk jeszcze kiedyś umieści jakiś numer w TOP40 BH100, ale przeboju na miarę ww. już raczej nie.

Karmin, Pulses

Swoją karierę Karmin zaczęli od coverowania cudzych przebojów. Ich przeróbki podobały się ludziom i doprowadziły do nagrania przez duet pierwszego longplaya. Pulses odniosło jednak sromotną klęskę, debiutując z ilością zaledwie 10 tys. kopii, co dało im miejsce jedynie w TOP30 B200.

Nie od razu Rzym zbudowano, jak można by pomyśleć. Karmin mogą mieć nadzieję, że ich następne albumy poradzą sobie lepiej i zatuszują porażkę debiutanckiego.

Cher Lloyd, Sorry I’m Late

Debiutancki album Cher Lloyd zadebiutował na miejscu 9. Billboard 200. Sorry I’m Late nie udało się dotrzeć do TOP10, jego najwyższa pozycja to 12., choć recenzje zyskał znacznie lepsze niż Sticks and Stones. Przez cały rok sprzedało się 41 tys. egzemplarzy, czyli tylko o 10 tys. więcej niż debiutancka płyta w pierwszym tygodniu.

50 Cent, Animal Ambition

Spośród wszystkich albumów w zestawieniu 50 Cent odniósł niewątpliwie największy sukces. Animal Ambition to jego pierwszy album wydany za pośrednictwem jego własnej wytwórni, stąd też może słabszy wynik (brak pomocy ze strony Shady/Interscope Records) od poprzednich wydawnictw, jednak patrząc szerzej – 124 tys. egzemplarzy nie jest aż tak tragiczną sprzedażą.

Phillip Phillips, Behind the Light

Pierwszy album Phillipa Phillipsa, zwycięzcy amerykańskiego Idola, był przebojem, wypuszczono z niego także singiel Home, który okazał się całkiem sporym sukcesem. Behind the Light przeboju nie zrodziło i niejako potwierdziło tezę, że muzycy z różnorakich talent shows zostają z nami na nie dłużej niż jeden sezon.

Całkowita sprzedaż Behind the Light nie jest jednak zła, to tylko o tysiąc mniej niż 50 Cent. Co więcej – w okresie przedświątecznym album zanotował wzrost zainteresowania, który prawdopodobnie utrzyma się przez najbliższe tygodnie.

Lea Michele, Louder

Promocja debiutanckiego albumu Lei Michele była dosyć duża. Wokalistka sporo o albumie opowiadała, w dodatku (jakkolwiek niepoprawne by to nie było) media interesowały się wokalistką z powodu śmierci jej partnera Cory’ego Monteitha. Mimo nie najlepszej ogólnej sprzedaży piosenkarka niczego wstydzić się nie musi – będąc największą gwiazdą Glee, w przyszłości może jeszcze więcej pokazać.

Jennifer Hudson, JHUD

Jennifer Hudson debiutowało na miejscu 2. z ilością 217 tys. sprzedanych kopii. I Remember Me również dotarło do tej pozycji, tyle że ze sprzedażą na poziomie 165 tys. JHUD poradziło sobie znacznie gorzej. Zadebiutowało na miejscu 10. z ilością 24 tys. Pomimo ogólnego spadku sprzedaży płyt różnica między drugim a trzecim krążkiem Jen jest kolosalna.

Podobnie jak płyta Phillipa Phillipsa JHUD zanotowało mały wzrost w ostatnim tygodniu i możliwe, że utrzyma się on przez resztę świąt. Poza tym Jennifer Hudson to już swego rodzaju marka (Oscar na koncie!) i jeden flop album raczej nie zaszkodzi jej karierze.

 

Exit mobile version