
Sohn
To jeden z tych muzyków, na których czekałem najbardziej. Sohn wydał moim zdaniem jeden z najlepszych albumów tego roku i pretenduje do tego miana mimo kolejnych ukazujących się płyt. Brytyjczyk łączy ze sobą świetne dźwięki R&B, które przeplata zręczną elektroniką i ambientem. Na scenie prezentuje się bardzo skromnie. Ubrany w długi płaszcz i kapelusz z szerokim rondem, odgrywa kolejne piosenki siedząc i równocześnie grając. Bije od niego wielka skromność, z drugiej jednak strony ma świadomość tego co prezentuje i jak trafia to do ludzi. Mam nadzieję, że Sohn powróci do nas na koncerty klubowe.
Princess Nokia
Jeśli ktoś uważa, że żeński rap jest pomiędzy Nicki Minaj a Iggy Azaleą, to może być w dużym błędzie. Na scenie bowiem pojawiła się Princess Nokia, której rapowanie wychodzi dużo bardziej spontanicznie i dużo bardziej lekko niż wyżej wymienionym paniom. Jest to na pewno rap dużo bardziej niszowy, ale niosący za sobą dużo wartości. To co ją wyróżnia to wielka charyzma, którą przyciąga poszczególnych słuchaczy, nawet tych przypadkowych.
Róisín Murphy
Największa gwiazda tegorocznej edycji i show na najwyższym poziomie. Wokalistka umie pokazać swoje piosenki w innym świetle niż te znane nam z wersji studyjnych. Z każdym momentem zaskakuje – zmienia peruki, nakrycia włosy, szale, okulary, poszczególne części garderoby i buty. Wszystko dzieje się w każdym utworze, którym śpiewa i w każdym następuje kilkukrotnie zmiana. Choć występ został mocno skrócony przez ograniczony czas, to Roisin pokazała się zarówno z dobrej strony wokalnej (charakterystyczny głos!) jak i tej wizualnej. Ewidentnie lubi wracać do nas na koncerty, ostatnio bowiem była w Krakowie na tamtejszym Live Festival. Czekamy na kolejne!
Cat Power
Miała być drugą co do wielkości, po Roisin Murphy, gwiazdą tegorocznej edycji. Bardzo akustyczne brzmienie Cat Power połączone zostało z jej intymnym pianinem i również intymną gitarą, tworząc atmosferę, której nie powstydziliby się najwięksi romantycy. Atmosfera miała być z zamiaru bardzo intymna i bliska, jednak przypadkowi uczestnicy nieco ją popsuli poprzez rozmowy i szmery. Mimo to, wokalistka dała z siebie tego wieczoru dużo więcej niż byśmy oczekiwali, prezentując występ pełen świetnych utworów.
RY X
Z Australii przyjechał natomiast wokalistka obdarzony pięknym głosem. RY X przyzwyczaił mnie z pomocą własnej płyty to nieco odrealnionej muzyki, która jest gdzieś zawieszona w czasie i wręcz odrealniona od tego co nas otacza. Taki też był jego koncert, na którym zebrała się całkiem imponująca grupa sympatyków muzyka. Na pewno była tu duża doza oszczędności, skoncentrowaniu się na tym co prezentuje, magia i dyscyplina. Nieobcy mu ambient, który prezentowany jest w kolejnych nutach i harmonia, którą tworzy śpiewając.
Wszyscy inni
Tauron Nowa Muzyka to przed wszystkim forma poszukiwania nowych dźwięków, poznawania nowych artystów i wyznaczania sobie nowych trendów. Nie wszystko tam prezentowane było mi znane, na wielu koncertach dopiero poznawałem poszczególnych artystów. Nie wstydzę się tego, widzę w tym formę pogłębiania swojej muzycznej pasji. To festiwal dzięki któremu mamy okazję na kilku scenach wysłuchać zaskakujących brzmieniowo artystów i poznać ich z różnych stron.

