Wakacje w pełni, sezon koncertowy w bardzo specyficznej formie w tym roku, więc pozostaje nam korzystać z dobrodziejstw muzyki we własnym gronie. Dziś 5 świeżutkich premier z ostatnich dni, w tym kilka bardzo wyczekiwanych. Sprawdźcie koniecznie!
Hurts – Redemption
Na album dwójki z Manchesteru musimy jeszcze kilka tygodni poczekać, jednak w czwartek światło dzienne ujrzał kolejny, trzeci już, zwiastun najbliższego krążka. Utwór Redemption przywodzi na myśl pierwszy krążek Hurts i zapowiada się, że naprawdę jest na co czekać
Organek – Pogo
Pogo to pierwszy kawałek z naprawdę długo wyczekiwanej płyty, która również ma się ukazać we wrześniu. Dodatkowo, to idealny komentarz do obecnej sytuacji w kraju. Jak napisano w serwisie YouTube, Polska pękła na pół, a nad nią odbywa się kolejny chocholi taniec. Pogo. Jeden na drugiego, byleby uderzyć z całej siły. Najlepszą obroną jest podobno atak. Musimy ją teraz wspólnie zacząć zlepiać. Człowiek z człowiekiem. Ale żeby to zrobić, musimy najpierw zrozumieć dlaczego pękła. Nic bardziej trafnego nie znajdziecie.
Kygo, Tina Turner – What’s Love Got to Do with It
Nie da się zaprzeczyć, że Kygo ma rękę do hitów. Czy własnych, czy zmiksowanych, to nieistotne. Po ogromnym sukcesie jego wersji Higher Love Whitney Huston, przyszła pora na duet, którego nikt się nie spodziewał, a praktycznie każdy potrzebował. Tym razem odświeżona wersja piosenki z 1984, jednej z najpopularniejszych w repertuarze Tiny Turner. Totalnie przyjemne dla uszu!
Ellie Goulding – Love I’m given
Nareszcie jest! Na nowy album Brytyjki czekała już odrobinę zniecierpliwiona grupa fanów i w końcu się doczekaliśmy. Dostaliśmy bardzo dobry krążek, na który naprawdę było warto czekać te 5 lat. Jednym z naszych ulubionych kawałków, na ten moment oczywiście, jest Love I’m given – poczujcie te emocje, a przepadniecie tak jak my.
Troye Sivan – Easy
21 sierpnia ukaże się świeżutka EPka, która już wiemy, umili nam ten dość zakręcony rok. Easy to kolejny jej zwiastun. Tym razem w spokojnej, elektronicznej wersji, synthpopowym zacięciem i ultra delikatnym głosem Australijczyka. No może trochę wzmocnionym autotunem, ale akurat w tym przypadku to nie jest zły zabieg. Czekamy na więcej!

