20 stycznia, niby dzień jak każdy inny. Ale uwierzcie mi, że właśnie tego dnia stało się wiele ciekawych muzycznych wydarzeń. Był to na pewno jeden z tych dni, który z pewnością należał do zespołu The Beatles. Oprócz tego paryski duet wydał swoją debiutancką płytę, a Ozzy Osbourne zjadł zwierzaka. Ciekawi jak bardzo był to szczególny dla niego dzień?
1964
1988
Przeskoczymy pewną przestrzeń czasową, po to tylko aby zostać w temacie Beatles’ów. Jak już wspomniałam był to ich dzień. Po ponad 20 latach od wydania drugiego krążka zespół trafił w legendarne miejsce, jakim jest Rock and Roll Hall of Fame. Wprowadził ich tam sam Mick Jagger. Wydarzenie zostało oczywiście wzbogacone o krótki koncert. Na scenie oprócz samego zespołu pojawili się Bob Dylan, Mick Jagger oraz Bruce Springsteen.
1982
Cofnijmy się jednak do 1982 roku. Wtedy też sam Ozzy Osbourne dokonał dość zabawnego czynu. 20 stycznia odbywał się bowiem jeden z koncertów w ramach trasy promującej album Diary of a Madman. Wieczór w Des Moines w stanie Iowa, okazał się dla zgromadzonej publiczności czymś niezwykłym – no może nie do końca. To właśnie publiczność rzuciła na scenę, pod nogi samego Ozzy’ego, nietoperza. Artysta myśląc, że jest to zwykła zabawka ugryzł głowę zwierzęcia. Wtedy też okazało się, że nietoperz był jak najbardziej prawdziwy, a Ozzy trafił do grona artystów o dość ciekawym podejściu do tego co dzieje się na scenie.
1997
Wbrew pozorom, Daft Punk nagrali coś więcej niż tylko Get Lucky, w których wokalnie wspiera ich Pharrell Williams. Ale to właśnie ten utwór dał im rozpoznawalność w światowym mainstreamie.

