Site icon All About Music

15 momentów „WTF” Eurowizji 2018

Oprócz tego, że Eurowizja przyniosła nam dobre rzeczy wydarzyło się również kilka rzeczy złych. Oto piętnaście momentów, w których mieliśmy ochotę wykrzyczeć „What the f##k...”.

Brak awansu Polski

Oczywiście dla nas najsmutniejszym momentem będzie brak awansu naszego kraju. Nie mniej jednak warto dodać, że nie tylko Polacy byli tym faktem zaskoczeni.

Lukas Meijer i Gromee otrzymali wirtualną nagrodę imienia Kate Ryan na najbardziej zaskakujący brak awansu z półfinału. Zebrali 33% głosów.

Awans Słowenii, Irlandii i Albanii

Przed półfinałami kraje te zajmowały miejsca powyżej 35. w notowaniach bukmacherów. Praktycznie nikt nie myślał, że któreś z nich mogłoby awansować (inna sprawa, że np. Eugentowi z Albanii kibicowano „bo tak”, ale szans mu nie dawano). A tu niespodzianka. Widzom i jurorom spodobała się Hvala Ne, albańskie Mall i homoseksualna przygoda z Irlandii.

Nie rozpisując się wielce, kilka występów miało elementy, które bardzo nas przeraziły, odraziły albo zwyczajnie zaskoczyły – negatywnie.

Ten występ reprezentanta Białorusi

Tu nie ma co mówić, cały występ: wtf.

Góra Rosjanki

Dlaczego Julia była na górze?

Ukrainiec wstający z trumny schowanej do pianina

Co autor miał na myśli…

Roboty San Marino

Ale po co?


Zły występ może zniszczyć dobre piosenki (Macedonia, Belgia)

Macedonia od samego początku może nie była dosyć wysoko, ale utwór był znośny i wielu miało nadzieję na awans. Niestety, koszmarny występ i jeszcze koszmarniejszy kostium pogrzebał szanse i kraj ten zajął przedostatnie miejsce w półfinale.

Belgia natomiast miała bardzo dobry utwór, ale nudny i nieprzemyślany występ, jak również niestabilny wokal sprawił, że Sennek zajęła dwunaste miejsce w półfinale.

Chyba tutaj powinniśmy również umieścić Polskę…

Stroje Eye Cue i Jessici Mauboy

No właśnie. Zespół Eye Cue wygrał nagrodę Barbary Dex dla najgorszego stroju tegorocznej Eurowizji. Jessica Mauboy była druga.

Oto całe TOP 5.

  1. Macedonia (Eye Cue)
  2. Australia (Jessica Mauboy)
  3. Belgia (Sennek)
  4. Czarnogóra (Vanja Radovanović)
  5. Izrael (Netta)

Brak czegokolwiek w półfinałach

Portugalia organizując tegoroczny konkurs poszła po linii najmniejszego oporu. Każdy z półfinałów rozpoczynał się tym samym filmikiem, nie było openingu, ani interval actów w czasie głosowania. Mimo to, wszystko niemiłosiernie się ciągnęło i było niepotrzebne przedłużane. Skoro już rezygnujecie z Interval Actów, to może przejdźmy prosto do ogłoszenia, kto awansuje?

Tak czy owak, wszystko to wyglądało dziwnie, nieprzemyślanie i… tanio.

Cudownie nudne openingi i intervale

Jak już Portugalia pokusiła się o opening i interval act w finale, to było to bardzo złe i nudne. Owszem, artystycznie na pewno mogło się komuś podobać, jednak można było to zmieszać z czymś ciekawszym, żywszym.

Ktoś wbiegł na scenę

Podczas dziewiątego występu (Wielka Brytania, SuRie) ktoś wbiegł na scenę, wyrwał (!) mikrofon SuRie i zaczął wykrzykiwać nazistowskie komentarze. Portugalska ochrona nie zadziałała tak, jak powinna. Pomyślcie, co by było, gdyby pan chciał np. zrobić komuś krzywdę?

Austria pierwsza u jurorów

Nawiązując do tytułu przypominamy, że „WTF?” to nie tylko do końca negatywne rzeczy, tylko takie, których się nie spodziewaliśmy.

I czymś takim było miejsce pierwsze Austrii u jurorów. Oczywiście austriacka piosenka jest urocza, występ udany, ale żeby aż pierwsze miejsce u jurorów? To na pewno jedno z większych zaskoczeń tegorocznego konkursu.

Publiczność olała Szwecję

Kolejne zaskoczenie, to fakt, że Szwecja została prawie w całości olana przez publiczność. Piosenka Benjamina Ingrosso zajęła dopiero 23. miejsce w głosowaniu publiczności. Dla porównania, u jurorów Dance You Off było na miejscu drugim!

To zaskakujące zważywszy na fakt, że ostatnie lata dla Szwecji były wyjątkowo udane w obu głosowaniach (2015: 1 u jurorów, 3 u publiczności i pierwsze w sumie; 2016: dziewiąte u jurorów, szóste u publiczności i piąte w sumie; 2017: trzecie u jurorów, ósme u publiczności i piąte w sumie).

Podobna różnica miała miejsce w 2013 roku, kiedy to Szwecja była organizatorem konkursu. Robin Stjernberg zajął miejsce trzecie u jurorów, osiemnaste u publiczności i czternaste w sumie.

Trzy słabe prowadzące

Tak jak Filomena z green roomu była niesamowitą prowadzącą, tak jej trzy pozostałe koleżanki były po prostu nijakie. Myliły się, momentami zjadał je stres, nie wiedziały co powiedzieć, gubiły się. Wydaje się, że trzy osoby prowadzące to najlepsze rozwiązanie – dwie na scenie, jedna w green roomie.

Ale i tak wciąż najlepszym prowadzeniem jest duet Petra i Mans z 2016 roku.

Alexander Rybak niszczący swoje dziedzictwo

Początkowo, gdy Alexander Rybak ogłosił, że chce ponownie jechać na Eurowizję wielu fanów było zaskoczonych. Wielu zaciekawionych. Którą drogą podąży? Czy Loreen, która utknęła w narodowych preselekcjach, czy Carolą, która zajęła piąte miejsce w finale, czy może jak Johnny Logan, który wygrał dwukrotnie?

Jednak gdy piosenka miała premierę, a później Rybak wygrał narodowe preselekcje posypała się lawina negatywnych komentarzy. Co prawda regularna publiczność była umiarkowanie zadowolona, to jednak fani Eurowizji nie szczędzili Rybakowi kąśliwych uwag.

Ostatecznie, Rybak wygrał pierwszy półfinał, ale w finale zajął odległe piętnaste miejsce. Wydaje się też, że stracił szacunek wśród fanów tak beznadziejną piosenką.

Exit mobile version