Nie jestem jakimś wielkim fanem Madonny. Wiem, że wiele osiągnęła, sprawiła, że muzyka rozrywkowa wygląda tak, a nie inaczej. Na dobre zapisała się na kartach muzyki światowej i tego nikt jej nie zabierze. O ile całych albumów jej nie kocham, to ma parę takich piosenek, które wywołują we mnie dreszcze. Dreszcze ekscytacji.
Frozen
Wszystko zacznę od niesamowitego, mrocznego Frozen. Jest to utwór niesamowity, dzisiaj podchodzę do niego z dystansem i wiem, że to majstersztyk. W dzieciństwie kawałek ten mnie przerażał. I patrzcie ile już Frozen-opodobnych utworów powstało później, choćby Dance in the Dark Lady Gagi, pierwszy przykład.
Ray of Light
Kolejny utwór, który przetarł szlaki dla kolejnych artystów. Dzisiaj Ray of Light nie brzmi jakoś nowatorsko czy wyznaczająco trendy, ale wtedy? Rok 1998 to początek wkradania się elektroniki do muzyki popularnej i rozrywkowej. Dzięki komu? Dzięki Madonnie.
American Pie
Cover utworu Dona McLeana, dla mnie jeden z najlepszych utworów, jakie Madonna kiedykolwiek nagrała. Prosty, ale ciekawy, poruszający i inspirujący. To nad nim zachwycałem się pisząc wczoraj recenzję albumu Music.
Like a Prayer
Po seksualnych przygodach na dwóch pierwszych albumach, Madonna zmieniła swoje nagrania o 180 stopni. Nagrała Like a Prayer, wzięła chór, podniosła poprzeczkę tak wysoko, że nikt do niej nie doskoczył. Jedyną osobą, która przeskoczyć tę poprzeczkę mogła, była sama Madonna, co udowadniała na kolejnych albumach. Nie mniej jednak, Like a Prayer to jeden z najpopularniejszych kawałków Madge. I prawidłowo, bo jest niesamowity. W pamięci utkwiło mi wykonanie z chórem podczas ewentu charytatywnego Hope for Haiti.
The Power of Good-Bye
Smętna (w pozywytnym tego słowa znaczeniu), wlęcząca się (to samo) ballada, która jakością i genialnością dorówuje wychwalanemu przeze mnie wyżej Frozen. To również jeden z utworów mojego dzieciństwa, kiedy to dopiero poznawałem czym jest muzyka i z czym się ją je.
Sorry
Przechodzimy do Madonny XX. wieku. Album Confessions on a Dance Floor, którego moją recenzję przeczytacie jutro to już kolejne – ciężko zliczyć które – wcielenie Madonny. Po ważnym, politycznie niepoprawnym American Life, Madonna nagrała krążek disco, przeistoczyła się w dyskotekową divę, tańczyła i sample-owała Abbę. Celowo, jako pierwszy wymieniam Sorry – z tego albumu podoba mi się najbardziej.
Hung Up
…jednak i pierwszy singiel z owego krążka, gdzie mamy sample utworu Gimmie Gimmie Gimmie (A Man After Mignight!) Abby jest znakomity. Głównie właśnie przez ten sampel, który przypomina mi o innym elemencie mojego dzieciństwa – zespole A*Teens, który nagrał na nowo największe hity Abby.
Celebration (Benny Benassi Remix)
Po Confessions… Madonna wydała kolejną już w swojej karierze składankę największych hitów. Celebration było kompletnym, pełnym przekrojem całej dyskografii Madonny. Na potężnym dwupłytowym wydawnictwie znaleźć można była prawie każdy znany utwór artystki plus nowy utwór: tytułowe Celebration. Mnie się jednak bardziej spodobał właśnie ten kawałek – ale w remixie Benny’ego Benassiego. To właśnie do remixu nagrany został teledysk – a nie do oryginału.
4 Minutes (feat. Justin Timberlake & Timbaland)
Madge rzadko z kimkolwiek tworzy duety. Można je naprawdę zliczyć na palcach dwóch dłoni. Na krążku Hard Candy do utworu zaprosiła Justina Timberlake’a (oraz Timbalanda, który utwór i większość płyty wyprodukował). Powstał hit. Wielki hit. I prawidłowo, bo połączenie zaskakujące – ale udane.
Girl Gone Wild
I ostatni utwór w mojej dziesiątce – albumu MDNA nie lubię. Jest nijaki, przekombinowany. Naprawdę ciężko na nim znaleźć cokolwiek dla siebie. Nie liczę Masterpiece, bo to utwór do filmu, który na krążku znalazł się chyba przez przypadek. Jedyny utwór, który jest znośny i który mogę się przyznać, że przez jakiś czas gościł na mojej playliście to właśnie Girl Gone Wild, drugi singiel z tego wydawnictwa. Miły odmóżdżacz.
Honorable Mentions
- Like a Virgin & Material Girl – klasyki, trzeba pamiętać, że istniały. Lubie, ale nie kocham.
- Give It 4 Me – utwór z Hard Candy, do którego przekonałem się dopiero po kilku latach. Przez pewien czas nie mogłem się od niego uwolnić, ale już mi przeszło.
- Masterpiece – tytuł nie jest przesadzony; kawałek powstał do filmu Madonny – W.E. – i wygrał dla niej Złotego Globa. Gdyby w takim klimacie Madonna nagrała kolejny album – byłbym w niebie.
- Revolver (One Love Remix) feat. Lil Wayne – Revolver pochodzi z składanki Celebration, jednak był tam w standardowej wersji. Utwór pod swoje skrzydła wziął David Guetta i tak powstał One Love Remix. Jeden z lepszych remixów Guetty.
