Upragnione przeze mnie latko nadeszło, a wraz z nim, oprócz wspaniałej, słonecznej pogody, wysyp premierowych piosenek, nowych albumów i zapowiedzi tych nadchodzących tuż tuż. Czego słuchać w drodze na wakacje? Podaję Wam 10 propozycji w szklance z lodem i palemką.
Monofon — Horror
Kiedy po zakończeniu przygody z Lao Che, Michał Dimon Jastrzębski i Rafał Borycki ogłosili, że robią wspólny projekt, wielu fanów zacierało ręce już na samą myśl o tym przedsięwzięciu. Po długim, dość burzliwym czasie oczekiwań, prezentują nam singiel Horror z nadchodzącej jesienią płyty Monomiasto (można już zamawiać preorder!). Refren nie chce wyjść z głowy, ale nie mogło być inaczej, jeśli w tym kawałku prócz wyżej wymienionych, udzielają się Jacek Budyń Szymkiewicz, Michał Wójcik, Halszka Nabira i gościnnie Karol Gola i Marcin Żabiełowicz.
Za piękny teledysk odpowiada Ola Górecka.
Bovska – Iskry
Nowy, radosny singiel Bovskiej, to nie tylko wprawiająca ciało w ruch i zachęcająca do tańca piosenka. Jak sama artystka mówi— Iskra to kobieta, a teledysk Filipa Skrońca ukazuje kobiecość w różnych odsłonach. Jest też wstępem do dokumentu, rozmów z piętnastoma kobietami o tym, co znaczy dla nich być kobiecymi. Premiera już 7 lipca w Kinie Muranów.
Brawo Bovska! Wykorzystanie swoich zasięgów i popularności do poruszania ważnych tematów w moim prywatnym rankingu zasługuje na specjalny medal!
Beyoncé — BREAK MY SOUL
Queen B powróciła! Imprezowy kawałek nawiązujący brzmieniem do lat 90-tych z wykorzystaniem sampla z popularnej piosenki Robin S-Show me love na pewno zawładnie niejednym parkietem podczas tych wakacji. BREAK MY SOUL to zapowiedź nowego albumu Beyoncé-Renaissance, który będzie miał premierę 29 lipca. Klimat utworu i sesja w brytyjskim Vogue wskazują, że będzie to taneczna płyta. Czy te przewidywania się sprawdzą? Okaże się już niedługo.
Ania Leon — Przypadki
Dark Pop w Polsce? Jak najbardziej! Ania Leon z debiutanckim albumem Łezki przeciera szlaki i pretenduje do debiutu roku. Mrocza, gęsta muzyka od Arka Kopery i Mariusza Obijalskiego i zmysłowy głos Ani sprawdzą się nie tylko jako preludium do namiętnej nocy. Wydany dzień przed premierą płyty singiel Przypadki zachęca do sięgnięcia po cała płytę i wejścia w nowy rozdział polskiej sceny muzycznej.
Imagine Dragons — Sharks
Imagine Dragons również odliczają dni do nowego wydawnictwa i wypuszczają kolejny utwór. Sharks ma wszystko za co lubimy chłopaków, wpadającą w ucho melodię i energię, która pobudza jak poranna kawa. Do tego wszystko opatrzone jest teledyskiem rodem z hollywoodzkich filmów akcji.
Ørganek — Samoloty
Grupa Ørganek promując wydawnictwo Na razie stoję, na razie patrzę gra obecnie koncert za koncertem, a w tym tygodniu serwuje nam również klip do utworu Samoloty—symbolicznie o wschodzie słońca, w dniu przesilenia letniego po Światowym Dniu Uchodźcy. Tęsknota to w tym przypadku słowo klucz. Oglądajcie koniecznie z chusteczkami pod ręką, Marek Skrzecz wykonał tu rewelacyjną robotę.
Anieli — Przesilenie
Wraz z letnim przesileniem dostajemy też nową piosenkę od Anieli—łagodną muzykę i otulający głos Asi Prykowskiej, która wraca na scenę po prawie 25 latach, udowadniając, że warto walczyć o marzenia. Przesilenie zwraca uwagę na to, że zawsze jest dobry czas na zmiany, zawsze można zacząć od nowa i że zawsze warto chociaż spróbować.
Sarsa — Na trasie
Utwór Na trasie miał znaleźć się na ostatnim albumie Sarsy, ale finalnie już się na niej nie zmieścił, toteż w ramach niespodzianki dla fanów artystka publikuje go teraz. Dodatkowo Markiewicz wspomina, że tekst powstał przy współpracy z Budyniem, więc ważne dla niej jest by ujrzał światło dzienne. Piosence towarzyszy osobisty teledysk.
SHADY LADY — ŻEGNAY
Jedna z najbardziej wyrazistych postaci polskiej społeczności Drag Queen- Shady Lady wydała debiutancki album. Bezkompromisowe teksty i prawdziwie klubowy vibe to esencja Pokussy Na Parkiecie. Nieoczywista pozycja, więc i ja na przekór, zaproponuję Wam na dzień dobry utwór Żegnay!
Dawid Podsiadło — Post
Nową erę Dawida sygnuje kawałek Post i JUŻ WYPRZEDANA jesienna trasa koncertowa. Tekst singla zgrabnie podsumowuje hipokryzję w kraju, w którym przyszło nam żyć i udowadnia jak trafnym obserwatorem rzeczywistości jest Podsiadło. Czy muzycznie jest to poziom jakiego można by oczekiwać po artyście wyprzedającym stadiony? Pozostawiam Wam to do indywidualnej oceny.

