Pomimo wielokrotnej zmiany daty premiery światowego debiutu Zary Larsson, ja wciąż na niego czekałem. Dzisiaj, gdy trzymam tę tak długo wyczekiwaną płytę w swoich rękach, już wiem, że warto było dać wokalistce trochę więcej czasu na doszlifowanie całego materiału.

Już od małego Zara Larsson dobrze wiedziała kim chce zostać w przyszłości. W wieku 10 lat dziewczyna wzięła udział w szwedzkiej wersji programu Got Talent. Dwa lata później udało jej się podpisać kontrakt płytowy z wytwórnią TEN Music Group. W 2014 roku ukazał się jej debiutancki album zatytułowany 1, który został wydany w trzech krajach: Szwecji, Norwegii i Dani. Po sporym sukcesie w swoim rodzimym kraju wokalistka postanowiła podbić cały świat. 3 lata później, dokładnie 17 marca 2017 roku, na półki sklepowe trafił wreszcie długo wyczekiwany, światowy debiut panny Larsson zatytułowany So Good.

Zacznijmy więc od pierwszej zapowiedzi wspomnianego albumu. Mowa tutaj oczywiście o utworze Lush Life. To właśnie ten kawałek sprawił, że Zara stała się rozpoznawalna. Podchwyciły go wszystkie radia i błyskawicznie uzyskał on status hitu. W końcu jest to taneczna i niezwykle przyjemna piosenka, której chce się słuchać na okrągło. Nie ma co się dziwić, że tak wiele osób odtwarzało ją w swoich słuchawkach, samochodach, domach i wielu innych miejscach. Drugim singlem został utwór Never Forget You, w którym gościnny udział wziął MNEK. Można go bardzo krótko i dosadnie scharakteryzować takim zdaniem: eksplozja wokali i dźwięków. Wielu mogłoby pomyśleć, że połączenie klubowego bitu z popisami wokalnymi nigdy nie idzie w parze. Ten duet w idealny sposób zaprzeczył temu stwierdzeniu. Podobne jest w przebojowym Ain’t My Fault. Kawałek jest z góry nastawiony na produkcję i muzykę, jednak Larsson zdaje sobie sprawę z tego jaki wokal posiada i nie daje zrzucić go na drugi plan.

Wśród utworów ujawnionych jeszcze przed premierą albumu znajdziemy I Would Like oraz tytułowy So Good. Pierwszy z nich to kolejny taneczny materiał na hit. Szkoda tylko, że Zara tak szybko zrezygnowała z jego promocji. Jest w nim miejsce zarówno na popis taneczny jak i wokalny, więc świetnie sprawdziłby się podczas występów na żywo. Drugi utwór to moment, w którym tempo na chwile zwalnia, a Larsson pokazuje, że wcale nie potrzebuje muzycznych ozdobników aby nagrać porządny kawałek. Ty Dolla $ign pozytywnie mnie zaskoczył w tym utworze. Spodziewałem się, że będzie brzmiał jak w każdym duecie, który ostatnimi czasy nagrał, a tu proszę, takie miłe zaskoczenie. Bardzo podoba mi się sposób, w jaki wokalistka otwiera swój album. What They Say to taka przemowa wstępna, którą Zara kieruje do swoich fanów. Osobiście mam wrażenie, że w ten sposób chce im pokazać, że właściwe podejście do sprawy to połowa sukcesu. O wiele bardziej wolę taki wstęp, niż 30 sekundowe intro, który artysta liczy sobie jako jeden utwór.

Przed tym jak przejdziemy do perełek, które znajdują się na So Good wypada również wspomnieć o słabych punktach albumu. Ja osobiście dostrzegłem takie trzy. Pierwszym jest TG4M. Kompozycja niby spokojna, stonowana, ukierunkowana na wokal. Pozornie wydaje się być wszystko z nią w porządku. Jak przychodzi jednak do kilkukrotnego odsłuchania tego utworu, to okazuje się on zwyczajnie zbyt nudny. Idealnie sprawdza się w roli przerywnika, jednak wątpię, aby taki był cel umieszczenia go na płycie. Drugim minusem jest Only You. Jest to moim zdaniem najbardziej zniszczony utwór na tym krążku. Pod względem tekstu bardzo przypadł mi do gustu. Problem tkwi jednak w melodii, która podąża zupełnie inną ścieżką niż wokal. Szkoda, bo potencjał tego utworu był dość spory. Ostatnim mankamentem jest Make That Money Girl. Szczerze powiedziawszy nie rozumiem czym kierowała się Zara nagrywając ten utwór. Jak dla mnie jest to bardzo nieudana inspiracja Rihanną. Ta piosenka definitywnie nie powinna znaleźć się na płycie, a co więcej – powinna zostać zastąpiona chociażby przez utwór Permission, którego braku nie jestem w stanie wybaczyć pani Larsson.

Na sam koniec pozwoliłem sobie zostawić moim zdaniem najlepsze utwory. Wśród nich mamy dwie kompozycje, które Zara wielokrotnie wykonywała podczas występów na żywo. Pod względem tekstowym zarówno Funeral jak i One Mississippi stoją na naprawdę wysokim poziomie. W obu przypadkach Larsson jest wyraźnie zaangażowana w przekaz piosenki. Łatwo stwierdzić, że te dwa kawałki są dla niej naprawdę ważne. W obu przypadkach wokal i przekaz wzięły górę nad całą resztą, co zdecydowanie wpłynęło na plus. Na szczęście wokalistka nie odpuściła sobie nagrania typowej ballady i umieszczenia jej na płycie. I Can’t Fall in Love Without You to wzruszający moment, w którym każdy fan może się w pełni nacieszyć pięknym, łagodnym i czystym wokalem swojej idolki. Na zakończenie wokalistka postanowiła umieścić utwór Symphony nagrany we współpracy z zespołem Clean Bandit. Jak dla mnie jest to kolejny murowany hit. Ten zespół doskonale wie jak dobrać dźwięki pod wokalistę tak, aby brzmiał on jak najlepiej i prezentował się ze swojej najlepszej strony.

Muszę przyznać, że na album So Good naprawdę warto było czekać. Oczywiście, są pewne braki i źle podjęte decyzje, ale każdy kiedyś zaczyna. Zara Larsson tak naprawdę dopiero stawia swoje pierwsze kroki w branży muzycznej. Dziewczyna musi się jeszcze wiele nauczyć, ale jest na dobrej drodze do sukcesu. Z początku bałem się, że nie będzie w stanie udźwignąć ciężaru sławy i wyda totalną sieczkę zamiast albumu. Na szczęście wokalistka jest o wiele silniejsza niż mi się wydawało. Myślę, że będzie mi dane posłuchać jeszcze niejednego albumu pani Larsson.

ŚREDNIA OCENA WYBRANYCH REDAKTORÓW

Dariusz Kozera
8/10
Łukasz Mantiuk
7/10
Paweł Markiewicz
6/10
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułNowy utwór: Linkin Park – Battle Symphony
Następny artykułNowy singiel: Margaret – Blue Vibes
Dariusz Kozera
Studiuje na Uniwersytecie Przyrodniczym. Słucha głównie popu, jednak żaden gatunek muzyczny nie jest mu obcy. Miłośnik twórczości Ariany Grande, Demi Lovato, Jessie J. Uważa, że dzień bez muzyki, to dzień stracony.
  • Ach… Jednak muszę tę płytę przesłuchać (razem z nowym Rickiem Rossem).

  • NeverGiveeUp

    One Mississippi <3