„Chciałam, żeby czytelna była emocja, a interpretację i przydzielenie roli w tekście pozostawiam odbiorcy” – Wywiad z Ewą Szlachcic

Ewa Szlachcic znana ze współpracy z zespołem Way No Way oraz z udziału w pierwszej edycji programu The Voice of Poland właśnie wydała pierwszą solową płytę, D.N.A.! Z tej okazji udzieliła wywiadu również Nam! 

Jak wyglądał proces powstawania krążka? Na jaki odbiór liczy? Jaki jest jej stosunek do tworzenia muzyki? Czego słucha w zimne, jesienne wieczory? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie poniżej. Oto mały wgląd w rzeczywistość i nadzieje młodej artystki.

  • Adrianna Małolepszy: D.N.A. kategoryzowany jest jako pop, ale słuchając go słychać wpływy kilku innych gatunków. Czy miałaś jakąś inspirację brzmieniową?

Ewa Szlachcic: Rozpoczynając pracę nad albumem chciałam, aby utwory wpisywały się w światowe trendy muzyczne. Uwielbiam taniec, ruch, stąd na przykład inspiracje klubową muzyką brytyjską. Lubię też drum’n’bass, więc chciałam, aby choć jeden utwór został nagrany w tej stylistyce na moją płytę.

  • AM: Jakiej muzyki słuchasz w wolnym czasie? Jakiś ulubiony ostatnio album?

Ewa Szlachcic: „D.N.A.” :) Ten album zdecydowanie opanował moje życie i ciągle nie mogę się nim nacieszyć.


Staram się na bieżąco śledzić najnowsze wydawnictwa, zarówno polskie jak i zagraniczne, więc jak tylko pojawia się nowa płyta ląduje na playliście do przesłuchania. Teraz zupełnie inaczej wygląda odkrywanie nowej muzyki dzięki streamingowi, gdzie pod nasze preferencje aplikacja sama podsyła nowości z całego świata. Często właśnie w ten sposób spędzam czas – odsłuchując zupełnie nieznane mi utwory. To znakomite źródło inspiracji.


Akurat wczoraj sięgnęłam po długiej przerwie do albumu Sama Smitha „In the lonely hour” – to pewnie wynik jesiennej aury, która skłania mnie do uspokojenia i wyciszenia.

  • AM: Czy jest w Twoim życiu jakaś osoba, która miała wyraźny wpływ na kształtowanie Twojego gustu muzycznego?

 ESz: W mojej rodzinie jestem jedyną osobą, która zajmuje się muzyką, więc całokształt mojego gustu muzycznego ukształtował się poprzez warsztaty muzyczne, szkołę artystyczną i odkrywanie nowości, które do mnie docierały latami. Można powiedzieć, że ukształtowała mnie sama muzyka.

  • AM: Czym w Twoim odczuciu różni się Twój materiał solowy od utworów z zespołem Way No Way? Czy procesy tworzenia obu bardzo się od siebie różniły?

ESz: To zupełnie dwa różne procesy.


Większość utworów na płytę Way No Way była w repertuarze zespołu już zanim do niego dołączyłam. Następne piosenki powstały w trakcie wspólnej pracy i swój ostateczny kształt otrzymały na próbach z zespołem. Najpierw graliśmy je na koncertach, a dopiero później weszliśmy do studia.


W przypadku „D.N.A.” piosenki powstały najpierw w moim domowym studiu i gdy wybraliśmy materiał na płytę trafiły w ręce producentów, gdzie wspólnie poszukiwaliśmy odpowiedniego brzmienia i aranżacji. Bardzo często utwory „ewoluowały” od pierwotnej wersji.


Główna różnica w obu materiałach to instrumentarium. Na płycie „D.N.A.” dominują instrumenty elektroniczne, a żywe instrumenty (t.j. gitara, bas) są jedynie dodatkiem.

  • AM: Dlaczego zdecydowałaś się na wybór utworu Hola Hola na pierwszego singla?

ESz: Wyboru singla dokonywaliśmy wraz z moją wytwórnią artCONNECTION music i jednogłośnie stwierdziliśmy, że Hola Hola jest najlepszą kompozycją do reprezentacji albumu. Łączy w sobie wpadającą u ucho melodię, energię, klubowe inspirację i tekst z przekazem. Myślę, że idealnie wpasowuje się w obecne trendy muzyczne.

  • AM: Która z piosenek na płycie jest Twoją ulubioną bądź jest Ci najbliższa? Czy jest jakaś, która Twoim zdaniem będzie najbardziej ekscytująca do wykonywania na koncertach?

ESz: W momencie, kiedy wklarował się końcowy kształt albumu stawiałam na piosenkę „Kawa i sól”, jako na moją ulubioną. Powstała jako ostatnia i może traktuję ją jako najmłodsze dziecko ;)


Nie wiem czy w tej chwili zdecydowałabym się na wybór tylko jednego utworu. Płytę rozpoczyna „Ametyst”, który od pierwszych dźwięków wprowadza mnie w dobry nastrój, przy „Hola Hola ” ciągle tańczę, „O nas” wywołuje ciarki na moim ciele.


Na koncertach najbardziej ekscytujące do wykonania będą mocne, taneczne utwory. Jesteśmy już po kilku próbach do koncertu promocyjnego, który odbędzie się 2.12 w Polskim Radiu Białystok i wiem, że przy kilku utworach zadrżą ściany w studiu Rembrandt!

  • AM: Album jest bardzo personalny. Czy miałaś momenty, kiedy myślałaś „Nie powinnam aż tak się otwierać”? Jak radzisz sobie z ewentualną krytyką tak osobistego materiału?

ESz: Tworzenie piosenek i wypuszczanie ich w świat to trochę taki emocjonalny ekshibicjonizm, z którym trzeba się zmierzyć ;) Chciałam, żeby teksty na płycie, pomimo popowego charakteru materiału, miały swoją głębię i przekaz. Mówię na płycie o emocjach, uczuciach, które dotykają każdego z Nas. W tym przypadku, jako że jest to mój album, patrzymy na nie przez pryzmat Ewy Szlachcic, ale starałam się też nadać im dużo uniwersalności, żeby odbiorca mógł w piosenkach odnaleźć kawałek siebie.


Każdy tekst to mieszanka emocji, natchnienia i inspiracji muzyką. Nigdy nie zastanawiałam się czy za bardzo się otwieram. Podświadomie na pewno w każdym tekście przewijają się elementy mnie, ale motorem do napisania piosenki często były przeżycia kogoś innego, a ja tylko występuję tam w roli narratora. „Doktor” z piosenki „Kawa i sól” to nie musi być mężczyzna, który mąci w życiu. To może być Twój szef, przyjaciel, brat… Chciałam, żeby czytelna była emocja, a interpretację i przydzielenie roli w tekście pozostawiam odbiorcy. Ileż razy słuchając jakiegoś utworu mówimy „przecież to o mnie, jakby moimi słowami” – jeśli takie efekt wywołają teksty na płycie „D.N.A.” to będzie to mój ogromny sukces!

  • AM: Utwór Przypływy, odpływy wyraża ogromny wewnętrzny spokój. Czy tak właśnie wygląda to u Ciebie na co dzień? Co daje Ci tę równowagę?

ESz: Jestem w miejscu, w którym udało mi się ten spokój i stabilizację odnaleźć. Głównie we mnie, w środku. Dokładnie wiem jaka jest moja droga, ile przeszłam, aby się tu znaleźć i jak zaakceptować wszystko co się w moim życiu wydarzyło. Utwór ten powstał w bardzo ciężkim dla mnie momencie życia. Wtedy jeszcze nie miałam tego spokoju w sobie i może właśnie moja podświadomość pokierowała mnie do napisania takiego tekstu, który sama zrozumiałam kilka miesięcy później. Warto słuchać swojego wewnętrznego głosu.


Moja równowaga to wiara i kochający ludzie. Czy zawsze udaje mi się ten spokój zachować? Oczywiście, że nie…, ale bardzo szybko wracam na „Bezpieczny ląd” ;)

https://open.spotify.com/track/6kfLDo9fEKpwLzkLOf4Hmj?si=Qu-8oXsET_COF8bgjboprQ
  • AM: Zbliżamy się powoli do okresu świątecznego i końca roku. Jak będziesz spoglądać na 2018 i jakie masz plany na nadchodzący 2019? Myślisz już o tym?

ESz: Będę spoglądać na 2018 rok z łezką w oku… To niesamowity rok, pełen dobrych zmian, ciężkiej pracy i spełniania marzeń. Tak sobie założyłam schodząc ze sceny podczas zeszłorocznego koncertu sylwestrowego! Pamiętam, że zadzwoniłam do mojego wydawcy (i wspaniałego przyjaciela) Kovalczyka i powiedziałam „Paweł, to będzie epicki rok” i tak się stało, zarówno u mnie jak i w jego wytwórni artCONNECTION music, która w tym roku wydała kilka niesamowitych projektów. Chciałabym, aby 2019 kontynuował te dobrą falę. Chyba będę musiała znowu wykonać odpowiedni telefon :)

Ostatnio opublikowane

5 najlepszych, nowych utworów minionego tygodnia [16.12]

Powoli zbliżamy się do końca roku, jednak nie oznacza to, że artyści już mają wolne! W piątek premierę miało kilka interesujących piosenek...

All About Music Christmas Giveaways 2018. Wygraj książkę Szkoła Szpiegów

Chcesz się dowiedzieć, czy jesteś dobrym materiałem na profesjonalnego szpiega? W takim razie ta książka jest idealna dla ciebie.

16 grudnia w muzyce. Kalendarium All About Music

Dziś muzyczne kalendarium rozpoczynamy od pierwszej emisji koncertu Nirvany z serii MTV Unplugged. Następnie wspominamy o 21. urodzinach szwedzkiej piosenkarki oraz o...

50 najlepszych utworów 2018 roku według Rolling Stone

Grudzień to miesiąc podsumowań, także tych muzycznych. Swoje zestawienie najlepszych piosenek 2018 roku przygotował magazyn Rolling Stone.

Miła odmiana. Kraków stawia na alternatywny dźwiękowo sylwester

Po serii zapowiedzi telewizyjnych imprez sylwestrowych, pora na zupełnie coś z innej beczki. Taką propozycję stawia nam Kraków. Miasto...