Przenieśmy się w czasy, gdy Spice Girls już dawno przeszły na muzyczną emeryturę, a członkowie One Direction co najwyżej marzyli o wystąpieniu w ówcześnie emitowanej piątej edycję programu „The X Factor”. Wtedy, czyli w roku 2008, najbardziej liczącym się kobiecym zespołem wokalnym były one, piątka dziewczyn z miasta aniołów, czyli The Pussycat Dolls. Co prawda ich drugi krążek, Doll Domination, okazał się być ich ostatnim, to wbrew muzycznym krytykom, było to pożegnanie zdecydowanie lepsze, niż ówcześnie uznali.

Gdyby nie fakt, że w Doll Domination, choć z przerwami, zasłuchiwałem się od momentu jego wydania, aż do dziś, to pomyślałbym, że mam przed sobą całkiem świeży i nowoczesny krążek, który wprost idealnie nadaje się na jakoś dziką potańcówkę. To, co powstało dla dziewczyn z PCD z pewnością miało być przystępne dla każdego słuchacza, co niestety ma tyle samo zalet, co i wad. Na standardowej edycji krążka, zawierającej szesnaście utworów, znajdziemy zarówno utwory bardziej dynamiczne, jak When I Grow Up, In Person, czy Takin’ Over The World, ale i te zdecydowanie spokojniejsze, jak Out Off This Club, czy Happily Never After. Co jednak trzeba zaznaczyć, to fakt, iż te spokojniejsze utwory, niestety, ale trącą ówczesną modą na tworzenie ballad przy użyciu wszystkich możliwości programów do tworzenia muzyki w komputerze. Przez to takie utwory jak Who’s Gonna Love You, Halo, Love The Way You Love Me, a w szczególności Out Of This Club, dziś już raczej śmieszą swoją naiwnością wylewającą się z tekstów, a przede wszystkim ordynarnie generowaną komputerowo warstwą dźwiękową. Jednak jak to zwykle bywa, niektórzy z pewnością znajdą w nich odrobinę przyjemności, zarówno tej szczerej, jak i szyderczej.

Nie miałem i nadal nie mam wątpliwości, że Doll Domination od początku stoi tanecznymi hitami, które mają pobudzić nerwy we wszystkich knykciach słuchacza i wyrzucić go dziko tańczącego na parkiet w rytm tych utworów. Moimi ulubionymi kawałkami w wykonaniu Nicole Scherzinger oraz jej kociaków jest Whatcha Think About That z gościnnym udziałem Missy Elliot oraz Hush Hush – zarówno w wersji balladowej, jak i w tej Hush Hush; Hush Hush, w której można usłyszeć fragmentem utworu Glorii Gaynor I Will Survive. Co do pierwszego, to jest to jedna z moich najukochańszych kompozycji wszechczasów, a to za sprawą prostego, acz bardzo uzależniającego bitu oraz równie prostego, choć dobitnego tekstu. (Wersja z teledysku, już nie jest taka super.) Co do drugiego, to również jest to jedna z najlepszych, choć również najbardziej niedocenionych, power ballad XXI wieku, posiadając „to coś” i wykorzystując fenomenalny głos Scherzinger w 200% procentach, który w swej tanecznej wersji, jest jeszcze lepiej wykorzystany. Na ciepłe wspomnienie zasługuje też nieśmiertelny hit The Pussycat Dolls When I Grow Up, energetyczny mix popu, big bandu oraz jazzu In Person, oraz nawiązujące do bliskowschodnich rytmów Takin’ Over The World oraz Magic.

Skoro wspomniałem o standardowej wersji Doll Domination, to warto również powiedzieć coś o utworach, które znalazły się na innych wydaniach tegoż krążka, a tych według Wikipedii było siedem na przestrzeni roku od jego wydania. Niektóre z nich zawierały na przykład angielską adaptację przewodniej piosenki z filmu „Slumdog. Milioner z ulicy” Jai Ho! (You Are My Destiny), która z pewnością jest również jednym z najlepszych kompozycji przygotowanych dla dziewczyn PCD. Twórcy również pokusili się o to, by na wersji deluxe dostępnej tylko na terenie Ameryki Północnej każda z piątki członkiń zespołu miała „swój” utwór , jednak żaden z nich nie może liczyć się w porównaniu z When I Grow Up, czy nawet dość kiczowatym, choć nadal bardziej intrygującym Whatchamacallit.

Doll Domination to prawdziwa taneczna dominacja z kilkoma przerwami na wzięcie oddechu i napicie się czegoś zimnego. Nie wiem czy przemawia z mną jakiś sentyment, choć nie sądzę, to wydaje mi się, że krążek ten, nawet po tych dziesięciu latach od jego premiery, jest bardzo ciekawym kawałkiem muzyki, który przyciąga mnie swoim bezkompromisowym i lekko erotycznym bitem. Jeśli pogłoski o tym, że The Pussycat Dolls wracają do gry, to potrzebna jest im energia jak ta zgromadzona na Doll Domination.

The Pussycat Dolls - Doll Domination
  • Data premiery:
    19 09 2008
  • Wytwórnia:
    Interscope, Universal Music Polska
  • Gatunek:
    R&B, Pop
  • Single:
    When I Grow Up, Whatcha Think About That, I Hate This Part, Out of This Club, Jai Ho! (You Are My Destiny), Bottle Pop, Hush Hush; Hush Hush
Najlepsze utwory:
Whatcha Think About That, Hush Hush; Hush Hush, When I Grow Up, In Person, Takin’ Over The World, Magic, Jai Ho! (You Are My Destiny)
Najsłabsze utwory:
Out Of This Club, Who’s Gonna Love You, Halo

OCENA KOŃCOWA AUTORA RECENZJI

  • 7.5/10
    Ocena końcowa - 7.5/10
7.5/10

ŚREDNIA OCENA WYBRANYCH REDAKTORÓW

Christian Cieślak
7/10
Łukasz Mantiuk
7.5/10
Zuzanna Janicka
7/10
Sending
User Review
3 (2 votes)

ŚREDNIA OCENA WYBRANYCH REDAKTORÓW

Christian Cieślak
7/10
Łukasz Mantiuk
7.5/10
Zuzanna Janicka
7/10
Poprzedni artykułAll About Music Przy Kawie #151
Następny artykułThrowback Thursday 136: Whitney Houston & George Michael – If I Told You That