Tego słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 211)

Za oknem odwilż, no chyba że jesteście w górach gdzie ciągle sypie śnieg. Nasi redaktorzy w składzie Jakub, Adrianna i Weronika przygotowali dla Was utwory, które umilą Wam czas.

Jakub Kopaniecki

God Help The GirlGod Help The Girl

Z indie-popem nigdy nie byłem szczególnie za pan brat, sporadycznie trafiając na utwory, które zostawały ze mną najdłużej, tak jak ten. God Help The Girl poznałem lata temu… jako budzik w telefonie pewnej uroczej osoby, która wers „There is no way I’m looking for a boyfriend” traktowała jako życiowe motto. Dewiza niedługo potem się zdezaktualizowała, a ja, z zaskoczeniem słysząc ten utwór niedawno w jednej z galerii handlowych, nie mogłem nie wrócić do tych wspomnień.

LambWise Enough

Deszczowa aura (a taka głównie towarzyszy nam tej zimy) nie nastraja jednak zbyt pozytywnie. Drogi pozostają dwie – albo podnieść się na duchu, albo totalnie dobić. Twórczość grupy Lamb nadaje się do tego drugiego wręcz idealnie, swoją refleksyjnością, surowością, a zwłaszcza głosem Lou Rhodes, penetrując nasze dusze. Mroczne, piękne i dające do myślenia.

Susan BoyleWild Horses

Usłyszawszy o uczestnictwie Susan Boyle w America’s Got Talent: The Champions nie wróciłem, pewnie ku zaskoczeniu wielu, do jej brawurowego wykonania I Dreamed a Dream. Wild Horses, singiel promujący debiutancki krążek The Gift, to bardzo odważny i szalenie udany cover Rolling Stonesów. Susan Boyle pokazuje w pełnej okazałości swój potencjał liryczny, każdorazowo wyciskając mi łzy, a jak na, bądź co bądź, estradową pół-amatorkę, swoją techniką, a zwłaszcza barwą, przypominając mi Sarah Brightman. Głos skromnej Szkotki to bez wątpienia tytułowy dar!

Beast in BlackSweet True Lies

Jeżeli po koncercie swojej ulubionej gwiazdy wciąż wracasz do supportu, to wiedz, że był on dobry. Tak jest w przypadku powermetalowej grupy Beast in Black, która towarzyszyła Nightwishowi podczas ich listopadowego koncertu w Krakowie. Singiel Sweet True Lies promuje nadchodzącą płytę From Hell With Love i cóż, nie bierze jeńców! Jest przesycony kiczem, syntezatorami i piorunującym falsetem wokalisty, a teledysk jest wariacją na temat stylu życia i popkultury lat 80-tych – Beast in Black nie traktują się poważnie i całe szczęście, bo wychodzi im z tego szalenie satysfakcjonująca muzyka.

Monique HeartBrown Cow Stunning

Chwytliwy utwór to obecnie niemal obowiązkowa pozycja w dorobku każdej szanującej się uczestniczki RuPaul’s Drag Race. Tydzień temu Christian zaproponował Shea’ę Couleé, dzisiaj zaś na tapetę bierzemy Brown Cow Stunning – świeżutki, debiutancki utwór Monique Heart. I chociaż absolutnie niczym nie zaskakuje, będąc kolejnym dyskotekowym kawałkiem do potańczenia, to jednak sporo nadrabia zaskakująco dobrym wokalem Monique, jak i barwnym, solidnym  teledyskiem. Od dzisiaj krowy są dużo bardziej bajeczne.

Adrianna Małolepszy

Nina Nesbitt – Colder

Chcecie świetnego popowego numeru? Colder na pewno zaspokoi Wasze potrzeby! Przebojowy, energetyczny, dobry pod każdym względem utwór jest kolejną już zapowiedzią nadchodzącego wielkimi krokami drugiego albumu artystki. Premiera The Sun Will Come Up The Seasons Will Change wyznaczona jest na 1. lutego 2019. Ja nie mogę się doczekać!

Kwiat Jabłoni – Niemożliwe

Kolejną premierą płytową z 1. lutego, na którą czekam z niecierpliwością jest debiutancki album polskiego, folkowego duetu Kwiat Jabłoni.
W oczekiwaniu na całą płytę Kasia i Jacek Sienkiewicz zaprezentowali nam tytułowe Niemożliwe, od którego nie mogę się oderwać!
Dobry tekst, świetne wokale i idealnie dobrane do melodii folkowe instrumentarium to mieszanka, od której nie mogę się oderwać!

Calvin Harris and Rag’n’Bone Man – Giant

Świetne połączenie stylu Calvina i Rag’n’Bone Mana od momentu swojej premiery kilka dni temu codziennie gości u mnie w domu.
Giant naprawdę ma w sobie to coś! Charakterystyczny wokal nadaje świetnemu beatowi dodatkowej wyjątkowości. Mam wrażenie, że ten utwór ma szansę stać się prawdziwym przebojem. Zdecydowanie na to zasługuje!

Billie Elish – When I Was Older

Zmieńmy teraz nastrój. Nowy utwór Billie Elish When I Was Older to jeden z tych, które sprawiają, że chcemy zgasić światło, zamknąć oczy i odpłynąć do jakiegoś lepszego świata. Delikatny, hipnotyzujący, wprowadza prawie w stan bardzo przyjemnego, muzycznego transu, z którego nie chcemy wychodzić.

Brodka feat. Krzysztof Zalewski – Syberia

Dzisiaj ostatnim utworem ode mnie nie będzie niedawna premiera, a przynajmniej nie do końca.
Mowa bowiem o wspaniałej, nowej wersji utworu Brodki Syberia. Pochodzi ona z nowego albumu live wokalistki, MTV Unplugged. Monika zaprosiła na scenę do wspólnego wykonania kawałka Krzysztofa Zalewskiego. Kiedy ta dwójka połączyła siły z i tak bardzo dobrego utworu powstała prawdziwa magia.
Sama nie mogę się od niego uwolnić i nie darowałabym sobie gdybym go Wam nie poleciła.

Weronika Szymańska

Mark Ronson & Miley CyrusNothing Breaks Like A Heart

Tym, którym wciąż towarzyszy nastrój sylwestrowy zaproponuję najnowszą produkcję Marka Ronsona, który tym razem zaprosił do współpracy Miley Cyrus. Z Miley miałam trudne początki, ale z każdym kolejnym utworem coraz bardziej się do niej przekonuję. Głos tej dziewczyny idealnie się wpasowuje w dość minimalistyczną, opartą na gitarze warstwę muzyczną, nadając całości nietuzinkowego efektu. Ten taneczny kawałek idealnie się spisuje z rana, aby trochę się rozbujać i pozytywnie nastawić na resztę dnia. No i ostrzegam – raz usłyszany, nie chce wyjść z głowy!

Lady Gaga & Bradley Cooper – Shallow

Mając trochę wolnego czasu po Świętach odwiedziłam w końcu kino, aby sprawdzić jak Lady Gaga poradziła sobie na ekranie. Utwór Shallow już wcześniej skradł moje serce. Zdecydowanie jedna z lepszych kompozycji filmowych, która zresztą zdobyła przecież ostatnio Złotego Globa. Myślę, że niejedna nagroda jeszcze przed nią. Jednak chyba najciekawszą rzeczą jest to, co do tego utworu wniósł Bradley Cooper (co do zdolności i możliwości Gagi, chyba nie mamy wątpliwości) i o dziwo wyszło mu to bardzo dobrze! Piękny, wzruszający utwór, przyprawiający o ciarki na ciele. Jeśli chcecie więcej takich brzmień to koniecznie sprawdźcie soundtrack „Narodzin Gwiazdy”!

Justin TimberlakeLivin’ Off the Land

Przypomniał mi ostatnio o sobie album Man Of the Woods i z uszów mi nie chce wyjść! Uważam, że jest to jeden z najbardziej niedocenionych albumów minionego roku, który jakoś tak przeszedł bez echa, a tyle tam perełek… Między innymi właśnie „Livin’ Off the Land”, w którym Timberlake, Pharrell i Chad Hugo zabawili się trochę warstwą muzyczną. Słuchając tego mam wrażenie, jakby każdy z nich stworzył osobny kawałek, a na koniec połączyli to w jeden, z czego wyszła jakaś dziwaczna, śmieszno-gorzka kompozycja, ale właśnie to robi temu utworowi bardzo dobrze! Jeden z bardziej wyrazistych numerów, jakie kiedykolwiek słyszałam.

Balthazar Fever

Z tą grupą nie miałam wcześniej styczności, mimo że w tym roku obchodzą 15-lecie swojej działalności. Ale chyba muszę uzupełnić te braki, bo po usłyszeniu kawała Fever, totalnie przepadłam w tej kompozycji! Jest w niej wszystko, czego poszukuję w muzyce. Śpiewu i tekstu tu co prawda niewiele, a szkoda, bo niski głos Maartena Devoldere’a jest hipnotyzujący. Jednak przy tak rozbudowanej warstwie muzycznej, w której słyszę podział na coś w rodzaju aktów, zupełnie mi to nie przeszkadza. Z każdym odsłuchem odkrywam coś nowego w tym utworze, tyle się tam dzieje! O takie indie chodzi! A najnowsze wydawnictwo grupy o takim samym tytule – Fever, ukaże się już 25 stycznia.

Jon Hopkins Emerald Rush

Wpadł mi ostatnio w uszy najnowszy album Jona Hopkinsa Singularity i nie mogę się od niego uwolnić. Zapnijcie pasy, bo to porządna dawka elektroniki! Kawałek zapowiada się niewinnie, stopniowo się rozkręca, ale gdy dochodzi do momentu kulminacyjnego… Nie wierzę, że ktoś nie zaczął wtedy bujać głową. Bardzo chętnie potańczyłabym do tego kawałka w jakimś klubie. Jest niesamowicie hipnotyzujący i z pewnością pobudzi Was w te ponure dni. No i ten klip, jakże perfekcyjnie oddający to, co dzieje się w warstwie muzycznej…

Popularne

Weronika Szymańska
Studentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej w Poznaniu, entuzjastka każdego nadchodzącego dnia, miłośniczka muzyki, szczególnie tej granej na żywo oraz sportu, szczególnie tego granego na piachu :) Do zobaczenia gdzieś pod sceną!