Już za pasem majówka, a nasi redaktorzy dzielą się z Wami utworami, które idealnie nadadzą się na ten nadchodzący czas. Dominika, Dorota oraz Christian zapraszają na dzisiejsze Tego Słuchamy!

Christian Cieślak

Grace Jones – La vie en rose


Wiosna, ach wiosna. Rośliny wreszcie budzą się do życia, zwierzęta jak co roku mają się ku sobie bardziej niż zwykle, a muzycy wydają swoje nowe kompozycje. Są jednak takie piosenki, które pomimo kolejnych wiosen nadal pozostają w naszej pamięci i z każdym nowym kwiatem, brzmią coraz lepiej i lepiej. Takim utworem jest dla mnie La vie en rose w interpretacji Grace Jones, który właśnie teraz, w tym wiosennym okresie, brzmi najpiękniej spośród wszystkich pozostałych pór roku.

Sertab Erener – Every Way That I Can [Philippe Laurent from Galleon Radio Edit]

Tegoroczne koncerty Eurowizju zbliżają się do nas wielkimi krokami, więc warto przypomnieć sobie, co stanowi jej niezwykłą historię. W moim przypadku, pierwszym kontaktem z tym wyjątkowym show był rok 2003, kiedy po trofeum sięgnęła jedyna w swoim rodzaju Sertab Erener wraz ze swoim sztandarowych utworem Every Way That I Can. Po dziś dzień, jest to mój najukochańszy zwycięzca tego konkursu, który przygrywa mi od początku mojego przepełnionego muzyką życia.


Kimbra – Lightyears


Kolorowa, nowoczesna i taneczna – tak opisałbym tę właśnie kompozycję. Kimbra wreszcie powróciła ze swoim trzecim krążkiem, pod tytułem Primal Heart i mam nadzieję, że na kolejny nie będę musiał już tyle czekać co w poprzednim przypadku.

Nosowska – Ja pas!

Katarzyna Nosowska stworzyła chyba najzabawniejszą polską piosenkę jaką w życiu słyszałem i najbardziej uroczy teledysk jaki w życiu widziałem. Teraz już wiem jakby wygląda moja osobista mama, gdyby była sławną artystką. Dziękuję Ci Katarzyno Nosowsko, dziękuję!


Elina Nechayeva – La Forza


A propos mojej osobistej mamy, to twierdzi, że to właśnie utwór La Forza w wykonaniu estońskiej sopranistki Eliny Nechayevy sięgnie po trofeum tegorocznej Konkursu Piosenki Eurowizji. Czy tak się rzeczywiście stanie? Tego się okaże dopiero za nieco ponad tydzień, jednak już teraz trzymam mocno kciuki za Elinę oraz jej odlotową sukienkę, by pokazały na co je obie stać, a uwierzcie, jest co pokazywać!

Jimek feat. Kora – Spleen

Szukać takich duetów to jak, szukanie igły w stogu siana. Co mogło wyjść z połączenia rockowego, silnego wokalu z niesamowitym talentem kompozytorskim? Coś całkiem odmiennego, niż byśmy się spodziewali. Utwór powstał z inicjatywy akcji mojepowietrze.pl, jednak jest po prostu pewnym „tribute to” na cześć Kory. Ale takim, którego na prawdę chce się słuchać.


Nosowska – Ja pas!


O tym, że Kasia Nosowska przybliża się do wydania autorskiego albumu wiadomo było już jakiś czas temu. Kilka dni temu otrzymaliśmy przedsmak tego, co prawdopodobnie znajdzie się na longplayu. Singiel Ja pas! mógł nas delikatnie zaskoczyć. Aczkolwiek, po okładce singla można już domyślać się, w jaki klimat tym razem wprowadziła nas Nosowska. Znajdziemy tam oczywiście mnóstwo elektroniki. Może nie jest to taka typowa i bezlitosna elektronika, ale wybitnie słychać, że to właśnie w tym kierunku udała się wokalistka HEY.

Buslav – Liczę do 10

Po sukcesie jakim okazał się debiutancki krążek artysty, Buslav powraca z nowym singlem. Co ciekawe, o tyle o ile na płycie Buslav, dźwięków elektroniki nie brakuje, o tyle są one tam bardziej stonowane. Singiel Liczę do 10 jest już zdecydowanie bardziej wzbogacony o właśnie takie brzmienie. Jak widać scena elektroniczna (ta bardziej zakorzeniona w popie) rozwija się w Polsce w ogromnym tempie, i całkiem dobrze nam to wychodzi.


Jason Mraz – Have It All


W tym człowieku można zakochać się od pierwszych dźwięków. Autor hitu I’m Yours po długiej przerwie zaprezentował swój nowy utwór. Have It All jest jak zwykle zachowany w radosnym, rozpromienionym brzmieniu. To właśnie ma do siebie Jason Mraz. Nie da się nie uśmiechać przy słuchaniu jego twórczości – no może tak w 90%. Najnowszy singiel może do wybitnych nie należy, ale wpada w ucho w ciągu kilku sekund, a to jego największa zaleta.

BAiKA – Jeśli tylko to będzie możliwe

Po występie zespołu na tegorocznej edycji Spring Breaka nie mogę uwolnić się od ich piosenek. Wystarczyło kilkanaście minut, aby ich muzyka mnie oczarowała. Najbardziej zapadła mi w pamięć chwytliwa piosenka Jeśli tylko to będzie możliwe. Ten rytm i tekst już od tygodnia nie może mi wyjść z głowy!


BOKKA – Secret Void


Przed wami kolejny utwór, który zasłyszany raz w Poznaniu, wylądował na mojej playliście na długo. Secret Void to piosenka pochodząca z najnowszego albumu Bokki o tytule Life On Planet B. Polecam przesłuchanie reszty piosenek z krążka, na pewno się nie zawiedziecie!

Leski – Skąd ten wir

Każda piosenka tego artysty jest wyjątkowa i do mnie trafia. Leski zauroczył mnie albumem Splot i już nie mogę doczekać się jego kolejnego krążka. A zapowiada go hipnotyzujący utwór o tytule Skąd ten wir. Sam w sobie nie jest skomplikowany, ale ma w sobie pewien urok, który sprawia, że chce się go zapętlać.


Florence+The Machine – Sky Full of Song


W moim zestawieniu nie mogło zabraknąć najnowszego utworu Florence+The Machine. Florence Welch z zespołem po raz kolejny czaruje i mam wielką nadzieję, że zaczaruje też nadchodzącym albumem. W Sky Full of Song jest bardzo prosto, minimalistycznie, ale co ważne, jest też emocjonalnie.

Mac DeMarco – Salad Days

Podczas tych cieplejszych dni wróciłam też do letnich dźwięków. A z tym okresem od razu kojarzy mi się Mac DeMarco i jego niewymuszone, chillowe utwory, dokładnie takie jak Salad Days. Słucham go i nagle wszystko wydaje się lepsze, nawet w poniedziałek!