Ćwiartka wakacyjnego okresu już niestety za nami. To także dość leniwy czas, pod względem premiery nowych wydawnictw czy nagrań, więc nasi redaktorzy przesłuchują to, co sami przegapili do tej pory. Poprosiliśmy więc Zuzannę, Dorotę oraz Jonatana o to, by pochwalili się nam, czego ostatnio słuchali.

Zuzanna Janicka

Beirut – Gibraltar

Zaaranżowana głównie na gitarę akustyczną i klawisze sympatyczna propozycja, z której powiewa ciepły wiaterek, tworząc nastrój trwających właśnie wakacji.

Sophie Ellis-Bextor – You Get Yours

Do najlepszych nagrań na drugiej płycie Brytyjki należy You Get Yours – mroczniejsza, zahaczająca o alternatywny rock produkcja, która pozwoliła mi uwierzyć, że muzyczna kariera Ellis-Bextor faktycznie zaczęła się od występów w indie rockowej kapeli.

PJ Harvey – River Anacostia

Od czasu koncertu na Open’erze PJ Harvey trafiła do grona moich ulubionych wokalistek. Jej występ zamykała piękna piosenka River Anacostia – kompozycja prostsza, posiadająca wspaniałe zakończenie, w którym do głosu na dłużej dochodzi męski chórek.

Lady Gaga – Americano

Porywająca, łącząca języki angielski z hiszpańskim kompozycja, która jest przedziwnym miksem meksykańskich brzmień z housem, muzyką dyskotekową i techno. Aż dziwne, że Shakira swojego latino nam w tak odlotowej wersji wcześniej nie podała.

Lady Gaga – Aura

Wyprodukowana przez Zedda piosenka osadzona jest w klimatach EDM. Refren robi na mnie słabe wrażenie, ale zwrotki z zaczepnymi przyśpiewkami robią swoje. Najlepszym fragmentem utworu jest jednak początek – inspirowany filmami Tarantino.

Dorota Kutnik

Bastille – Good Grief

Niecierpliwie oczekuję kolejnego albumu tego bandu. Nie zawsze byłam entuzjastycznie nastawiona do ich twórczości, ale najnowszy singiel bardzo przypadł mi do gustu. Piosenka jest żywa i szybko wpada w ucho. Good Grief na pewno polubi się z radiem i nie pozwoli nam o sobie zapomnieć w te wakacje!

CHVRCHES feat. Hayley Williams – Bury It

Bury It to kolejny singiel promujący Every Open Eye. Tym razem w utworze siły połączyły dwie charyzmatyczne wokalistki. Połączenie słodkiego, lecz silnego głosu Lauren z lekko rockowo zabarwionym głosem Hayley Williams jest super! I do tego ten teledysk – niby animowany, ale całkiem ciekawy.

Spoken Love – Everlasting Love

Polski zespół, który jakościowo wydaje się zagraniczny – tak określiłabym Spoken Love. Gdy pierwszy raz usłyszałam ich piosenkę, nawet nie przeszło mi przez myśl, że są z Polski. Everlasting Love to świetny przykład na to, że w naszym kraju też da się robić dobrą muzykę. No i bardzo podoba mi się wokal Bartka Królika znanego chociażby z takich formacji jak Łąki Łan czy Sistars, przyjemnie się go słucha.

Grimes – Fresh Without Blood

Grimes to kolorowy ptak na scenie i artystka umiejętnie łącząca różne muzyczne style. W jej wydaniu muzyczny miszmasz nie jest przekombinowany i można wybaczyć jej nawet częsty ekscentryzm. Słuchając takich utworów jak Fresh Without Blood, wiem, że to, co tworzy Grimes jest sztuką.

Zbigniew Wodecki, Mitch & Mitch – Rzuć To Wszystko Co Złe

Nie mogło tu zabraknąć przynajmniej jednej piosenki od Zbigniewa Wodeckiego. Jego projekt z Mitch & Mitch to miód na moje uszy i ukojenie na smutne, deszczowe (letnie?) dni. Rzuć To Wszystko Co Złe to jeden z moich ulubionych utworów. Nie dość, że pięknie zaśpiewany, z trafiającym tekstem, to jeszcze w niezwykłej muzycznej oprawie. Idealnie!

Jonatan Paszkiewicz

Kasia Kowalska – Aya

Kasia Kowalska kazała mi czekać na siebie osiem (!) długich lat. Ciągnęły się one w nieskończoność, ale teraz stwierdzam, że warto było uzbroić się w cierpliwość. Aya to znakomita zapowiedź nowej płyty – mam nadzieję, że wcale nie przedostatniej w karierze Kasi, na co wskazywałby tytuł albumu z 2008 roku. Liczę, że nadchodzące wydawnictwo będzie co najmniej tak dobre jak singiel, a może jeszcze lepsze.

Hey – Historie

O ile pierwszy singiel z BłyskuPrędko, prędzej – po prostu mnie nie porwał, o tyle Historie, które w nieco ponad miesiąc po premierze albumu awansowały na drugiego singla, wzbudziły we mnie najpiękniejsze emocje. Tekst utworu, jak to bywa w przypadku twórczości Katarzyny Nosowskiej, jest arcydziełem.

Kasia Wilk – Być może

Drugi album Kasi Wilk (Drugi raz, 2011) dostałem w prezencie tuż po jego premierze. Wówczas nie przypadł mi do gustu, przez co przepadł pośród kilku innych niesłuchanych od dawien dawna albumów. Wróciłem do niego dopiero teraz, po prawie pięciu latach. Płyta nie tylko zyskała wyższą pozycję na moim muzycznym regale, ale i coraz częściej gości w odtwarzaczu. Być może zapadnie wam w pamięć.

Holly Blue – Lemon

Wczoraj ukazała się moja recenzja drugiego albumu Holly Blue, natomiast dzisiaj chciałbym polecić ich debiutancki singiel z 2012 roku. Lemon to kompozycja idealna. Piękny tekst i fantastyczną muzykę spaja cudowny głos wokalistki, niezwykle utalentowanej Soni Kopeć. To niewiarygodne, jakie muzyczne skarby mamy na naszej rodzimej scenie.

Jamie-Lee Kriewitz – Ghost

W ostatnich latach coraz więcej eurowizyjnych piosenek na tyle przypada mi do gustu, że wracam do nich bardzo często nawet po zakończeniu konkursu. Jedną z takich piosenek jest singiel młodziutkiej niemieckiej piosenkarki Jamie-Lee Kriewitz. Ghost to naprawdę dobry utwór, a jego wykonawczyni ma świetny głos, dlatego tym bardziej dziwi mnie ostatnie miejsce Jamie-Lee na tegorocznej Eurowizji. Mnie się podoba bardzo!

  • Pacaveli

    Lady GaGa – Alejandro. (y)

  • Aya to złoto <3 Americano i Aura też ubóstwiam. Korzystając z okazji ja też się podzielę swoim najnowszym odkryciem, od którego uszu nie mogę odkleić i aż szok, że nigdzie o czymś tak dobrym nic nie słychać ( poza Scream):
    https://youtu.be/h5jz8xdpR0M