Kolejny wakacyjny poniedziałek przed nami. Swoje piątki przedstawiają dzisiaj Joasia, Michał oraz Łukasz.

Joanna Gulewicz

Tym razem zestawienie dość nietypowe, bo i czas w roku nadchodzi nietypowy. Przed nami dziesiątki rewelacyjnych wydarzeń muzycznych a przecież możemy wybrać jedynie garstkę, by zachować budżet i własną kondycję we względnej harmonii. Specjalnie dla Was przegląd miejsc, w których tego lata z całą pewnością coś się będzie działo!

Crystal Castles – Alice Practice

Audioriver (29 – 31 lipca, Płock) – jedno z najgorętszych wydarzeń sezonu! Plaża, dużo słońca i rewelacyjna muzyka. Audioriver to obowiązkowy punkt na mapie wakacyjnych wypraw wszystkich obłąkanych fanów współczesnej, dynamicznie rozwijającej się sceny elektronicznej a obok Crystal Castles usłyszycie tam m.in. takie znamienitości, jak Ella Eyre, Jamie Woon, czy Black Sun Empire!

The Kills – Future Starts Slow

Off Festival (5 – 7 sierpnia, Katowice) – przez deski tego eventu przewinęły się takie sławy, jak Iggy Pop, Patti Smith, czy My Bloody Valentine. Artur Rojek od lat dba o wyśmienitą oprawę muzyczną, zapraszając do siebie najciekawszych artystów z całego świata i kreując barwną, multikulturową mozaikę wyróżniającą Off-a na tle wszystkich innych festiwali. Jedno z tych wydarzeń, które trzeba widzieć przynajmniej raz w życiu!

Chelsea Wolfe – Feral Love

Brutal Assault (10 – 13 sierpnia, Jaromer-Josefov) – poza liberalną polityką narkotykową i słabością do niskoprocentowych, acz niezrównanych  alkoholi nasi Morawscy sąsiedzi słyną również z jednego z najcięższych i najbardziej oczekiwanych na świecie festiwali zrzeszających wokół siebie fanów mocnych brzmień. Arch Enemy, Dark Funeral, Satyricon, czy Behemoth to tylko kilka zespołów, które opanują scenę Brutala ale nawet tym z Was, którzy metalu unikają niczym ognia piekielnego z cała pewnością są znane. Nie wiem jak Wy, ale ja już pakuję plecak!

Massive Attack feat. Azekel – Ritual Spirit

Kraków Live Festival (19 – 20 sierpnia, Kraków) – Massive Attack, Sia, siostry Haim, the Chemical Brothers – tak w skrócie prezentuje się tegoroczny line-up festiwalu. Myślę, że nie ma potrzeby tłumaczyć, dlaczego warto się tam wybrać!

Aux 88 (Present Black Tokyo) – Astral Projections (Detroit Mix)

Tauron Nowa Muzyka (18 – 21 sierpnia, Katowice) – niby wszyscy wiedzą co to takiego i czego można się spodziewać ale line up pozostaje zagadką do momentu aż nareszcie staniemy pod sceną i damy się obezwładnić mocy dźwięku. Poza mnóstwem unikatowych, niepokojących i zdecydowanie wyprzedzających trendy artystów macie szansę nieco umorusać się słynnym katowickim węglem (żart) i zobaczyć że nie taki Śląsk brudny, jakim go malują! Impreza, której po prostu nie można ominąć!

Łukasz Tworzewski

Rihanna – Sledgehammer

Najnowszy utwór Rihanny stanowi zapowiedź kolejnej części sagi Star Trek. To bardzo udana i ciekawa propozycja promująca film. Artystka w kosmicznej kreacji doskonale oddaje klimat kultowego filmu.

Kasia Kowalska – Aya

Kasia Kowalska jest niezwykle utalentowaną polską artystką, do której od zawsze miałem słabość. Po długiej nieobecności postanowiła zaprezentować nowy singiel. Mam nadzieję, że piosenka nie tylko spodoba się starym fanom artystki, ale także trafi do nowych słuchaczy. Zdecydowanie czekam na cały krążek Kasi.

Męskie Granie Orkiestra – Wataha

Dzięki takim utworom podoba mi się idea Męskiego Grania. Trzech utalentowanych artystów z różnych muzycznych światów pokazuje, że muzyka ma łączyć, a nie dzielić. Wataha to muzyczna petarda z doskonałą gitarą, perkusją i świetnymi wokalami trzech panów.

Tom Odell – Silhouette

Za sprawą drugiego studyjnego album Brytyjczyk zagwarantował sobie powrót w wielkim stylu. Krążek zawiera wiele świetnych kompozycji, a przykładem takiej jest niewątpliwie piosenka Silhouette. Taneczna wersja Toma jak najbardziej mi odpowiada . Artysta zasługuje na to, aby odnieść duży sukces i zyskać szersze grono odbiorców.

American Authors – Pride

Jeden z moich ulubionych utworów znajdujących się na najnowszym albumie American Authors. Indie rock w ich wykonaniu po prostu brzmi świetnie. Energetyczny, bardzo rytmiczny kawałek  woła tylko o to, żeby go usłyszeć kolejny raz.

Michał Szum

Holak – Odżywiam Się Zdrowo Na Smutno

Pierwsza piosenka w moim zestawieniu jest zarazem pierwszą stworzoną przez Mateusza, po przesłuchaniu której nie czuję odrazy. Paradoksalny tekst niezwykle zgrabnie porusza się po szacie muzycznej, a całokształt tworzony z teledyskiem wręcz zachęca do wyjścia na krótki jogging. A może właśnie zniechęca…? Decyzja leży w gestii słuchacza.

Sum-41 – Fake My Own Death

Narkotyki, uzależnienie, walka z nałogiem i szczęśliwy finał – taką drogą przeszedł Deryck Whibley od bohatera do zera, aby w jej finale móc wypuścić piosenkę Fake My Own Death. Chciało by się rzec: wróciło stare dobre Sum 41. Takie powroty cieszą, bo zwycięstwo ze swoimi słabościami zawsze jest czymś godnym szacunku, dlatego z niecierpliwością oczekuję następcy Screaming Bloody Murder.

CHVRCHES – Keep You On My Side

O ile generalnie rzecz biorąc jestem przeciwnikiem muzyki elektronicznej, o tyle ta w wydaniu zespołu CHVRCHES naprawdę mi się podoba. Żywiołowość, piękny wokal i piękna wokalistka to tylko niektóre składowe mojej miłości od pierwszej usłyszanej nutki. A jak to pięknie brzmi koncertowo… malina!

Relient K – Mrs. Hippopotamuses’

Niegdyś punkowe, dzisiaj nieco bardziej akustyczne Relient K szykuje się z premierą nowej płyty, której zapowiedzią jest m.in. piosenka Mrs. Hippopotamuses’. Wakacyjny klimat powinien przypodobać się niemal każdemu, a długość trwania utworu jest wręcz prowodyrem do wciśnięcia przycisku „replay”.

Bill Haley & His Comets – (We’re Gonna) Rock Around The Clock

Moją dzisiejszą piątkę zamyka klasyk muzyki rockowej. Jedna z pierwszych kompozycji połowy lat pięćdziesiątych, która znana jest aż do dzisiaj, a w przeszłości nieraz puszczana była na lokalnych dancingach. Niektórym współczesnym kapelom brakuje tego luzu i sznytu, tak mocno bijących od rock’n’rollowców z klipu do Rock Around The Clock *wzdech*.

  • Pacaveli

    Rihanna – Sledgehammer. Tak to nic dla mnie nie ma.

  • Chyba najbliżej mi muzycznie do Łukasza. Jedyne co nie podoba mi się to utwór Rihanny. Za resztą szaleję mocno :)

  • Holak!