To już szósty tydzień, w którym przedstawiamy Wam utwory, które utknęły w głowach wybranych redaktorom All About Music. Dzisiaj swoje „piątki” prezentują Łukasz, Damian i Marta. Trochę hip hopowo, trochę świątecznie, jest też LemON. Sprawdźcie, co Wam dzisiaj polecamy!

Łukasz Mantiuk

Artur Rojek – Czas Który Pozostał

Krążek Artura Rojka to prawdopodobnie moim zdaniem najlepszy album tego roku. Wielu redaktorów All About Music będzie miało go w swoich TOP 10. Ja chyba na pierwszym miejscu, chociaż waham się jeszcze między tym albumem, a wydawnictwem Eda Sheerana. Najlepszym utworem z tego albumu jest Czas który pozostał. Wracam do tego znakomitego utworu wielokrotnie. Jest róznorodny, rozbudowany, interesujący. Ma znakomity tekst oraz magiczny wokal Artura. Zachwyca z każdym odtworzeniem!

Christina Perri – Human

Christina Perri to bardzo niedoceniana artystka. Human to również jeden z najlepszych utworów, jakie powstały w 2014 roku. Uwielbiam go, jest bardzo emocjonalny, bardzo prawdziwy. Plus – doskonale zaśpiewany, Christina świetnie brzmi za równo na CD, jak i na żywo. Jeśli jeszcze nie znacie tego kawałka, koniecznie musicie to nadrobić.

Nicki Minaj – Grand Piano

Utwór-niespodzianka. Wszyscy kojarzą Nicki Minaj z wielką pupą, Anacondą i hip hopem. A tu szok – liryczna, emocjonalna Nicki. Doskonały wokal, przepiękne skrzypce, spokojna ballada. Nie wiem, czy sama artystka dałaby radę to zaśpiewać na żywo, ale myślę, że mogłaby spróbować. Np. na Grammy Awards 2015. Cały świat byłby w szoku – takim, jakim ja po pierwszym przesłuchaniu tego utworu.

Kelly Clarkson – Underneath the Tree

Święta za pasem, więc nic dziwnego, że w mojej playliście są utwory świąteczne. Do tej rubryki wybrałem dwa. Pierwszy to przeboska piosenko-kolęda Kelly Clarkson. Dynamiczna, żywiołowa, wesoła – taka, jakie powinny być święta. Ogółem cały krążek Wrapped in Red Kelly wydany rok temu jest znakomity i już na pewno będę do niego wracać każdego roku.

Céline Dion – Happy Xmas (War Is Over)

Coverów tej piosenki były miliony. Oryginał również jest znakomity. Ja jednak lubię delikatną, nastrojową wersję Céline Dion. Głównie dlatego, że wielbię Céline. Ale i jej wykonanie zasługuje na uwagę i rozgłos.

Damian Mączyński

TAU – CUDOTWÓRCA

Niesamowity album Tau Remedium, który mnie oczarował, obfitował w kapitalne utwory. Jednym z nich jest Cudotwórca, ostatnio najczęściej katowany przeze mnie kawałek. Genialny bit, interesujące follow upy, uduchowiony tekst o wierności wobec Boga, wspaniały refren Agnieszki Musiał. MAJ–STER SZTYK!

WŁODI FeaT. MOLESTA – 1996

Jedna z najbardziej oczekiwanych solówek w świecie polskiego hip – hopu – Wszystko Z Dymem, zebrała pozytywne recenzje. T&T, Guzik i 1996 świadczą o sile tej płyty. Utwór nagrany z kumplami z Molesty to reminiscencyjne nawiązanie do przeszłości, okraszone świetnym teledyskiem, zapowiadające nowy materiał klasycznej grupy. Niezwykle wciągający kawałek.

B.O.K. – OPOWIEDZ MI O SWOICH PLANACH

Labirynt Babel to jedna z lepszych produkcji rapowych tego roku. Opowiedz Mi O Swoich Planach stanowi interesujący koncept, w którym Bóg ocenia człowieczą twórczość. Każdy ludzki wytwór jest wobec potęgi Stwórcy niczym, a życie wszystkich wybitnych jednostek stanowi tylko nic nieznaczącą chwilę w porównaniu z mocą Boga. Szkoda, że nie powstał do tego utworu teledysk. Oby więcej takich pomysłów!

PINK FLOYD – LOUDER THAN WORDS

Łabędzi śpiew Pink FloydThe Endless River jest tylko echem dawnej wielkości legendarnej grupy. Płyta będąca pożegnaniem Brytyjczyków z fanami oraz stanowiąca hołd dla zmarłego Richarda Wright’a to album niestety nudny… Louder Than Words, jedyny utwór z linią wokalną, przywołuje ducha najlepszych dzieł twórców The Wall. Magiczny świat Floydów w pigułce.

METALLICA – FADE TO BLACK

Niedawno postanowiłem powrócić do klasyki metalu. Ponowne przeanalizowanie dyskografii Metalliki po kilku latach było dla mnie nowym poznaniem grupy. Doceniłem inne kawałki niż w przeszłości, zauważyłem słabe momenty, których niegdyś nie wyłapywałem. Fade To Black to obok Notthing Else Matters i The Unfivorgiven najbardziej wzruszająca ballada grupy. Niezapomniane brzmienie gitar, przyprawiający o dreszcze potężny motyw środkowy, nieśmiertelny tekst o ludzkiej depresji. Utwór pomnik!

Marta Mrowiec

LemON – Lwia część

Lwia część to moim zdaniem najpiękniejszy utwór na drugim albumie zespołu. Ujmuje swoją wyrazistością przekazu oraz minimalizacją aranżacji. Wszystko podkreśla przejmujący wokal Igora. Całość dopieszczona jest pojedynczymi dźwiękami fortepianu, które tworzą wyjątkową atmosferę i intymny klimat tej kompozycji.

happysad – Tańczmy

Tańczmy to szalony i bardzo ekspresyjny numer, który znalazł się na ostatnim albumie zespołu. Bardzo pokrętny i dziwny. Jest zupełnie oderwany od klimatu płyty i jej nastroju. Taki muzyczny psikus. Mimo swojej optymistycznej melodii wyczuwalna w nim jest podskórna warstwa smutku.

You+Me -You and Me

Pink razem z Dallasem Green nagrała krążek bardzo delikatny i łagodny. Taka też jest piosenka You and Me. Ujęło mnie folkowe brzmienie, różne przeszkadzajki i idealne dopasowanie głosów tej pary. Utwór ten zawiera ogromny ładunek emocjonalny już od pierwszych dźwięków.

Hozier – Angel of Small Death & the Codeine Scene

Debiutancki album Hoziera jest genialny. NIc więc dziwnego, że tak często do niego wracam. W tym tygodniu bardzo często powracałam do Angel of Small Death & the Codeine Scene, utworu który znalazł się na wersji deluxe albumu. Wyrazisty i zapadający w pamięć numer z wyeksponowanym wokalem. Bardzo rytmiczny dzięki czemu nóżka sama podryguje.

Wham! – Last Christmas

W tygodniu poprzedzającym święta Bożego Narodzenia nie sposób ominąć takie klasyki. Od rana do wieczora wałkowane są one w stacjach radiowych, więc siłą rzeczy ta piosenka towarzyszyła mi w zeszłym tygodniu bardzo często. I zapewne w tym tygodniu się to nie zmieni.