Kolejny tydzień rozpoczynamy z naszymi propozycjami piosenek, które wpadły nam w ucho w ostatnim czasie. Dziś swoje propozycje przedstawią Wam Magdalena, Ola oraz Jonatan. Spodziewajcie się LemONa, Years & Years, Lany Del Rey, Kasi Cerekwickiej, Adama Lamberta czy Olivii Anny Livki.

Magdalena Sokołowska

LemON – Teplo

Teplo to przepełniona ciepłem, melancholijna ballada od której zupełnie nie mogę się uwolnić w ostatnim czasie. Jest niezwykła nie tylko z powodu budzącego mój zachwyt magnetycznego głosu Igora Herbuta, który z finezją płynie po dźwiękach, genialnego tekstu z refrenem w języku łemkowskim, unikatowego, niemal hipnotycznego, folkowego klimatu, ale też dlatego, że ma ona pewien ukryty przekaz, który dla mnie okazał się kluczem do uświadomienia sobie własnych pragnień. Jakich? Niech to pozostanie moją słodką tajemnicą…

Ewa Farna – Rutyna

Przyznam, że choć nie jestem fanką twórczości Ewy, to kawałek Rutyna zapadł mi w pamięć. Moją uwagę zwróciło tu oryginalne i dość rzadko spotykane połączenie trzech stylistyk: popu, rocka i soulu. To bardzo mocna i dobra kompozycja pod każdym względem: muzycznym, wokalnym czy tekstowym. To właśnie w tym utworze Ewa udowadnia swoje imponujące, jak się okazuje, możliwości wokalne, którymi w pełni mamy szansę się tu delektować. Poza tym, jest to utwór ciekawy aranżacyjnie. Zaskakują w nim nagłe zmiany brzmień i klimatu. Niewątpliwie jest to jeden z najbardziej nieprzewidywalnych i pokręconych kawałków jakie słyszałam, dlatego polecam posłuchać go do samego końca.

Years & Years – Foundation

Foundation stworzony przez zespół muzycznych wizjonerów to dość nowatorski utwór, który można by określić jednym zdaniem – futurystyczne electro na miarę XXI wieku. Wprowadza mnie w mój ulubiony stan Flow, o którym wiele mogłabym tu napisać, jednak zrobię to może przy innej okazji. Ten transowy, w zasadzie trudny do opisania kawałek, za sprawą wokalu o dziwnej, lecz chyba współczesnej barwie i tajemniczego, mrocznego klimatu, który tworzą tu pulsujące w tle elektroniczne dźwięki, przyprawia mnie o niezwykle przyjemne czy wręcz ekstatyczne dreszcze. Przyznam, że Foundation wyzwala u mnie niezwykłe doznania i przenosi w trochę inną rzeczywistość.

Indila – Derniere Danse

Derniere Danse to nie tylko singiel promujący debiutancki album Indili. To zaproszenie do jej muzycznego świata, w którym urzeka baśniowy klimat tworzony przez dźwięki żywych instrumentów i ten subtelny, cudowny głos pełen magii i ekspresji. Utwór polecam zwłaszcza tym, którzy szukają w muzyce czegoś zupełnie odmiennego i znudzeni są spowszechniałą już angielszczyzną.

Kasia Cerekwicka – Mamy tylko dziś

Ten nostalgiczny, przejmujący i wzniosły balladowy utwór skłania do refleksji nad istotą i sensem naszego życia. Tekst jest jednak na tyle niejednoznaczny, że każdy może go dowolnie interpretować, co w moim odczuciu jest atutem. Ja w głosie Kasi słyszę nieopisany smutek i tęsknotę a tekst traktuje dla mnie o kruchości uczuć i niepewnej miłości. Spore wrażenie robi tutaj krystalicznie czysty i przestrzenny wokal, którym Kasia operuje z największą precyzją.

Aleksandra Żeleźnik

Years&Years – Ties

Też macie czasami wrażenie, że niektóre piosenki nabierają sensu i „tego czegoś” dopiero jak słuchacie je na słuchawkach na pełnej głośności? Dokładnie tak miałam w przypadku piosenki Ties od objawienia ostatnich miesięcy – zespołu Years&Years. Tekst, melodia, refren… wszystko jest na swoim miejscu tworząc utwór, od którego bardzo łatwo się uzależnić. Muzycy prawdopodobnie przewidzieli taką ewentualność, gdyż cały refren odnosi się do więzi… No cóż, dziękuję Panowie, bo właśnie związaliście mnie z tą piosenką na dobre kilka tygodni.

Adam Lambert – The Original High

To, że jestem fanką Adam Lamberta wiedzą już chyba wszyscy. Nic więc dziwnego, że i tym razem w moim zestawieniu znalazła się piosenka od tego niesamowitego artysty. Utwór The Original High znajduje się na trzecim albumie Adama o takim samym tytule. Utwór ten jest lekki, przyjemny, idealnie spełnia funkcję wakacyjnego hitu. Lambert prezentuje tu inną stronę swojego wokalu – zdecydowanie delikatniejszą, subtelniejszą. Skupia się na muzyce uwodząc głosem. Psssttt… Adam… proponuję ten utwór na drugi singiel.

Patrick the Pan ft. Dawid Podsiadło – Niedopowieści

Miłość od drugiego przesłuchania? Na to wygląda. Szczerze przyznam, że to pierwsza piosenka z repertuaru Patrick the Pan, jaką usłyszałam i zakochałam się. Towarzyszy mi ona od tygodnia, zawsze przed snem. Delikatny głos Piotra wprawia w bardzo relaksujący nastrój, który pod koniec utworu pęka jak bańka mydlana. Wszystko to przez Dawida Podsiadło, bowiem jego wokal przełamuje rutynę i nadaje nowego charakteru piosence. Pod koniec utwór Niedopowieści jest ogromnym ładunkiem energii przypominającym trochę zarzut skierowany w stronę odbiorcy. Koniecznie sprawdźcie teledysk. MAGIA.

Organek – Stay

Piosenka Stay zaczyna się jak kołysanka. Czy to źle czy dobrze zostawiam do oceny Wam. Mnie osobiście urzekł całą swoją wyjątkowością refren, który w pewnych momentach brzmi jakby wyrwano go z piosenki do filmu o przygodach Jamesa Bonda. Wyrazista perkusja, zadziorna gitara no i ten oryginalny styl… Może światowego rynku muzycznego piosenka Stay nie podbije, ale jeżeli chodzi o nasz polski to zdecydowanie wyróżnia się na tle ogromu komercyjnych, bezsensownych papek. Organek – dla mnie klasa sama w sobie.

Disclosure ft. Sam Smith – Omen

Po ogromnym sukcesie piosenki Latch, panowie z Disclosure ponownie postanowili połączyć swoje siły z Samem Smithem. Nie ukrywam- ucieszyłam się niesamowicie. Miałam również duże oczekiwania wobec tej kolaboracji. Wiecie jak to jest z sequelami… nie zawsze się udają, bo podobno nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. W tym przypadku to stwierdzenie nie ma racji bytu. Od piosenki Omen z łatwością można się uzależnić. Ciekawy refren, charakterystyczny beat i jedyny w swoim rodzaju głos Sama Smitha. Czy potrzeba czegoś więcej?

Jonatan Paszkiewicz

Lana Del Rey – High by the Beach

Słysząc Honeymoon, pierwszy singiel zapowiadający nową płytę Lany Del Rey pod tym samym tytułem, byłem nieco zawiedziony. O ile tekst utworu intryguje mnie bardzo, o tyle muzyka jest zbyt monotonna. Moje nastawienie do nadchodzącego albumu Lany zmieniło się po wycieku jej drugiego singla – High by the Beach. Taką Lanę pamiętam i taką Lanę lubię najbardziej. Mam nadzieję, że pozostałe utwory z płyty będą przynajmniej tak dobre jak ten.

Birdy + Rhodes – Let It All Go

Birdy skradła moje serce coverem utworu People Help the People Cherry’ego Ghosta, który znalazł się na jej debiutanckiej płycie. Drugi album wokalistki, tym razem z premierowymi kompozycjami, był niewątpliwym świadectwem jej muzycznej dojrzałości. Teraz poznaliśmy singiel Let It All Go nagrany z Davidem Rhodesem, zapowiadający trzeci krążek Birdy. Ku mojemu zadowoleniu, dziewczyna pozostaje wierna swojemu dotychczasowemu stylowi. W dalszym ciągu jest bardzo emocjonalnie. Nie mógłbym nie zwrócić uwagi na skromną, ale jakże piękną muzykę. Oto magia pianina.

Olivia Anna Livki – Subways

Tą piosenką zachwycam się coraz bardziej z każdym kolejnym odsłuchem. Zaczyna się niewinnie, rozkręca w refrenie, a na końcu dosłownie powala energią. Energią obecną nie tylko w głosie Olivii Anny Livki, ale i bardzo pozytywną energią zawartą w prześwietnym teledysku. Z pełną odpowiedzialnością oświadczam: to najlepszy, najbardziej kreatywny i najlepiej zrealizowany teledysk, jaki widziałem. Połączenie archiwalnych nagrań video Olivii z fabułą klipu i aktywnym uczestnictwem w nim fanów artystki jest fenomenalne.

Shakira – Fool

Laundry Service to zdecydowanie najbliższa mi płyta Shakiry, a piosenkę Fool uważam za jedną z najlepszych w całej karierze wokalistki. Brzmi tak idealnie, jakby słowa do niej zostały napisane równocześnie z muzyką. Po cichu liczę na to, że Shakira wyda jeszcze kiedyś album podobny do tego. Bo chyba każdy zgodzi się ze mną, że singlowe Empire albo Dare (La La La) z 2014 roku, to już nie to samo, co Whenever, Wherever z 2001. Między innymi dlatego tak często wracam do Laundry Service – pierwszej angielskiej płyty Shakiry.

Artur Rojek – Krótkie momenty skupienia

Krótkie momenty skupienia to obok Beksy Syren moja ulubiona kompozycja z solowego albumu Artura Rojka. Ze świecą szukać drugiego wokalisty obdarzonego tak wyjątkowym głosem, potrafiącego tak płynnie przechodzić z niskiej zwrotki do wysokiego refrenu. I choć brakuje mi Rojka w Myslovitz, to Składam się z ciągłych powtórzeń jest tego solidnym wynagrodzeniem.
  • Justine T.

    Zgadzam się w stu procentach z opinią przy kawałku „Omen”. Widać, że panowie lubią tworzyć razem i wychodzi im to naprawdę dobrze. Ten utwór to jedno z moich wakacyjnych uzależnień :)
    Co do „Ties” to uwielbiam słuchać tego kawałka na pełnej głośności, ze słuchawkami w uszach. Tylko wtedy dostrzega się każdy najdrobniejszy dźwięk, a jednocześnie ma się pewność, że wszystko jest na swoim miejscu. A „Foundation” to idealne rozpoczęcie płyty, jednak twierdzę, że utwór jest zdecydowanie za krótki i chciałoby się więcej :D
    „Let it all go” to przepiękna ballada, a Birdy po raz kolejny skradła moje serce swoim emocjonalnym wokalem i prostotą przekazu. Pianino i jej głos… Więcej nie trzeba. No chyba, że przyjemny wokal Rhodesa ;)

  • Lana <3

  • od nowej Birdy nie mogę uwolnić się od premiery tego kawałka. Co do Shakiry to mam nadzieję że wyda coś w stylu Fijación Oral Vol. 1 i Oral Fixation Vol. 2

  • Dariusz Kozera

    Wyjątkowo dużo piosenek z dzisiejszego zestawienia pokrywa się z moją playlistą ;)

    Widać, że królują Y&Y na co z pewnością sobie zasłużyli. Z ręką na sercu polecam całą ich płytę ;) A wymienione tutaj „Ties” i „Foundation” to doskonała zachęta dla wszystkich niedowiarków, którzy nadal nie są pewni, czy ten zespół zasługuje na tyle komplementów ;)
    Nowy kawałek od Birdy przekonał mnie do siebie już przy pierwszym odsłuchu i nadal nie chce wyjść z mojej głowy :P Podobnie jak „Omen” w którym Sam brzmi rewelacyjnie :D
    Wisienką na torcie jest utwór od Lany Del Rey. Sprawia on, że myślami uciekam do zupełnie innego świata. Nie mogę się już doczekać jej nowego albumu ;)

  • Też proponuję „The Original High” jako drugi singiel z nowej płyty Adama <3 :)

  • Najmniej do gustu przypadły mi propozycje Magdy. Z jej propozycji jedynie Years & Years – „Foundation”. Indilą – „Derniere Danse” wymiotuję, gdyż za często wszędzie leci ten singiel, a Kasia Cerekwicka i LeMON nigdy do mnie nie przemawiali. U Aleksandry pasuje mi wszystko poza Adamem Lambertem – „The Original High”. Jednak najcelniej trafił Jonatan, bo wszystkie jego propozycję do mnie przemawiają, choć nie do końca zgadzam się z tym, co napisał na temat nowego kawałka Lany Del Rey. „High By The Beach” uważam za średniaka i trochę się rozczarowałem, gdyż liczyłem, że nowa płyta będzie kontynuacją tego, co Lana zaczęła przy „Ultraviolence”.

  • Dominik Haba

    Y&Y już mnie męczy, wszyscy tylko o Nich