Nowy tydzień przed Wami, nowe piętnaście utworów dla Was. Posłuchajcie!

Shawn Mendes – In My Blood


Shawn Mendes powraca. Obserwują karierę młodego artysty od samego początku i muszę przyznać, że rozwija się on w bardzo dobrym kierunku. Z dwóch wydanych singli w minionym tygodniu, to właśnie In My Blood podoba mi się najbardziej. Wszystko wskazuje na to, że Shawn po raz kolejny wyda bardzo dobry album.

Felix Sandman – Every Single Day

To było mało prawdopodobne, że Szwecja na Eurowizję wyśle balladę, a szkoda. Raz, że byłaby to miła odmiana, dwa że kompozycja Felixa Sandmana podoba mi się dużo bardziej niż Dance You Off Benjamina Ingrosso. Tak Szwecja plasuje się u mnie gdzieś koło miejsca 9-10, a z Felixem byłoby TOP 3 (mowa ty o moim prywatnym rankingu).


Equinox – Bones


Pozostajemy w trybie eurowizyjnym. Bułgaria po raz kolejny wysyła dobry utwór, aczkolwiek dużo trudniejszy w odbiorze niż dwa poprzednie. Jednak temu kawałkowi trzeba dać czas, ponieważ z każdym odsłuchaniem wydaje się podobać coraz bardziej. Na początku był dla mnie obojętny, a teraz jest w TOP 3. Czekam na zjawiskowy występ.

Netta – Toy

Czy za rok Eurowizja odbędzie się w Izraelu? Nie wiem, ale mogłaby. Bo Netta ma znakomity utwór, i miejmy nadzieję, że na scenie również nie będzie nudy. I ten utwór nie jest głupi, bo jak się wczytamy w tekst to idealnie wpasowuje się w ruch #MeToo i #timesup.


Gromee feat. Mahan Moin – Lingo


Gromee wybrał piosenkę Light Me Up na Eurowizję, a na swoim krążku Chapter One ma utwór dużo ciekawszy. Lingo moim zdaniem było by lepsze na Eurowizję i może zajęłoby lepsze miejsce. Tak czy siak, plus, że po raz kolejny nie wysyłamy ballady.

Echosmith – Over My Head

Twórcy hitu Cool Kids powrócili. Zespół Echosmith zaprezentował kompozycje Over My Head, która ma być zapowiedzią ich nowego materiału. Od refrenu trudno się uwolnić, a kompozycja urzeka delikatną nutą. Wyczuwam hit nadchodzącego lata!


X Ambassadros – Gorgeous


Nadal jestem pod wielkim wrażeniem wtorkowego koncertu X Ambassadors w Warszawie. Występ grupy był  spektakularny, do tego stopnia, że nieprzerwanie od ponad tygodnia słucham tej kompozycji. Gorgeous na żywo brzmi fenomenalnie. Wokal Sama jest do pozazdroszczenia.

Taconafide – Tamagotchi

Nieoczekiwany projekt na polskiej scenie muzycznej. Taco Hemingway razem z Quebonafide połączyli siły. Przed nami premiera ich wspólnego krążka. Tym czasem możemy delektować się najnowsza piosenką – Tamagotchi. Nie trzeba dużo pisać – wystarczy posłuchać!


George Ezra feat. First Aid Kit – Saviour


Ten charyzmatyczny Brytyjczyk w miniony piątek wydał swój drugi album studyjny. W recenzji zachwycałam się nad całym wydawnictwem, jednak nadal moje serce bezapelacyjnie należy do jedynego duetu na płycie. Chodzi o piosenkę Saviour nagraną we współpracy z paniami z First Aid Kit. Cudo.

James Bay – Pink Lemonade

James Bay zaskakuje po raz kolejny. z niecierpliwością wyczekuje najnowszego albumu tego Brytyjczyka licząc na to, że zaserwuje nam na nim jeszcze więcej piosenek w stylu Pink Lemonade. Ciekawa, intrygująca nuta z niesamowicie wciągającym refrenem. Chcę więcej!


Louisa feat. 2 Chainz – Yes

Muszę przyznać, że Louisa powróciła w bardzo dobrym stylu. Po ciekawych, ale przeciętnych kawałkach, dziewczyna w końcu zaprezentowała coś, co chyba na dobre utkwiło na mojej playliście. Ten pełen energii utwór zasługuje na uznanie. Szkoda tylko, że sama autorka jest nieco przeźroczysta, przez co bardzo ciężko będzie jej się wybić i znaleźć miejsce w przemyśle muzycznym.

Charlie Puth feat. Kehlani – Done For Me

Puth Kehlani to idealne połączenie. W życiu bym się nie spodziewał, że ta para będzie brzmiała razem aż tak dobrze. Po takich utworach jak ten słychać, że Charlie nie próżnował i wziął do siebie wszystkie negatywne komentarze związane z debiutanckim albumem. Krążek Voicenotes z pewnością powali na kolana swojego poprzednika, jeżeli będzie pełen utworów w stylu Done For Me czy How Long.

Marshmello & Anne-Marie – FRIENDS

FRIENDS to jeden z tych utworów, które z początku w ogóle nie przykuły mojej uwagi. Z czasem jednak słyszałem ten utwór coraz częściej w radiu oraz tv i powoli przekonywałem się do niego. Na ten moment wręcz nie wyobrażam sobie dnia bez tego kawałka. Nie mogę się doczekać jak już wkrótce usłyszę go na żywo.

Bea Miller – Outside

Po trzech zapowiedziach w postaci minialbumów Bea Miller postanowiła dorzucić kilka utworów do wcześniej zaprezentowanych i wydać je wszystkie w postaci studyjnego albumu. Trzeba przyznać, że dziewczyna bardzo, ale to bardzo dojrzała od czasów debiutu. Jest teraz o wiele pewniejszą siebie osobą, która dobrze wie dokąd zmierza. Jeżeli jeszcze nie mieliście styczności z jej twórczością, to gorąco polecam wam kawałek outside. Bez wątpienia jedna z najlepszych kompozycji na płycie Aurora.

Kylie Minogue – Stop Me from Falling

Premiera płyty Golden zbliża się wielkimi krokami. Gdy większość słuchaczy podchodzi dość negatywnie do Kylie w wersji country, ja wręcz nie mogę się doczekać finału tego eksperymentu. Jeżeli od całego wydawnictwa będzie emanowała tak pozytywna energia jak od kawałka Stop Me from Falling, to z pewnością włączę je do swojej kolekcji.

Aleksandra Żeleźnik
Lat 23, studentka. Miłośniczka dobrej muzyki. Słucha wszystkiego co wydaje jej się interesujące i godne uwagi. Fanka Adama Lamberta, Arctic Monkeys oraz Royal Blood.
Poprzedni artykułEurowizja 2018. Armenia i „Qami”
Następny artykułHayley Kiyoko – Expectations (2018), recenzja Pawła Markiewicza