Zima powróciła, ale nie tracimy nadziei! Podkręcamy temperaturę kolejnym wydaniem Tego Słuchamy. Dzisiaj swoje zestawienia zaprezentują Dominika, Adrianna oraz Paweł. Zapraszamy! 

Marshmello x Anne-Marie – FRIENDS


Współpraca pomiędzy Marshmello a Anne-Marie nie mogła się nie udać. Choć już od pierwszych dźwięków słychać, że utwór został stworzony pod brytyjską wokalistkę i oscyluje bardziej w jej niż w jego klimatach, to jest to kompozycja, która ma siłę przebicia bez większej promocji. FRIENDS zaczyna odnosić sukcesy na całym świecie, co z punktu nadchodzącej premiery debiutu Speak Your Mind, jest niezwykle korzystne.

Mery Spolsky – Liczydło

Tak zwana „faza” na Mery Spolsky szybko przychodzi, a później długo nie chce się odczepić. Trzyma się jak rzep psiego ogona i prześladuje Cię na każdym punkcie. Liczydło wróciło do mnie jak bumerang, w momencie kiedy zostało wybrane na trzeci oficjalny singiel. Kto nie liczył z Marysią przy odsłuchu tej kompozycji, ten trąba!


Whitney Houston – I Wanna Dance With Somebody (Who Loves Me)


I teraz z nowości odskocznia do klasyka. Do twórczości Whitney Houston powróciłem w temacie pracy licencjackiej i I Wanna Dance With Somebody (Who Loves Me) towarzyszy mi w podróży na uczelnie od kilku tygodni. Whitney nie tylko była genialną wokalistką i niezapomnianą ikoną, ale też była świetnie stworzonym produktem przez producentów.

Alma & Kiiara – Chit Chat

Moje podejście do Almy i Kiiary było conajmniej sceptycznie. Te dwie panie reprezentują zupełnie inne gatunki muzyczne i rzadko możemy usłyszeć Kiarę Saulters w tanecznych, popowych piosenkach. Chit Chat jest genialne konstrukcyjnie i cholernie chwytliwe przez linię melodyczną w refrenie. Utwór do złudzenia przypomina Cool Girls, ale kto by się tym przejmował.


Paulina Przybysz – Drewno


Nominacja do Fryderyka za płytę Chodź Tu w pełni zasłużona. Artystka w ubiegłym roku wydała album przepełniony mocnymi tekstami i genialną warstwą muzyczną. Drewno jest szczere i bezpośrednie, zupełnie jak reszta zebranego materiału. Co zabawne, Paulina nieświadomie (tak przypuszczam) stworzyła coś niesamowitego. Pomimo że jest to alternatywa, to w niewyjaśniony, niesamowity sposób strasznie siada i zapętla się.

Kuba Badach – Wall of kindness

Pierwszy raz miałam okazję usłyszeć ten utwór na koncercie w warszawskim Teatrze Roma. Była to właściwie miłość od pierwszego wejrzenia. Delikatność jaka wypływa z kompozycji już od pierwszych dźwięków zostaje uzupełniona jak zwykle niesamowitym wokalem Kuby. To jest właśnie taki utwór, który potrafi nas w nieszczególnie wyraźny sposób, wprowadzić w stan melancholii.


Muse – Thought Contagion


Panowie z grupy Muse jakiś czas temu zapowiadali, że więcej żadnego albumu nie nagrają, że będzie to koniec nowej muzyki spod ich znaku. Niedawno jednak ukazał się nowy utwór, a sam zespół pracuje w studiu nad kolejnym krążkiem. Matt w wielu wywiadach podkreślał, że czasy brzmień gitary się zakończyły. I właśnie to słychać w Thought Contagion. Zwykle muzyka Muse oparta była własnie w dużej mierze na dźwiękach gitar. Takich szczególnych i nietuzinkowych. Najnowsza kompozycja już nie wysuwa tego instrumentu na pierwszy plan, a chowa go gdzieś głębiej.

Afromental – Zaufaj

Zaufaj, czyli pierwszy singiel nagrany przez chłopaków od czasu odejścia z zespołu Wojtka Łozowskiego oraz drugiego bębniarza grupy Grzegorza Dziamki. Utwór został stworzony na potrzeby filmu Kobieta Sukcesu. No właśnie… I to jest chyba największy problem tej kompozycji. Chłopaków może zostało tylko 5, ale potrafią – nawet jeszcze lepiej – pokazać energię i rockowe brzmienie. W tym utworze właśnie tego trochę brakuje, ale wybaczamy.


Illusion – Od Zawsze Donikąd


Kilka dni temu na półkach sklepowych pojawił się kolejny krążek zespołu zatytułowany Anhedonia. Pomimo że singlem promującym album został inny utwór, to właśnie Od zawsze Donikąd najlepiej obrazuje to, co dzieje się we wszystkich 10 utworach. Rozpoczynający kawałek monolog Lipy jeszcze bardziej ukierunkowuje nas na dokładny odsłuch (jak zwykle bardzo dobrego) tekstu. Mocne, wyraźne gitary, czyli Illusion w najlepszym starym wydaniu.

Jack White – Connected by Love

Na nowe wydawnictwo Jacka White’a musieliśmy trochę poczekać. Ale krążek już za kilka dni będzie w pełni dostępny do odsłuchu. Do tej pory poznaliśmy kilka utworów zapowiadających album. Jednym z nich jest właśnie Connected by Love, czyli muzyka White’a w czystej postaci. Ten niecodzienny i hipnotyzujący wokal z dodatkiem wyraźnej i równie niecodziennej gitary. Właśnie w ten sposób po raz kolejny Jack próbuje nas zaczarować. Czy mu się to udaje? Bezwzględnie tak.


Adrianna Małolepszy

Waterparks – Not Worriors


Singiel pochodzący z najnowszego studyjnego albumu amerykańskiej grupy, zatytułowanego Entertainment. Ten lekki kawałek to idealne połączenie gatunku pop punk i smaczków wziętych z muzyki rockowej. Znajdziemy tam też ciekawie zastosowane elementy synth. Coś czego słucha się łatwo, a jednak z dużą przyjemnością.

Calum Scott – Give Me Something

Colum dał się poznać szerokiej publiczności poprzez udział w dziewiątej, brytyjskiej edycji programu Mam Talent. Utwór Give Me Something pochodzi z jego debiutanckiej płyty. Jest to piosenka bardzo zorientowana wokół ciepłego wokalu artysty. Ma jednak w sobie znacznie więcej. Ciekawe, popowe rozwiązania rytmiczne i „to coś” czego nikt nie potrafi zdefiniować, a co sprawia, że sama nawet nie wiedząc dlaczego wciąż do niej wracam.


First Aid Kit – It’s A Shame


Niesamowita kompozycja pochodząca z krążka Ruins. Cudowne folkowe brzmienie przywodzi na myśl muzykę lat 70. Głosy wokalistek idealnie harmonizują ze sobą. Są wręcz hipnotyzujące. Całość sprawiła, że od razu pomyślałam o tym utworze w kategoriach odnowionej twórczości artystek takich jak Linda Rondstadt. Od tego brzmienia wręcz nie da się uwolnić. Słuchając tego utworu rodzi się w głowie tylko jedna myśl, „Chcę więcej!”.

Rita Ora – Anywhere

Piosenka, której chyba nikomu przedstawiać nie trzeba. Coś bardzo mainstreamowego i uzależniającego. Największą robotę robi w tym wypadku niespotykany wokal Rity.  Sprawia, że utwór bardzo wyróżnia się na tle sobie podobnych. Nie da się posłuchać tej piosenki tylko raz. Próbowałam!


Michael Jackson – Stranger In Moscow


Coś starszego, ale mam wrażenie, bardzo niedocenionego. Wszyscy znają takie hity jak Billie Jean, Smooth Criminal czy Black or White. Ja chciałam przypomnieć balladę pochodzącą z albumu HIStory wydanego w 1995. Mądre, pełne goryczy wyznanie zranionego człowieka opatrzone idealnie współgrającą z tymi trudnymi emocjami muzyką. Tekst powstały na podstawie wiersza napisanego przez króla popu pozwala wczuć się w zagubienie i smutek jakie mu w tamtym okresie towarzyszyły. Stranger in Moscow to zdecydowanie zapomniana, zagubiona gdzieś po drodze perełka.