Dział PublicystykaTego słuchamy

Tego Słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 162)



Jeśli macie dość „śnieżycy” za oknem, to dobrze trafiliście. Zaraz coś na to zaradzimy! Nasi redaktorzy w postaci Oli, Christiana i Maksymiliana dzielą się z Wami swoimi ulubionymi piosenkami. Będzie disco, będzie rock, będzie pop – mieszanka w sam raz, by pomóc zapomnieć o złej pogodzie za oknem. Zapraszamy! 

Justin Timberlake – Filthy


Justin Timberlake powrócił, co ogromnie mnie cieszy. Piosenka Filthy od pierwszej nuty zaczęła mnie intrygować. Po kilku przesłuchaniach pokochałam ją całą. To nie jest może typowa piosenka singiel, ale zdecydowanie się wyróżnia. A to zawsze na plus.

Royal Blood – Little Monster

Chociaż Panowie z Royal Blood wydali w czerwcu ubiegłego roku swój drugi album studyjny, ja uwielbiam wracać do ich debiutu. Tym razem padło na utwór Little Monster, który jest jakby znakiem rozpoznawczym duetu z Brighton. Nic tu nie trzeba dodawać – wystarczy posłuchać.


Nothing But Thieves – Reset Me


Już 30 stycznia grupa Nothing But Thieves wystąpi w Krakowie. Ich drugi album zatytułowany Broken Machine to istna kopalnia hitów (pisałam o tym w recenzji krążka). Jedną z piosenek, od której nadal nie mogę się oderwać jest kompozycja Reset Me. Trochę szkoda, że znalazła się na wersji deluxe albumu, przez co nie będzie dane krakowskiej publiczności usłyszeć jej wykonania live.

Portugal. the Man – Live in the Moment

Moje odkrycie końca roku 2017. Feel It Still kojarzyłam z radia, a że kompozycja ta puszczana była dość często i gęsto to ochota na zapoznanie się z całym albumem formacji Portugal. The Man jakoś nie nachodziła. Kiedy jednak zdecydowałam się na przesłuchanie krążka Woodstock to przepadłam całkowicie. I tak już od miesiąca nie mogę wyrzucić z głowy utworu Live In The Moment. Polecam.


Bass Astral x Igo – Feeling Exactly


Ich pierwszy album jakoś specjalnie mnie nie zachwycił, ale nie skreśliłam tego duetu ani na sekundę. Jak się okazało – słusznie, bo ich drugi album zatytułowany Orell to istna petarda. O moim zachwycie nad tym krążkiem możecie przeczytać w recenzji. W Tego Słuchamy zaś chciałam polecić wam piosenkę Feeling Exactly. Pokochacie ją od pierwszej sekundy.

Christian Cieślak

Madonna – Holiday

Śnieżyca za oknem, więc to idealna pora, by stworzyć sobie namiastkę tropikalnych wyspy w domowych pieleszach. Poza fototapetą jakiejś karaibskiej plaży i drinkami z palemką stojącymi na stoliku, polecam jako część egzotycznego soundtracku przebój Holiday w wykonaniu Królowej Popu, czyli Madonny.


Kylie Minogue – Dancing


Kontynuując motyw wakacji w czterech ścianach naszego mieszkania, nie sposób wspomnieć o nowej piosence Kylie Minogue pod tytułem Dancing. I chociaż nie znam się na tańcach towarzyskich tak jak Iwona Pavlović, to z pewnością spróbowałbym swoich sił właśnie przy tym utworze.

N.E.R.D. feat. Future – 1000

Gdy słucham najnowszej płyty grupy N.E.R.D., czyli NO_ONE EVER REALLY DIES, to rzeczywiście mam wrażenie, że nie ma opcji, bym umarł. Co najwyżej padnę ze względu na jego fantastyczne brzmienie, bo naprawdę jest od czego umierać.


Paloma Faith – Cry Baby


Nominacje do BRIT Awards rozdane, jednak to występ Palomy Faith przykuł najbardziej moją uwagę. Te szalone włosy wzięte żywcem z disco ery, ci półnadzy zapłakani faceci, no i rzecz jasna, ta niezwykła piosenka. Ja płaczę, ale ze szczęścia.

Justin Timberlake – Supplies

Miał być facet z lasu, a póki co jest facet z lasu pełnego szklanych drzew. Jednak pomimo tego, najnowsza płytowa propozycja Justina Timberlake’a zapowiada się doprawdy interesująco. Tym bardziej, gdy zwiastuje ją teledysk do piosenki Supplies, który nie pozostawi nikogo obojętnym.

Maksymilian Kluziewicz

Kylie Minogue – Dancing

Kylie Minogue to jedna z tych artystek, na której premiery czekam z niecierpliwością i z reguły nigdy się nie zawodzę. Tak samo było i tym razem. Uważam, że Dancing to idealna mieszanka tego, za co kochamy Kylie z trochę nietypowym dla niej brzmieniem. Powiew wiosny tej zimy, a zarazem powiew świeżości w jej twórczości.


Taylor Swift feat. Ed Sheeran & Future – End Game


Słuchając po raz pierwszy albumu Reputation, od razu wiedziałem, że prędzej czy później, End Game zostanie singlem. W końcu trio w postaci Taylor, Eda i Future’a to murowany hit! Teledysk sprawił, że od dnia jego premiery na nowo nie mogę przestać słuchać tego utworu.

Tinashe – No Drama

Tinashe poznałem dzięki jej kolaboracji z Britney Spears. Od tamtej pory, ze sporym zainteresowaniem śledzę jej muzyczne losy. No Drama to jeden z najciekawszych singli w dorobku młodej wokalistki. Oby rok 2018 sprawił, że usłyszy o niej każdy, bo zasługuje na to, jak mało kto.


Małgorzata Ostrowska – Meluzyna


A wszystko za sprawą występu Neli Zawadzkiej w The Voice Kids, na który trafiłem przypadkowo kilka dni temu. Zarówno wersja z lat 80., jak i ta z 2012 roku to dla mnie mistrzostwo świata – drapieżny wokal Ostrowskiej i gitara to połączenie idealne, o czym mogliśmy przekonać się wielokrotnie. Aż głupio, że wcześniej nie kojarzyłem tego utworu, ale jak to mówią – lepiej późno niż wcale.

Paramore – Hard Times

Zostając przy stylistyce lat 80., czas na kolejny throwback. Piątym kawałkiem, którego w ostatnim czasie słucham najczęściej jest singiel Hard Times grupy Paramore. Co prawda, piosenka nie pochodzi z tego okresu, ale brzmieniowo z pewnością do niego nawiązuje. Mroczny tekst połączony z melodyjnym podkładem na pewno sprawi, że nie będziecie mogli usiedzieć w miejscu. A jeśli kojarzycie tylko te starsze albumy Paramore, będziecie mocno zaskoczeni ich nowym brzmieniem.


Tags
Show More


Aleksandra Żeleźnik

Lat 23, studentka. Miłośniczka dobrej muzyki. Słucha wszystkiego co wydaje jej się interesujące i godne uwagi. Fanka Adama Lamberta, Arctic Monkeys oraz Royal Blood.

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.