Wakacje, wakacje i po wakacjach… Ten moment zbliżał się nieuchronnie – pierwszy dzień szkoły! By osłodzić Wam powrót do szarej rzeczywistości, nasi redaktorzy tj. Aleksandra, Patrycja oraz Kamil, przygotowali dla Was zestawienie swoich ulubionych piosenek. Zapraszamy!

Royal Blood – Sleep


„I don’t wanna sleep,
Cause I’ve had enough…”
Cudowna rockowa ballada od Royal Blood. Tekst wypełniony po brzegi bólem po rozstaniu. Niesamowity wokal Mike’a Kerra. Melodia, która od pierwszych dźwięków zapada w pamięć. A ten refren! Sleep to zdecydowanie jeden z mocniejszych momentów How Did We Get So Dark?.

Nothing But Thieves – Sorry

Na całe szczęście druga płyta Nothing But Thieves zbliża się wielkimi krokami. Po rewelacyjnym singlu Amsterdam przyszedł czas na zwolnienie tempa. Kompozycja Sorry to przepiękna ballada… Przy słuchaniu warto skupić się na tekście. Przyśpieszone zakończenie zapada w pamięć błyskawicznie.


Kensington – St. Helena


Na tegorocznej edycji Czad Festiwal gościło wielu zagranicznych artystów. Jednym z nich był zespół Kensington. Koncertowo było to moje pierwsze spotkanie z tą grupą. Mam nadzieje, że nie ostatnie! To, co Panowie wyprawiali na scenie wprawiało niekiedy w osłupienie… Końcówka ich występu w moim odczuciu była najlepszą częścią całego festiwalu. Nic dziwnego, że utwór St. Helena pozostał ze mną do dziś na ciągłym repeat!

Bastille – Blame

Pozostając w klimatach Czad Festiwal warto wspomnieć, o kolejnym rewelacyjnym wręcz występie. Chodzi o headlinera dnia pierwszego – grupę Bastille. Cały koncert był wręcz magiczny. To co najbardziej zapadło mi w pamięci to cudowne wykonanie piosenki Blame. Na żywo kompozycja wypada jeszcze lepiej niż w wersji studyjnej!


Nick Murphy – Stop Me (Stop You)


Pamięcią ciągle powracam do Kraków Live Festival 2017. Nick Murphy fka Chet Faker nie dał się deszczowi i pokazał polskiej publiczności na co go stać! Kompozycja Stop Me (Stop You) wybrzmiała z całym emocjonalnym ładunkiem jaki za sobą niesie tekst. W połączeniu z niesamowitym wokalem Nicka i sporą dawką elektroniki powstała istna perełka. Coś cudownego.

Taco Hemingway – Mięso

Po orzeźwiającej EP-ce zachciałam jednak sięgnąć po coś starego, stąd wśród mojej piątki mięsny Fifi. Mogę zaprzeczać samej sobie, ale jednak lubię żreć to, co już dawno zaproponował Taco. Dopiero później nachodzi mnie chęć na skosztowanie Szprycera.


Lenore – Ether’s Arms


Na tę piosenkę natknęłam się zupełnie przez przypadek, ale od pierwszej sekundy wiedziałam, że zostanie ze mną na zawsze. Te dwa głosy zdecydowanie długo będą rozbrzmiewać w moich słuchawkach, a ja nie mam zamiaru im w tym przeszkadzać.

Beachtape – Slow

Kolejna perełka zaproponowana mi przez jeden z serwisów. Koniecznie polecam przesłuchanie tego kawałka, trwającego niestety jedynie 2 minuty i 39 sekund. Każda wolna chwila jest warta poświęcenia jej tej właśnie piosence.


Justin Bieber – Friends


Nie mogło zabraknąć tutaj Justina Biebera, który ostatnio zaprezentował swój najnowszy kawałek sprawiający, że nawet ja chcę tańczyć. Z niecierpliwością czekam na jakiekolwiek informacje o nowej płycie Biebera, na którą – mam nadzieję – nie będę musiała czekać długo.

Ralph Kaminski – Lato Bez Ciebie

Do Ralpha już zawsze będzie należeć moje serce. Z okazji (niestety) kończącego się lata – Lato dla Was.


Taco Hemingway – Tlen


Na początek zacznijmy od polskiego akcentu. Mimo tego, że nowy krążek Taco nie przypadł mi do gustu w całości, to znajduje się na nim kilka perełek, które trafiły w mój gust i z całą pewnością jest to utwór pod tytułem Tlen.

Miley Cyrus – Younger Now

Nie byłbym sobą, gdyby w moim zestawienia nie znalazła się piosenka od Miley. Utwór Younger Now, z resztą tak, jak każdy inny z jej „nowej ery”, budzi we mnie bardzo pozytywne emocje. Podoba mi się, jak bardzo wolnym człowiekiem jest teraz Miley, ale jednak to trochę smutne, że jej muzyka jest kierowana raczej do mniejszej grupy odbiorców, a nie do mas.


Rita Ora – Your Song


Rita Ora należy do grona artystów, z którymi jestem od samego początku kariery. Kiedy patrzę na jej pierwsze utwory i na piosenkę Your Song jestem pod wrażeniem tego, jak bardzo dojrzała muzycznie i cieszę się, że wreszcie odnalazła swoją własną drogę.

Imagine Dragons – Thunder

Płyta, która została skrytykowana przez fanów Imagine Dragons tak naprawdę okazała się zestawem fajnych i przyjemnych dla ucha piosenek. Do Thunder przekonałem się podczas ostatniego spotkania z przyjaciółmi. Podoba mi się to, że jest pozbawiona takiego ciężkiego brzmienia, do którego przyzwyczaił nas ten zespół.


Camila Cabello – Havana


Mówiąc totalnie szczerze, fanem zespołu Fifth Harmony nigdy nie byłem, a Camili nie znosiłem najbardziej. Mimo mojego ogromnego uprzedzania do tej artystki, nie wiem, jak, ale jej solowa muzyka bardzo mi się podoba i świetnie trafiła w mój gust, a Havana jest tylko jedną z wielu piosenek Cabello, które lubię.