Zaczynamy kolejny tydzień. Chociaż burzowa aura nie opuszcza naszego kraju, my nie przestajemy prezentować Wam dobrej muzyki! W dzisiejszej odsłonie Tego Słuchamy swoje ulubione piosenki przedstawią Zuzanna, Karolina oraz Maciek. Zapraszamy!

Amy Winehouse – Trilby


Wiadomym jest, iż Amy zmagała się z wieloma nałogami. Jednemu z nich (dla mnie będącego niespodzianką) postanowiła poświęcić piosenkę. W utworze Trilby artystka w dowcipny sposób przygląda się swojemu zamiłowaniu do zakupów i słabości do ubrań. A to wszystko na tle melodii, którą zainteresowana mogłaby być Erykah Badu.

I got more shoes than Carrie Bradshaw. More bags than I can store… I want more, more, more

Tom Waits – San Diego Serenade

Uwielbiam Waitsa, a jego drugi krążek The Heart of Saturday Night należy do moich ulubionych. Podoba mi się przesiąknięte smutkiem, nagrane w towarzystwie orkiestry San Diego Serenade. Może i Tom jest w tym nagraniu zbyt ckliwy, ale trzeba przyznać, że kolejne wersy piosenki płyną wprost z jego serca, tworząc poruszającą opowieść człowieka, który docenił ukochaną dopiero wtedy, gdy ją stracił.


Dua Lipa – Be the One


Dua najbardziej zachwyca mnie w Be the One. Wielu słuchaczom ten nieprzesadnie pozytywny, taneczno-popowy banger z pewnością zdążył się znudzić przynajmniej dziesięć razy. Ja odkrywam go dopiero teraz, dołączając go do swojej wakacyjnej playlisty.

Kwamie Liv feat. Angel Haze – Pleasure This Pain

iby piosenka jakich wiele – nowoczesne R&B wzbogacone hip-hopową partią. A mimo to coś każe mi włączać ten kawałek od początku. I jeszcze raz. I kolejny. Dziewczyny stworzyły magnetyczny duet.


Boots – Only


Jego debiut AQUARIA to mocna, elektroniczna pozycja w tegorocznym płytowym katalogu. Piosenką Only BOOTS pokazuje, że potrafi czasem zrezygnować z dużej ingerencji komputerów, by wysunąć na pierwszy plan swój wokal i emocje.

Clock Machine – So Slow

Dzisiejsze zestawienie zaczniemy od nowości jednego z moich ulubionych polskich zespołów. Chłopaki z Clock Machine znani są z charakterystycznego wokalu i mocniejszego grania, chociaż utwory balladowe też nie są im obce. Przed rozpoczęciem nagrań do nowej płyty z zespołu odeszło dwóch członków, którzy tworzyli historię zespołu od samego początku. Na ich miejscu pojawili się równie młodzi i utalentowani muzycy i być może dzięki nim nowy krążek będzie brzmiał nieco inaczej. Świadczyć o tym może kawałek So Slow, który działa na mnie kojąco niczym pozytywna ocena na wrześniowej poprawce. Przy poprzednich balladach mimo wszystko roznosiła mnie energia podczas gdy wokal Igora Walaszka wybuchał wyrzucając tym samym moje ręce do góry. W tym przypadku wygląda to nieco inaczej, o czym możecie się przekonać wciskając play.


Foster The People – Sit Next To Me


Długo wyczekiwany nowy album formacji Foster The People przyniósł ze sobą wiele świetnych utworów, ale moim faworytem zdecydowanie jest Sit Next To Me. Delikatne brzmienia i świetny feeling sprawiają, że to utwór, który świetnie zabrzmi podczas wakacyjnych wypadów na plażę ze znajomymi czy zrelaksuje nas po ciężkim weekendzie nad wodą. Nie wiem jak wy, ale ja słyszę podobny styl, który prezentują panowie z Empire Of The Sun. Może właśnie dlatego tak dobrze wpasowuje się w letni klimat.

Stealth – I Don’t Need Your Love

Każdy z nas chyba ma taki kawałek, który ma w sobie coś co sprawia, że podświadomie mruczymy go pod nosem w wolnej chwili. Moim faworytem w tej dziedzinie jest utwór StealthI Don’t Need Your Love. Spodobał mi się tak bardzo, że nucę go nawet podczas sprzątania. Muszę chyba zacząć robić to częściej, żeby mieć więcej okazji do podśpiewywania. Poza tym utwór dobrze wpisuje się w tegoroczną wakacyjną deszczową aurę, chociaż jesienią pewnie zabrzmi jeszcze lepiej.


Louis Berry – Restless


Louis Berry został okrzyknięty jednym z najciekawszych nowych artystów brytyjskiej sceny. Utwór Resless znalazł uznanie w szerokim gronie krytyków muzycznych. Nic dziwnego, wystarczy posłuchać tego charakterystycznego chropowatego głosu połączonego z bluesowymi wstawkami. Miałem okazję bawić się na koncercie brytyjskiego muzyka i wywarł on na mnie ogromne wrażenie swoją charyzmą, wyluzowaniem i przyjaznym usposobieniem. Louis Berry jest przykładem na to, że nie trzeba czekać na albumy największych gwiazd aby usłyszeć dobrą muzykę. Czasami wystarczy poszperać w internecie, a uda się nam znaleźć taką perełkę jak ta.

Jarecki – Twoje Tematy

Jarecki znany ze współpracy m.in z Grubsonem czy BRK wydał świetny album, który miałem przyjemność recenzować. Mógłbym mówić o nim praktycznie w samych superlatywach i naprawdę ciężko było mi wybrać odpowiedni kawałek do dzisiejszego zestawienia. Zdecydowałem się na utwór Twoje Tematy ze względu na to, że lista jest spokojna i wyważona. Charakterystyczny wokal, lekko bluesowy podkład i świetny tekst sprawiają, że chciałbym znaleźć się w tym świecie, który opisuje sam artysta.


Domowe Melodie – Miłosna


Domowe Melodie kojarzę tylko ze Zbyszka, jednakże kilka dni temu postanowiłam nieco zagłębić się w twórczość grupy. Miłosna to mój numer jeden. Sentymentalna, delikatna z trafnym tekstem. Żałuję, że tak późno postanowiłam dać szansę temu zespołowi.

Łąki Łan – Pola Ar

Tak jak Domowe Melodie, tak i Łąki Łan kojarzę tylko z kilkoma utworami. Niedawno byłam u znajomej i właśnie ten kawałek leciał w tle. Energiczny, świetna zabawa słowem, szybko wpada w ucho i trudno przestać nucić.


Zabrocki – Boję się


Pana Zabrockiego słucham już dłużej, jednak niedawno na nowo zagościł na mojej playliście. Nie tylko boję się, a cała solowa płyta wokalisty. W końcu każdy boi się, że będzie bolało.

Hey- Arahja

Nikogo nie powinno dziwić, że w zestawieniu pojawi się Hey. Tym razem cover zespołu Kult. Dawno piosenka nie wywołała we mnie tylu emocji: łzy, ból, niemoc i dreszcze. Momentem przełomowym jest załamanie się głosu wokalistki, który jeszcze bardziej wzmaga emocje.


 Andrzej Poniedzielski – Elegancka piosenka o szczęściu


Jako że mam stare serce i młodą duszę, czasem słucham starszych twórców. Andrzej Poniedzielski to mężczyzna, który być może nie wywołuje takich emocji jak Arahja, jednak w tej twórczości ważne są same słowa.