Nowy tydzień przed nami! Dzisiaj swoje propozycje mają dla Was Kamil, Dorota i Łukasz J. :) A Wy czego słuchacie latem?

Cheat Codes – No Promises feat. Demi Lovato

Kiedy pierwszy raz usłyszałem piosenkę No Promises pomyślałem sobie „Boże, jaki autotune”, ale potem zobaczyłem wykonanie na żywo. Nigdy nie miałem wątpliwości co do talentu Demi, ale śpiewając ten utwór z taką lekkością, przeszła sama siebie.

Miley Cyrus – Inspired

Już dawno żadna piosenka nie budziła we mnie takich emocji, jak Inspired. Utwór świetnie pokazuje możliwości wokalne Miley, a dzięki swojemu głębokiemu tekstowi, bardzo dobrze odnosi się do obecnych wydarzeń na świecie i skłania do refleksji.

Alan Walker – Tired feat. Gavin James

Kolejna piosenka Alana Walkera, która jest stworzona jakby z myślą o słuchaniu jej w samochodzie. Chociaż lubię wszystkie produkcje młodego Szweda, Tired zdecydowanie znajduje się w czołówce moich ulubionych piosenek.

Ed Sheeran – Barcelona

Od premiery płyty Divide czekam, aż piosenka Barcelona zostanie singlem. Mimo tego, że są na to już chyba raczej marne szanse, to z całą pewnością nie można przejść obojętnie obok tego utworu.

David Guetta – 2U feat. Justin Bieber

Nie wiem, jak to się dzieje, ale mam wrażenie, że każda piosenka, w której gościnnie występuje Justin jest skazana na bycie hitem. Utwór 2U to zdecydowanie jeden z „hymnów” tych wakacji.

Arcade Fire – Electric Blue

Gdy zacząłem wybierać utwory do dzisiejszego odcinka, pierwsza myśl padła na Electric Blue. Od piątku utwór przynosi mi same pozytywne wibracje, dobrze mnie nastraja i równie dobrze się przy nim wstaje. Brzmi letnio, niezobowiązująco, a przy tym nie oklepanie nudno.

St. Vincent – New York

To zdecydowanie nowa odsłona St. Vincent. Balladowa, spokojna, mało elektroniczna, tuląca i kołysająca. Może nie takiego powrotu wokalistki się spodziewałem, ale ten utwór całkowicie kupiłem od pierwszego przesłuchania. Z niecierpliwością czekam na kolejne nowe utwory.

Seals – Latam

Polskie podwórko przynosi nam kolejne młode talenty. Seals to duet nastolatków, którzy już niedługo mogą się stać drugim The Dumplings. Kolejny ich nowy utwór przynosi nam udane połączenie delikatnej elektroniki z miłym dla ucha wokalem. Ciekawy jestem co przyniesie nam ich debiutancki album.

Mery Spolsky – Miło Było Pana Poznać

Wytwórnia Kayax poleca nam natomiast młodą Mery Spolsky, którą poznałem już podczas jednego z konkursów w Toruniu. Już wtedy czułem, że ma w sobie niepohamowaną  charyzmę i niedługo o niej usłyszę. Tak też się stało. Najpierw na Spring Breaku, a potem na Open’erze. Na jesieni ma się ukazać jej debiutancki album, a jego zwiastunek jest ten oto utwór. Świetny, prawda?

Kesha – Praying

Walczyła o wydanie nowej płyty jak lwica. W końcu po latach batalii ukaże się ona w sierpniu. Zapowiada ją piękna ballada Praying, w której pokazuje się z całkiem innej strony. Balladowej, nienachalnej, prosto z serca. Końcówka piosenki wręcz wymiata, gdy Kesha daje popis swojemu wokalowi.

George Ezra – Don’t Matter Now

Zestawienie rozpoczynam bardzo pozytywnym akcentem w postaci najnowszej piosenki od uroczego George’a Ezry, która zapowiada jego kolejny album. Don’t Matter Now to przyjemna kompozycja, w luźnym, wakacyjnym klimacie. Dodatkowo mamy też świetny, wesoły teledysk, który wywołuje uśmiech na naszej twarzy. Idealnie!

Selena Gomez – Bad Liar

Nie przypuszczałam, że kiedykolwiek tak bardzo spodoba mi się piosenka od Seleny Gomez. Po dobrym albumie Revival, piosenkarka zaprezentowała genialny singiel Bad Liar, do którego teraz dołączył jeszcze świetny Fetish. Selena po raz kolejny udowadniła, że ma do zaoferowania coś ciekawego i dawno wyłamała się ze schematu przesłodzonej popowej piosenkarki. Mam nadzieję, że właśnie w tej stylistyce będą następne utwory wokalistki!

London Grammar – Oh Woman Oh Man

Nowy album London Grammar to dla mnie czyste muzyczne piękno. I choć wiele osób krytykuje ten krążek, ja kieruję się własnym gustem. Truth Is A Beautiful Thing to płyta dobra na wyciszenie się, gdy mamy czas na wsłuchanie się w każdy utwór. A Oh Woman Oh Man to jedna z najlepszych kompozycji z albumu i idealny wybór na singiel.

Radiohead – Let Down

W moich myślach nadal jest tegoroczny Open’er i magiczny koncert Radiohead. Tu było wszystko – profesjonalnie przygotowane show i ogromne emocje. Przy okazji reedycji legendarnej płyty OK Computer, przypomnijmy sobie wzruszające Let Down. Wykonanie na żywo – coś pięknego, dla takich chwil chodzi się na koncerty.

Haim – Nothing’s Wrong

Nowym albumem Haim zdecydowanie trafiły w mój gust. Something To Tell You to krążek idealny na letni czas. Na tej płycie nie ma czasu na nudę, w każdej piosence jest coś ciekawego i wyróżniającego. Nothing’s Wrong to jeden z lepszych utworów – od razu wpada w ucho, a z głowy nie pozbędziemy się go łatwo!