Pamiętacie, że już jutro przywitamy kalendarzową wiosnę? Specjalnie na tę okazję nasze cudowne redaktorki tj. Zuzanna, Dorota oraz Aleksandra przygotowały dla Was niesamowicie skoczne i taneczne wydanie Tego Słuchamy! Sprawdźcie z jakimi piosenkami warto rozpocząć tydzień.

Imagine Dragons – Believer


Z ulgą przekonałam się, że nowy singiel Imagine Dragons dołączy m.in. do Gold i Warriors. To kolejna mocna propozycja w dyskografii formacji, obdarzona refrenem (lubię ten wciśnięty pedał gazu w ich numerach) szybko wpadającym w ucho. Dodatkowym plusem kompozycji jest jej tekst traktujący o tym, że ból może pomóc nam stać się silniejszymi ludźmi.

Emma Jensen – Closer

Closer jest debiutanckim singlem norweskiej wokalistki Emmy Jensen. To łagodny, popowo-rockowy (ta gitara w drugiej połowie!) kawałek, chętnie czerpiący z nie tak chłodnej (jak po Skandynawii byśmy oczekiwali) elektroniki. No i te wokale – słodkie, dziewczęce. Przypominające naszą Klaudię z XXANAXX.


Depeche Mode – Where’s the Revolution


Muzycznie – nic nowego. Sporo elektroniki, zmian tempa, charakterystycznego wokalu Gahana. Świetnie wypada warstwa liryczna, otwarcie uderzająca w polityczne tony i nawołująca do działania: Where’s the revolution? Come on people, you’re letting me down. Pytanie, po której ze stron opowiada się trio. Z numeru ciężko to wyczytać. Koniec końców każdy może poczuć się podburzanym do walki o lepsze jutro.

Lana Del Rey – Fucked My Way Up to the Top

Mrocznie, nieco zadziorne. Takie jest nagranie noszące wdzięczny tytuł Fucked My Way Up to the Top, w którym najbardziej podoba mi się poruszana tematyka. Można przypuszczać, że Lana śpiewa o sobie, wyrzucając swoją złość i frustrację, wspominając komentarze dotyczące jej nieautentyczności i udawaniu kogoś, kim tak naprawdę nie jest.


Nick Cave and the Bad Seeds feat. PJ Harvey – Henry Lee


Fajnie sobie czasem pogdybać i pomarzyć, jakie duety mogłyby powstawać. W przypadku Nicka Cave’a i brytyjskiej królowej alternatywy, PJ Harvey, fantazjować nie musimy, gdyż owa dwójka w połowie lat 90. się dobrała (nie tylko na potrzeby płyty Murder Ballads) i stworzyła hipnotyczną wersją tradycyjnej folkowej pieśni Young Hunting, z podejrzanym spokojem wyśpiewując historię o krwawej zemście zranionej kobiety.

Feist – Pleasure

Feist powraca z piosenką Pleasure zapowiadającą jej najnowszy album. Zasłuchuję się w tym utworze i jestem coraz bardziej ciekawa nadchodzącego krążka. Słuchanie Pleasure to czysta przyjemność. Ten grunge’owy kawałek hipnotyzuje i intryguje niebanalnością.


Sarah Close – Call Me Out


Sarah Close to idealny przykład na to, że YouTube może być przepustką do sławy. Wokalistka prowadzi kanał, gdzie regularnie publikuje covery, a niedawno wydała swój pierwszy singiel. Call Me Out to przyjemny popowy utwór, który szybko wpada w ucho – kompozycja wręcz idealna do radia. Trzymam kciuki za dalszą karierę artystki.

Coldplay – Hypnotised

Nie jestem fanką ostatniej płyty zespołu, jednak tym razem Chris Martin i spółka pozytywnie mnie zaskoczyli. Hypnotised to utwór na jaki czekałam – można się przy nim wyciszyć, uspokoić, pomyśleć, nawet wzruszyć. Właśnie za te emocje lubię Coldplay, poproszę więcej takich piosenek.


Lorde – Liability


Czymże byłoby moje zestawienie bez Lorde? Liability uwielbiam nawet bardziej niż Green Light. Po takich zapowiedziach, z podekscytowaniem czekam na album. Balladowe Liability trafiło do mnie od razu zarówno pod względem tekstu, muzyki, jak i wrażliwości wokalistki. Lorde zachwyciła mnie dozowaniem emocji, delikatnością i stopniowym wzmacnianiem emocjonalności. Coś pięknego.

Grzegorz Hyży – O Pani!

Do nowości od Grzegorza Hyżego przymierzyłam się kilka dni po premierze i przyznam, że trochę się tego obawiałam. Jakie było moje zaskoczenie, gdy usłyszałam kolejną tak wpadającą w ucho piosenkę jak Na chwilę. O Pani! to świetna kompozycja, której nie powstydziłby się Podsiadło. Jednocześnie ten utwór wyróżnia się na tle tych puszczanych w kółko w rozgłośniach radiowych. O Pani! to murowany hit.


Kasabian – You’re In Love With a Psycho


Jeszcze ciepła nowość od zespołu Kasabian. You’re In Love With a Psycho to zapowiedź ich nadchodzącego szóstego albumu studyjnego – For Crying Out Loud. Przyznam wam szczerze, że nie mogę się już doczekać! Co do samej piosenki: nie jest to jakiś skomplikowany utwór z milionem różnych „ulepszaczy”, ale właśnie w prostocie jest jego siła. Refren jest tak uzależniający…

Chance the Rapper feat. Knox Fortune – All Night

Dzisiaj moje propozycje są wyjątkowo taneczne. Kto by się po mnie tego spodziewał… Aż sama się zdziwiłam! Chance the Rapper swoją kompozycją All Night urzekł mnie od pierwszych sekund! Nie mam zielonego pojęcia dlaczego tak się stało, ale niewątpliwie wielki udział miał w tym refren składający się w sumie z jednego zdania, i ta bardzo ciekawa, rytmicznie „żywa” melodia.


Calvin Harris feat. Frank Ocean – Slide


Ciekawy początek, oj zdecydowanie ciekawy. Potem jest już tylko lepiej! Slide to idealna piosenka do dystyngowanego bujania na parkiecie, a jak ktoś chce to i na chillout się nada. Frank Ocean śpiewa jakby od niechcenia, co nie zmienia faktu, że nadaje to uroku całej kompozycji. Beat tak jak już wspomniałam i do tańca i do różańca, więc polecam Wam go bardzo serdecznie.

AJR – Weak

The Lonely Island? To moje pierwsze skojarzenie dotyczące piosenki Weak. Jakież było moje zdziwienie kiedy odkryłam, że za tą kompozycją stoi zespół AJR! Spokojna melodia i mocne „tupnięcie” w refrenie – bez wątpienia dobry zabieg, bo od tygodnia nie mogę się od tej kompozycji uwolnić. I może stylistyka ciut podobna do tej, którą wypracowali ich starsi koledzy, ale nie zmienia to faktu, że Panowie dodali coś od siebie, czego efektem jest cudowne Weak.


Young The Giant – Silvertongue


Wszystko zaczęło się od recenzji trzeciego albumu grupy Young the Giant, autorstwa mojego serdecznego kolegi z redakcji – Piotra. Przesłuchałam wtedy najnowszą płytę tego amerykańskiego zespołu ze dwa razy… i na tym się skończyło. Niestety (dla mnie) na długi czas, jednakże kto nie błądzi niech pierwszy rzuci kamień! Po kilku miesiącach powróciłam do albumu Home of a Strange i nie mogę się oderwać. Cudo! Obecnie moje zafascynowanie skierowane zostało na piosenkę Silvertongue… Z resztą sami posłuchajcie!

  • NeverGiveeUp

    Calvin, Lorde, Sarah, ID <3