Nie tak dawno obchodziliśmy międzynarodowy Dzień Kobiet. Z tej okazji, najnowszą odsłonę Tego Słuchamy postanowiliśmy oddać w ręce naszych redakcyjnych koleżanek! Sprawdźcie jakimi utworami w tym tygodniu podzieliły się Karolina i dwie Marty.

HEY feat. Dawid Podsiadło – BŁYSK.adło


Współpraca męskiego grona zespołu Hey wraz z Dawidem Podsiadło z okazji Dnia Kobiet, okazała się strzałem w dziesiątkę! Całkowicie odbiegająca od oryginału interpretacja wieje świeżością, choć Błysk do najstarszych nie należy. Co ciekawe, utwór moim zdaniem jest bliski estetyki młodego wokalisty.

Miuosh feat. Katarzyna Nosowska – Tramwaje i gwiazdy

To kolejny utwór, który odbiega od estetyki Katarzyny Nosowskiej. Cudowna zabawa słowem, cudowne neologizmy, które łechcą moją polonistyczną duszę. Cały album z pewnością będzie wart przesłuchania, ze względu na gości, którzy dość silnie stąpają po polskiej scenie. Do tego intrygujący teledysk!


Daria Zawiałow – Kundel Bury


Daria to jedna z ciekawszych wokalistek, które niedawno pojawiły się w moich słuchawkach. Świeżość, dobre teksty – to właśnie to, co pozwoli jej nas jeszcze zaskoczyć. Trudną decyzją jest wybranie jednej piosenki. Myślę, że wszystkie zasługują na uwagę.

Anna Maria Jopek feat. Marek Jackowski – Deszcz

Piosenka, która miała wielu wykonawców, ale duet Jopek i Jackowskiego jest na pierwszym miejscu. Niezwykle zmysłowy tekst Gałczyńskiego, atmosfera i wszystko, co metafizyczne – to właśnie Deszcz. Nie napiszę wiele, bo utwór mówi wszystko.


Krzysztof Zalewski – Miłość Miłość


Ku mojej uciesze, Krzysztof Zalewski został nominowany do Fryderyków. Mało doceniany wokalista, który wydał niedawno świetny album Złoto. Utwór Miłość Miłość to spokojny, wpadający w ucho kawałek. Tutaj również zachęcam do przesłuchania całej płyty.

The Lemon Twigs – I Wanna Prove to You

Przypadkowe odkrycie. Numer, który tak fajnie buja, że nie sposób go pominąć. Z chęcią sprawdzę pozostały dorobek i jestem pewna, że znajdę coś ciekawego. Póki co tupię nóżką i się bujam w rytm tego utworu.


Lasery – Wracam


Piękny tekst i muzyka. Numer, który pokochałam zarówno w języku polskim jak i angielskim. To jedna z tych kompozycji, które potrafią utkwić w człowieku i co jakiś czas o sobie przypominać. Polski rynek muzyczny ma się świetnie!

Lorde – Liability

Szykuje się kolejny świetny album Lorde. Jej wokal w tym utworze jest magnetyzujący. Kusi i uwodzi a równocześnie jest stanowczy. Czekam na ten krążek niecierpliwie.


O.S.T.R. – Życie po śmierci (Autentycznie)


Jedyne, co mogę tutaj napisać to to, że bardzo żałuję, że nie dam rady się wybrać na koncert z cyklu Życie po śmierci (Autentycznie).

Ania Wyszkoni – Nie chcę cię obchodzić

Ania Wyszkoni to jedna z artystek, które lubię i cenię za naturalność i nieuleganie trendom. Czekam na najnowszy krążek i wiem, że się nie zawiodę.


null

KISS – Comin’ Home (Live, MTV Unplugged)


Lata 80. to złoty okres stacji MTV, która biła wszelkie rekordy oglądalności. Muzyczna potęga pewnego razu wpadła na pomysł, żeby zorganizować serię koncertów, które znacznie różniłyby się od całej reszty programów. W 1996 roku w ramach projektu unplugged zaproszono tytanów rockowego grania. Jednak tym razem obyło się bez wymyślnych kostiumów, make-upów, widowiskowej pirotechniki i innych scenicznych zabawek, które panowie z KISS darzą niemałym uwielbieniem. Wystarczyło wyłączyć prąd, by eksponując siłę akustycznej gitary zagrali oni jeden ze swoich najlepszych koncertów. Spotkanie z widzem otwierało Comin’ Home, numer z nieoszczędną dostawą energii i harmonii.

Skid Row – 18 And Life

W latach osiemdziesiątych drzwi do MTV stały otworem niemal dla każdego muzyka, pod jednym warunkiem: musi on posiadać ciekawy teledysk. Heavy metalowy Skid Row na czele z Sebastianem Bachem spełniał ten wymóg, jednak jego prawdziwą przewagą był potężny wokal oraz potrzeba poruszania trudnych i brudnych tematów w swoich tekstach. Debiut w postaci utworu 18 And Life nie był wyjątkiem. Propozycja wyłącznie dla słuchaczy o wysokiej tolerancji na mocne brzmienia.


Bebe Rexha – I Got You


Bebe Rexha podczas ubiegłorocznej edycji EMA w Rotterdamie spadła mi niczym gwiazda z nieba. Wcześniej zupełnie mi obojętna wokalistka, po spotkaniu na żywo i wykonaniu I Got You uzupełniła mój niedobór muzyki pop. Do tego spory plus uznania za gustowny, jak na współczesne czasy, teledysk.

Sergey Lazarev – Идеальный мир (Vlad Style Remix)

Muzyczną drogę zwycięzcy (według widzów) ubiegłorocznej Eurowizji mam przyjemność obserwować od momentu solowego debiutu, który miał miejsce dwanaście lat temu. Sergey Lazarev tym razem przypomniał mi czasy powstawania świetnych remiksów. Dwadzieścia jeden to imponująca liczba wersji jego Idealnego świata. Który z nich brzmi najlepiej? Każdy dobierze coś według swojego uznania. Mój wybór padł na nieprzekombinowany i klasyczny wariant od Vlad Style.


Gotthard – All I Care For


Zespół Gotthard jest najnowszym debiutantem w moich słuchawkach i to właśnie im zawdzięczam ostatnią dominację muzyki rockowej. Sięgnęłam niemal po całą dyskografię, wciąż się zaznajamiam, wchłaniam wspaniałe dźwięki i głos Steve’a Lee. Wybór tego jedynego, niepowtarzalnego utworu wśród napływu osobistych nowości jest dość trudny, jednak postawię na ich spokojne, uczuciowe oblicze w akustycznej balladzie All I Care For z krążka One Life One Soul.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here