Za oknem śnieg, Mikołajki za pasem… Nic dziwnego więc, że i w Tego Słuchamy zrobiło się tak jakby trochę świątecznie. Karolina, Dorota oraz Łukasz przygotowali dla Was listę swoich pięciu ulubionych piosenek. Koniecznie przekonajcie się co im w duszy gra!

Karolina Mrowiec

Afi – Love Like Winter

Dobrze, że w końcu nastał grudzień. Każda pora roku rządzi się swoimi muzycznymi prawami. Okres jesieni powierzam jazzowi, który podsyca blask tego złotego sezonu. Zimą natomiast zawsze wracam do tej płyty i tego zespołu, który jest dla mnie czymś więcej niż zwykłą formacją rockową. Jest wyznacznikiem mojego gustu od okresu dzieciństwa, moimi przekonaniami i światopoglądem. Mimo że AFI dopiero co wczoraj wypuścili w eter nowy tytuł Aurelia z nadchodzącej płyty, która ukaże się w styczniu (serdecznie zachęcam do posłuchania), postanowiłam zaproponować jednak sztandarowy utwór każdej zimy zatytułowany Love Like Winter. Piosenka z bardziej popowego, kolorowego i eksperymentalnego okresu zespołu (a przede wszystkim wokalisty, Davey’ego Havoka), która jednak topi jak lód serce za każdym razem kiedy ją słyszę, przypominając błogie dzieciństwo (DECEMBERUNDERGROUND ukazała się bowiem przeszło 10 lat temu) i uświadamiając, że rzeczywiście stara miłość nigdy nie rdzewieje.

James Newton Howard – Tina takes Newt In / Macusa Headquartes

Poza miłością do muzyki, moje życie od kilku miesięcy wypełnia całkowicie czarodziejski świat Harry’ego Pottera. Nie da się więc ukryć, że filmu Fantastyczne Zwierzęta i jak je znaleźć wyczekiwałam z wypiekami na twarzy od dłuższego czasu. Lubię moment, w którym po powrocie z kina mogę wracać wspomnieniem do emocjonujących obrazów, które widziałam za pomocą ścieżek dźwiękowych. Dziękuje geniuszowi, który wpadł na pomysł wydawania muzyki filmowej z poszczególnych produkcji na płytach. Od premiery w kinie nieustannie towarzyszą mi teraz magiczne, naprawdę cudowne kompozycje Jamesa Newtona Howarda, które znalazły się w filmie. Przedstawiam ulubioną Tida Takes Newt In.

Keaton Henson – The Pugilist

Odkąd poznałam muzykę Keatona Hensona, moje życie nigdy nie będzie już takie samo. Nie spotkałam wcześniej takiej wrażliwości, delikatności i niewyczerpanych pokładów smutku w przypadku żadnego innego muzyka. Kogoś, kim mogę się delektować, z którego tekstami nie tylko potrafię się utożsamić, ale które mogą mieć zawrotny wpływ na moją przyszłość i decyzje (a rzeczywiście miały i chwała Hensonowi za to). The Pugilist to mój numer jeden z ostatniej płyty Brytyjczyka, byłabym w stanie recytować go w kółko. Za każdym razem oczami wyobraźni widzę utwór grany na żywo, wspominając przytulny kościół służący za jego salę koncertową w Polsce podczas festiwalu Ars Cameralis w ubiegłym roku. Prawdopodobnie dla wielu odbiorców mogłyby to być powszechne smętne dźwięki przy gitarze, gwarantuję jednak, że po dogłębniejszym zapoznaniu się z muzyką Keatona Hensona przerodzi się to w osobliwe uczucie.

Tom Odell – Spending All My Christmas With You

Jako że jeszcze nie ochłonęłam z emocji po poznańskim koncercie Toma Odella, a ten już rozradował moją duszę zapowiedzią świątecznej EP-ki, oczywiście nie mogę pominąć go w tym zestawieniu. Odkąd spadł śnieg i rozpoczął się grudzień można jawnie rozpocząć coroczne euforyczne oczekiwania na Boże Narodzenie. Idealną propozycję na tą magiczną uroczystość serwuje niezawodny Odell, który swoim Spending All My Christmas With You porywa do tańca, przegania smutki i trwogi, i mniemam chce stać się godnym następcą Last Christmas zespołu Wham. O ile w to przebicie z trwałym skutkiem wątpię, w nową świeżość zaś na estradzie świątecznych przebojów i zauroczenie wszystkich kobiet na całym świecie (jak gdyby fanek już miał chłopak za mało?) na wzór niepokonanego George Michaela jestem już skłonna uwierzyć. Życzę nam wszystkim kobietom znalezienia takiego Toma w prezencie pod choinką (lub pod jemiołą według preferencji).

Jamie Cullum – Show Me The Magic

Na koniec pozostańmy w klimacie świątecznym, ponieważ jestem jedną z tych osób, które gwiazdkę mogłyby obchodzić już w listopadzie. Zdecydowany jesienny faworyt, jeden z najulubieńszych męskich wokalistów Jamie Cullum przenosi tym razem odrobinę swojej muzycznej magii do zimowej krainy. Utwór Show Me The Magic pojawił się w reklamie sklepu McArthurGlen Designer Outlets, a na okładce singla artysty widnieje jego graficzna podobizna przystrojona w czapkę Mikołaja. Czego chcieć więcej poza pięknym instrumentarium, aksamitnym głosem Culluma, fantazyjnymi dźwiękami i obfitym we wszystkie bożonarodzeniowe atrybuty tekście? Mała i skromna rzecz, a niezwykle cieszy. Nigdy nie za wiele takich kompozycji, one zawsze będą się dobrze sprzedawać.

Dorota Kutnik

Lady Gaga feat. Florence Welch – Hey Girl

Swoje dzisiejsze zestawienie rozpocznę od jednej z moich ulubionych piosenek z nowego, świetnego krążka Lady Gagi. Jej duet z moją ulubioną Florence Welch jest bardzo udany, choć obawiałam się tej kolaboracji. Głosy wokalistek, choć są zupełnie inne, dobrze się wzajemnie uzupełniają.

Stevie Wonder feat. Ariana Grande – Faith

Kto spodziewałby się takiej współpracy? Młoda Grande jest dobrą i ambitną wokalistką, a los sprawił, że mogła nagrać piosenkę z naprawdę doświadczonym artystą. I wyszło świetnie. Faith to kompozycja pełna energii, której słucha się z przyjemnością.

Krzysztof Zalewski – Podróżnik

Krzysztof Zalewski i jego Złoto jest ostatnio wszędzie. Wśród moich ulubionych piosenek z tego albumu znalazł się utwór Podróżnik. Balladowy i melancholijny klimat, melodyjność i piękny tekst. Brawo Krzysztof!

Ralph Kaminski – Grudniowa piosenka

Debiutancki album Ralpha Kaminskiego jest spójny i dopracowany, a jednocześnie panuje na nim wyjątkowy klimat. Grudniowa piosenka to nostalgiczna, świąteczna ballada mówiąca o prawdziwym sensie świąt. Tekst jest momentami pełen goryczy, ale w tym utworze można wyczuć szczerość.

Wojtek Mazolewski & Justyna Święs – Organizmy piękne

Organizmy piękne promują album Chaos pełen idei Wojtka Mazolewskiego. Idealny wybór na singiel! Justyna Święs, czyli połówka The Dumplings, sprawdziła się w tym utworze świetnie. Jej dźwięczny głos nadaje lekkości utworowi, który ma dość mocną linię instrumentalną.

Łukasz Mantiuk

Kelly Clarkson — It’s Quiet Uptown

Muzycznie Kelly Clarkson trochę się obija, wychowuje córkę i takie tam. W piątek premierę miała składanka The Hamilton Mixtape, gdzie znaleźć można było kilka nowych utworów znanych artystów. Jest i piosenka w wykonaniu Kelly, It’s Quiet Uptown. To znakomita, spokojna kompozycja, która naprawdę wpadła mi w ucho.

Alicia Keys – That Would Be Enough

Na wspomnianym mixtape’ie znajdzie się również utwór w wykonaniu Alicii Keys. That Would Be Enough to typowa, bardzo dobrze znana i lubiona Alicia. Spokojna, wyciszająca i z cudownym, kojącym wokalem Alicii.

Ralph Kamiński — Jan

Krążek Ralpha Kamińskiego podbił serca (i uszy) wielu redaktorów All About Music. Powyżej Dorota zachwyca się Grudniową piosenką, ja natomiast uwielbiam kompozycję Jan. Aczkolwiek długo wahałem się, czy wybrać tę kompozycję czy Podobno. Te dwie uwielbiam najbardziej. Co za talent!

Måns Zelmerlöw — Wrong Decision

Nowy album wydał również Måns Zelmerlöw. I o ile wydawnictwem Perfectly Damaged nie byłem zachwycony, o tyle Chameleonem jestem. Cały krążek jest przyjemny, a kończąca go ballada Wrong Decision to najlepsza piosenka z niego.

Sylwia Grzeszczak – Dla dorosłych

I na koniec jeszcze jedna kompozycja z polskiego podwórka. Dla dorosłych to najlepsza piosenka z nowego krążka Sylwii Grzeszczak. Przynajmniej w mojej opinii. Mam nadzieję, że kiedyś będzie którymś tam singlem i więcej ludzi ją pozna. Tzn. tak do pewnego stopnia, bo jeśli będzie tak ograna jak Tamta dziewczyna (którą kocham), to nie skończy się to dobrze.