W dzisiejszej odsłonie rubryki Tego Słuchamy swoje typy przedstawią Wam – Dominika, Darek oraz Marta. Jak zwykle nie brakuje nowości, klasyków i innych zaskakujących wyborów. Zobaczcie zatem, co nasi redaktorzy przygotowali dla Was w tym tygodniu.

Dominika Mrówczyńska

Organek – Rilke

Ciężko wybrać jeden utwór pochodzący z najnowszego materiału Organka, taki, który jest ponad wszystko. Jednak to chyba Rilke od pierwszego „usłyszenia” najbardziej wpadł mi w ucho. Postrockowa, ale energiczna gitara, trochę jakby ze świata Muse, a do tego wysokie rejestry wokalu samego Tomka Organka. Ten utwór to nic innego jak z jednej strony tajemniczość wynikająca dźwięków muzyki, a z drugiej prostota tekstu.

Toto – Endless

Czasem warto wrócić do nagrań sprzed kilkudziesięciu lat. Do zespołów, które budowały historię światowego rocka. Takim bandem jest właśnie Toto, a kawałek Endless z 1984 roku można nazwać kwintesencją muzyki tamtych czasów. Melodyjne brzmienie gitary, rytm i wokal Fergie Frederiksena wysuwający się na pierwszy plan to wszystko czym brzmiały lata ’90 w wykonaniu Toto.

Miuosh x FDG Orkiestra – Uderzenie (live)

Utwór de facto posiada już swoją bardzo dobrą wersję, która została stworzona przez Miuosha we współpracy z Fleczerem oraz Emes Milligan. Jednak to, co dzieje się w aranżu tego utworu w towarzystwie FDG Orkiestry przenosi ten kawałek na kompletnie inny poziom. Miuosh coraz bardziej staje się znany z nieoczywistych wariacji na temat hip-hopowych utworów. Po raz kolejny zaprosił do współpracy trochę więcej niż podstawowy skład swojego bandu i podczas koncertu w  katowickiej Strefie Kultury zaprezentował tę piękniejszą stronę Uderzenia.

Swiernails – Sierść

Sama nie wiem co jest w tym utworze, ale od pierwszego przesłuchania wchodzi w głowę i nie chce z niej tak szybko wyjść. Potem cały dzień człowiek chodzi i nuci, jak to ktoś „potruł wszystkie koty”. Poza tym kompozycja zbudowana jest dość ciekawie, na czele z idealnie trafionym punktem kulminacyjnym.

John Mayer – Love On The Weekend

Jeden z najbardziej czułych i delikatnie muskających uszy wokali na świecie. W końcu po 3 latach od wydania Paradise Valley, ukazał się singiel zwiastujący kolejne wydawnictwo Johna Mayera. Jak zwykle jest w nim pełno subtelności, a także melodyjności i niezawodnych dźwięków gitary. Może nie jest to cudeńko na miarę Gravity, ale nadal z wielką przyjemnością przy takich utworach naciska się klawisz „replay”.

Dariusz Kozera

Olly Murs – Unpredictable

Najnowszy album tego wokalisty był dla mnie sporym zaskoczeniem. Olly ewidentnie napracował się przy jego tworzeniu. Najbardziej jednak zapadł mi w pamięć utwór Unpredictable. Jest to wesoły, jak przystało na Mursa, kawałek, przy którym naprawdę ciężko ustać w miejscu. Dokładnie takiej muzyki oczekuję po tym wokaliście.

Little Mix – Power

Ten girlsband jest dla mnie największym zaskoczeniem tego roku. Nie spodziewałem się, że mając tak niewiele czasu dziewczyny nagrają porządną płytę, a tu proszę. Istną perełką na Glory Days jest utwór Power. Panie pokazały w nim, że wiedzą jak dać czadu i nie pozwolą nikomu na kontrolowanie i ograniczanie siebie. Ta kompozycja z pewnością znajdzie się w moim top tegorocznych utworów.

Ella Henderson – Missed

Z niecierpliwością czekam na powrót tej młodej i niezwykle utalentowanej wokalistki. W czasie oczekiwania często wracam do jej debiutanckiego albumu. To właśnie na nim znalazła się poruszająca ballada zatytułowana Missed. Aż nie chce mi się wierzyć, że tak młoda osoba mogła nagrać coś takiego. Czysta perfekcja!

DNCE – Thuthfully

Przyznam szczerze, że nigdy nie byłem fanem Joe Jonasa. Zawsze uważałem, że jest on nadmiernie promowany, a tak naprawdę nie ma w sobie nic specjalnego. Dołączenie do zespołu sprawiło jednak, że ten wokalista zaczął tworzyć muzykę, której z chęcią słucham. Największym zaskoczeniem z albumu DNCE jest dla mnie utwór Thuthfully. Jeżeli Joe częściej będzie nagrywał takie kawałki, to z pewnością będę uważnie śledził jego karierę.

Bridgit Mendler – Do You Miss Me At All

Szczerze powiedziawszy wątpiłem, że Bridgit powróci do tworzenia muzyki. Gdy jednak tak się stało to muszę przyznać, że byłem bardzo zaskoczony. Wokalistka kompletnie zmieniła styl i zaczęła eksperymentować z muzyką. Wszystko to wyszło jej jak najbardziej na plus. Od  Do You Miss Me At All naprawdę ciężko było mi się oderwać. Zarówno muzyka, wokal jak i sam tekst bardzo przypadły mi do gustu i sprawiły, że notorycznie wciskałem przycisk „replay” słuchając tego kawałka.

Marta Mrowiec

Dwa Pokoje – Wyprawa

To już, taki tytuł ep-ki wydanej przez Dwa pokoje. To zbiór czterech kompozycji, które ujmują swoją prostotą i subtelnością. Wyprawa to moja ulubiona kompozycja. Spokojna i melodyjna, idealnie pasująca na jesienne wieczory.

Paweł Domagała – Gdybyś była

Naprawdę żałuję, że nie będzie drugiego sezonu Powiedz TAK!, w którym poznałam twórczość Pawła. W dodatku uwielbiałam jego bohatera w tym serialu. Cóż. 18 listopada premierę miał jego debiutancki album. Jeszcze nie miałam okazji go słuchać, ale Gdybyś była towarzyszy mi bardzo często. Świetny wokal, ujmujący tekst i pewien rodzaj smutku skryty między linijkami tekstu. Za to właśnie lubię ten singiel.

Pola Rise – Behind

Najnowszy singiel Poli Rise wpada w ucho. To bardzo rytmiczna kompozycja, wesoła i sprawiająca, że poprawia nam się nastrój. Czekam na nowy materiał tej artystki i liczę, że się nie zawiodę.

Miuosh x Jimek x NOSPR – Nie mamy skrzydeł

To wykonanie jest niesamowite, dlatego wracam do niego bardzo często. A jeśli będziecie mieli okazję posłuchać na żywo koniecznie to zróbcie. Brzmi jeszcze lepiej!

Paolo Nutini – One Day

Macie tak, że lubicie wracać do starszych utworów? W tym miesiącu królowało u mnie sporo nowości, ale też kilka wcześniejszych kawałków. Między innymi One Day. Paolo Nutini ma charyzmatyczny wokal, a w tej akustycznej wersji brzmi niesamowicie.

  • Ella Henderson – Missed oraz DNCE – Truthfully, to są utwory z tej rubryki, które personalnie lubię. :D

  • NeverGiveeUp

    Ojej, Bridgit <3 Od Do You Miss Me At All nie mogę się oderwać od kilku dni, ten kawałek cały czas siedzi mi w głowie, coś świetnego! :D