Kolejny tydzień, a więc kolejna dawka dobrej muzyki prosto od naszych wspaniałych redaktorów! W tym tygodniu swoje ulubione kawałki zaprezentują wam Paweł, Łukasz oraz Łukasz zwany także Naczelnym. Miłego słuchania!

Łukasz Jaćkiewicz

Banks – To the Hilt

Ostatnie dni w moim życiu to ciągła bieganina i brak czasu. Chwile wolnego umila mi muzyka, może nie ta z ostatnich dni, ale wciąż nowa. Taką perełką jest dla mnie To the Hilt z nowej płyty The Altar od Banks. Piękna ballada opowiadająca o czasie po rozstaniu wywarła na mnie wielkie wrażenie. Tekstowo bardzo się z nią utożsamiam, słucham jej bardzo często. Smutek łączy się z rozgoryczeniem, tęsknotą i jeszcze raz tęsknotą. Tyle i aż tyle.

liv – Wings of Love

Do świata muzyki powróciła także Lykke Li. Co prawda nie solowo, a w nowym projekcie, ale mam wrażenie, że będzie on czymś bardzo dobrym. Pierwszym singlem grupy liv została kompozycja Wings of Love z autorskim teledyskiem wokalistki. Na pierwszy plan wysuwa się tu wokal piosenkarki z charakterystyczną gitarą. Dla mnie coś niezwykle dobrego.

Camille – Home Is Where It Hurts

W ostatnich dniach uczestniczyłem w festiwalu filmowym Tofifest w Toruniu. Pośród wielu filmów wybrałem też projekcję nowego obrazu Xaviera Dolana. Już na początku wywarła na mnie wpływ piosenka, którą się zaczynał. Wracając do domu szybko odnalazłem ten charakterystyczny kawałek. To piosenka francuskiej wokalistki Camille, nieco teatralna, na pewno coś oryginalnego.

Sorry Boys – Wracam

Jestem zafascynowany charyzmą i wokalem Beli Komoszyńskiej, więc gdy usłyszałem info o nowej płycie byłem nieźle podekscytowany. Album zapowiada kompozycja Wracam, niby stare Sorry Boys, a jednak coś nowego. Cieszę się, że jest to singiel po polsku, fanem Zimnej Wojny jestem także wielkim.

Daria Zawiałow – Kundel bury

Na koniec coś bardziej radosnego i entuzjastycznego. Daria Zawiałow wyrasta nam na jedną z bardziej utalentowanych debiutantek. Kolejna propozycja od niej, Kundel Bury, tylko to potwierdza. Trzymam kciuki.

Paweł Markiewicz

Kayah – Córeczko

Poznać całą twórczość Kayah to nie lada wyczyn. Ja dzięki pewnej bitwie w programie The Voice of Poland poznałem piosenkę Córeczko. Poznałem ją niespełna 2 tygodnie temu, a słucham jej na okrągło. Czasem dobrze odpocząć od współczesnej muzyki i sięgnąć po coś „starszego”, ale żywego do dziś.

Louisa Johnson – So Good

Lepiej zapamiętajcie to nazwisko, bo niedługo będzie o niej głośno. Louisa Johnson – zwyciężczyni ubiegłorocznej edycji programu The X Factor UK, po ogromnym sukcesie piosenki Tears z zespołem Clean Bandit, wydała solowy singiel i to jaki! Kawał solidnej popowej muzyki i solidnego wokalu. Sami zobaczcie.

Charli XCX feat. Lil Yachty – After The Afterparty

Nie musiałem długo czekać na powrót Charli XCX po wydaniu EPki Vroom Vroom. Brytyjska artystka niedawno wydała pierwszy singiel zwiastujący nową erę w jej karierze. Jest gorzej od materiału zawartego na mini-albumie, ale w porównaniu do innych artystów jest naprawdę dobrze.

Clean Bandit feat. Anne-Marie & Sean Paul – Rockabye

Zespół Clean Bandit po ogromnym sukcesie singla Tears postanowił wydać kolejny utwór promocyjny. Do najnowszej piosenki została zaproszona dwójka artystów, która nie śpiewa, a płynie. Zarówno Sean Paul, jak i debiutująca Anne-Marie mają niezwykłe poczucie rytmu. Rockabye to kolejne cudo muzyczne od CB.

Tove Lo – Lady Wood

Bardzo bałem się drugiej płyty Tove Lo. Czy spełni moje oczekiwania, czy będzie jeszcze lepsza? A ona znowu to zrobiła. Utarła nosa większości popowych wokalistek i pokazała jak to się robi. Świetnym dowodem jest tytułowy kawałek, który powinien być wydany na kolejny singiel.

Łukasz Mantiuk

Mój spis obfitowałby również w singiel Louisy Johnson, ale mój kolega powyżej mnie ubiegł. W związku z czym zamiast niej dodam coś innego.

Alicia Keys – Illusion of Bliss

Najnowsza płyta Alicii Keys wywołała we mnie mieszane uczucia, może dlatego, że moje oczekiwania – jako wieloletniego fana – były wygórowane. Krążek Here ma swoje wzloty i upadki. Illusion of Bliss należy do najmocniejszych akcentów na krążku, a postawiłbym je nawet obok Love On The Brain Rihanny – najlepszej piosenki roku 2016. W kawałku Alicii przemawia do mnie wszystko – tekst, emocje, wokal, energia. Koniecznie posłuchajcie.

James Arthur — Back from the Edge

Z krążkiem Jamesa jeszcze dobrze się nie osłuchałem, ale już wiem, że tytułowy Back from the Edge na pewno pozostanie na mojej playliście bardzo długo. Postać artysty troszkę mnie denerwuje i odrzuca, dlatego nie do końca „rzucam się” na ten album i słucham go namiętnie. Trochę jak z Justinem Bieberem. Szkoda, że buc, ale jaki utalentowany!

Dawid Podsiadło — Nieznajomy 2.0

Dawid Podsiadło nie przestaje zaskakiwać. Czy jest coś, co zrobił źle? Nowa wersja jednego z jego największych hitów jest lepsza od oryginału (który i tak już sam w sobie jest arcydziełem). Tu przemawia do mnie przede wszystkim emocjonalna, wykrzyczana końcówka w języku angielskim. Co tam się na końcu dzieje! Tego nie da się opisać!

Sleeping at Last – Dark Horse

Zespołu Sleeping at Last większość pewnie z Was nie kojarzy. Ale piosenkę Katy Perry zatytułowaną Dark Horse na pewno. Tutaj mamy spokojną, akustyczną wersję przeboju Perry. Koniecznie posłuchajcie. Głos głównego wokalisty zrobi z Wami takie rzeczy, że Wam się nie śniło! Plus wklikajcie na Spotify całą EP-kę „Covers Vol. 2„. Jest tam m.in. cudowny cover Make You Feel My Love.

Ewelina Lisowska & Czesław Mozil – W domu zabawek

I na sam koniec niespodzianka! Polecam Wam Ewelinę Lisowską! Tak, to nie żart. Artystka na krążku Ponad wszystko pokazała wszystko to, czego oczekiwałem od niej po tym jak opuściła X Factor. Krążek jest tajemniczy, mroczy i bardzo inny, niż Włączamy niskie ceny i latanie prosto w stronę słońca. A W domu zabawek to świetna współpraca z Czesławem Mozilem.

  • Milena Węgrzyn

    tove lo i Caałe lady wood nr 1 na playliście

  • NeverGiveeUp

    Ouu, dużo fajnych utworów wybraliście! Banks, Tove Lo, Ewelina, Dawid, Louisa, Daria – kocham mocno. U mnie ostatnio najczęściej Tove Lo, ale spodobały mi się też bardzo utwory: Jojo – I Can Olny (ft. Alessia Cara), Miranda Lambert – Keeper of the Flame i Lola Coca – Ego <3