Dział PublicystykaRecenzje

SZA – CTRL (2017), recenzja Agaty Omelańskiej


SZA - Ctrl
  • Data premiery:
    09 07 2017
  • Wytwórnia:
    Top Dawg / RCA
  • Gatunek:
    R&B / neo soul
  • Single:
    Drew Barrymore, Love Galore
Najlepsze utwory: Broken Clocks
Najsłabsze utwory: Doves in the Wind

Mixtape, dwie obiecujące EP-ki i debiutancki krążek, a wszystko to w 5 lat. Jedni powiedzą, że to mało; inni zaś, że rozsądnie i w sam raz – jednak by ocenić SZA jednym słowem, trzeba się solidnie nagimnastykować. Amerykańska wokalistka alternatywnego R&B dała się nam poznać jako młoda i bardzo obiecująca gwiazdka, a w tym rok wreszcie zdecydowała się wydać swój pierwszy longplay. Jak album Ctrl wypada na tle jej poprzednich nagrań i kontynuuje ich stylistykę? Czy SZA brzmi równie dobrze, jak jej koleżanki po fachu: Rihanna, Kelela czy NAO?


Kiedy jakiś rok temu pisałam dla innego portalu felieton o artystkach hipsterskiego R&B, temat zdawał się być świeży, intrygujący i chwytliwy. Fakt numer jeden: jeszcze do niedawna klimaty rhytm and bluesowe kojrzyliśmy głównie z latami 90., a artystek takich jak Aaliyah, Ashanti czy Mary J. Blige nie muszę chyba nikomu przedstawiać. Fakt numer dwa: dziś scena muzyczna tego gatunku pęka w szwach od młodych, pięknych i utalentowanych wokalistek, które robią przebojową karierę… ale kto odróżni jedną od drugiej? Na pierwszy rzut oka (ucha) są nie do rozpoznania: niewiele artystek tzw. PR’N’B posiada bardzo charakterystyczny, wyróżniający się głos, i konia z rzędem temu, kto słysząc utwór w tym stylu, od razu precyzyjnie wskaże jego wykonawczynię. Tak, jakby wszystkie dziewczyny w tym biznesie chciały zostać nową Rihanną lub… nowym Drake’m.

I wreszcie do SZA przechodząc: o ile lubię jej subtelniejszą stronę z EP-ek, z ciekawością sięgnęłam po debiutancki longplay, Ctrl. Solana brzmi na nim dojrzalej, nie boi się ostrzej zarapować, rzucić soczystym „pussy” czy nagrać kawałka z obecnie najgorętszymi nazwiskami w branży hip-hopowej. Artystka odeszła od delikatnego R&B, z którym kojarzyliśmy ją najlepiej – i to jest jak najbardziej OK, że nie stoi w miejscu i nie boi się nagrać czegoś nieco innego. Jej najnowsza płyta zła nie jest, słucha się jej nawet w porządku, ale… cały czas ma się wrażenie wtórności, robienia muzyki na siłę. Niestety styl gangsterski niezbyt jej leży, co wyraźnie słychać w utworach z Ctrl – a złoty łańcuch na szyi i stylizacja na rap gangsterem nie czynią. I, co zabawne, to właśnie długogrający album zdaje się być mniej dopracowany i bardziej amatorski, niż EP-ki.

Przesłuchałam tę płytę kawałek po kawałku i niestety ciężko będzie mi znaleźć dobre słowo na jej temat. Spokojny początek w postaci Supermodel to dość niejednoznaczny wstęp do nowej płyty – naprawdę nie wiadomo, czego się po nim spodziewać. Następnie Love Galore, w którym wokal Travisa Scotta do złudzenia przypomina Drake’a: choć ja nie jestem zwolenniczką naśladowania innych muzyków, ta stylizacja jest nawet udana. SZA zaś brzmi pewniej siebie, nieco ostrzej i zadziorniej; jest to jednak jedyny taki moment na płycie. Pierwszą trójkę tracklisty zamyka Doves in the Wind i przyznam, że mam bardzo mieszane uczucia co do tego utworu. Choć słucha się go nawet nieźle (a policzyliście może, ile razy pada w nim słowo „pussy”?), mam trochę zastrzeżeń co do obróbki. Spokojny początek nieco za szybko się ucina i pojawia się wokal; identyczna sytuacja powtarza się w momencie, w którym Kendrick Lamar zaczyna swoją część. Nawiasem mówiąc, zaśpiewaną jakby od niechcenia.


Idąc dalej, większych fajerwerków raczej nie znajdziemy. Mniej rapowy, a bardziej „radiowy” utwór Drew Barrymore miło płynie z głośników i łatwo wpada w ucho, lecz nadal czegoś mi w nim brakuje. Nie ma w nim nawet zalążka wielkiego hitu, i to chyba jest problem całej płyty – jest zwyczajnie poprawna, nie ma w niej popularnie zwanego „czynnika wow”. Kolejny przyjemny, lekki do słuchania utwór to The Weekend – wciąż jednak nie znajduję w nim czegoś porywającego, przełomowego. Brakuje mi tego czegoś, co by mnie zaskoczyło i sprawiło, bym chciała słuchać tej płyty bez końca. Początek Anything nieco przypomina mi Pose Rihanny (swego czasu panie współpracowały nad płytą Barbadoski), ale później rozkręca się w nieco innym kierunku. Niestety, znów nie jest to jakiś wybitny utwór: przesłucha się go raz, ale potem do niego nie wróci.

A coś na obronę krążka? Mało bo mało, ale mam: to np. utwór Broken Clocks – jeden z niewielu utworów na Ctrl, które mają i wciągający rytm, i ciekawe brzmienie. Wyróżnia się na tle całej, nieco jednostajnej płyty. Drugi ciekawy punkt zaczepienia znalazłam w Pretty Little Birds: już spisałam tę płytę na straty, a tu nagle całkiem miłe zaskoczenie. Może momentami jest nieco „przejęczany” i trochę za dużo w nim dziwnych, niepasujących elementów (a te trąbki to skąd?), ale wreszcie jest jakiś żywszy rytm! A kiedy pojawia się wokal Isaiaha Fauntleroya, byłam naprawdę zaskoczona – dodaje temu utworowi zadziornego brzmienia. Znajdzie się i trzeci, czyli chęć SZA do zmian, odejścia od dawnej twórczości i nagranie nowego, nieco innego materiału. Ja doceniam muzyczny rozwój i zawsze uważam, że lepiej jest próbować i szukać swojego brzmienia, niż ciągle stać w miejscu.

Uwierzcie mi, że naprawdę chciałam lepiej (i wyżej) ocenić tę płytę. SZA ma talent, wokal, osobowość i dobre brzmienie, ale niestety testu debiutanckiego albumu nie mogę jej zaliczyć. Ctrl to krążek przeciętny, nagrany trochę bez polotu i pomysłu. Gdybym tak często nie zaglądała do płyt Abry, Billie Black lub Sevdalizy, być może bym się zachwyciła. SZA, niestety, konkurentek nie prześcignęła.

Ocena końcowa - 3.5

3.5

User Rating: Be the first one !
Tags
Show More


Agata Omelańska

Choć jestem wzrokowcem, mój świat przede wszystkim brzmi dźwiękami. Słucham dużo, różnie i czasem w zadziwiających połączeniach; nie słucham tylko gdy śpię, ale i tak przez sen słyszę muzykę. Jestem sportowym duchem, interesuję się brandingiem i popkulturą. Nie pogardzę dobrym rave'm.

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.