Stella Parton – Survivor (2018), recenzja Adrianny Małolepszy

Znalezione obrazy dla zapytania Stella Parton - Survivor

Stella Parton rozpoczęła swoją karierę muzyczną prawie pół wieku temu. Pochodząca z nadzwyczaj uzdolnionej rodziny, zwykle przyćmiewana blaskiem gwiazdy starszej siostry, Dolly. Nigdy jej to jednak nie powstrzymało. Wciąż aktywnie, pod szyldem własnej, niezależnej wytwórni, wydaje muzykę, pracuje i dzieli się swoją pasją z gronem fanów. Jak do tej pory wydała ponad 30 albumów i nic nie wskazuje na to, że ma zamiar zwolnić. Wręcz przeciwnie! Właśnie oddała w nasze ręce swoje najnowsze dzieło, Survivor.

Styl Stelli opisuje się zwykle mianem „country”. Nie jest to jednak country czyste, a raczej fuzja kilku gatunków, w której to country przeważa. Na najnowszym krążku również dobrze to widać. Obok dominującego stylu znajdziemy tam elementy muzyki gospel, odrobinkę popu i kilka innych smaczków. 

Ciekawy pod tym względem jest dobór coverów wchodzących w skład dziesięciu kompozycji tworzących całość. Są to dwa utwory na pierwszy rzut oka nie mające ze sobą nic wspólnego. Pochodzące z lat 80′ Like a Rock oryginalnie wykonywane przez rockowca Boba Segera, oraz Wake Me Up zmarłego niedawno DJ’a Avicii.

Tę drugą artystka zdecydowała się dość drastycznie przearanżować. Stworzyła swoją, w dużej mierze akustyczną, folkową wersję, która pozwala jeszcze bardziej skupić się na przekazie tekstu.

Co więc łączy te dwie, pozornie nie powiązane ze sobą kompozycje? Coś co jest spoiwem dla całego tego albumu. Emocje. W ich przekazywaniu piosenkarka jest mistrzynią. Niezależnie od tego, czy wykonuje utwór swój, czy stworzony przez kogoś innego.

Like a Rock ma ogromny ładunek emocjonalny. W niczym nie ustępują mu jednak It Can Be an Illusion, czy The Last Rose of Summer, te już autorstwa Stelli. Obie bardzo ważne, każda na swój wyjątkowy sposób.

Parton lubi mówić o kwestiach ważnych społecznie. W swojej muzyce jest jednak pod tym względem znacznie bardziej powściągliwa niż poza nią. Mimo to, od czasu do czasu pojawia się kompozycja taka jak It Can Be an Illusion.

Artystka poruszyła w niej temat uzależnień. Jest on ujęty w cudownie poruszający, poetycki, ale jednocześnie nie pozostawiający złudzeń sposób. Właśnie dzięki takim utworom mamy szansę przekonać się, jak umiejętnie amerykanka posługuje się słowem i jak wiele potrafi z niego wyciągnąć. Nie tylko poprzez sam proces pisania tekstu i jego interpretację ale także dopasowując idealnie muzykę tak, by efekt końcowy poruszał do głębi.

Bardzo podobnie dzieje się przy wspomnianym już wyżej The Last Rose of Summer. Emocjonalna, płynąca prosto z serca ballada opisująca związek i miłość rodziców piosenkarki, wyciśnie szczere łzy z co wrażliwszych. 

Survivor  obfituje w różnego rodzaju „ważne” kompozycje. Nadal jest jednak świetnie zbalansowany. Nie zabrakło więc piosenek lekkich i zabawnych jak I Ain’t Leavin’ Till I’m Even, czy singiel promujący album, rozbrajająco puszczający do nas oko Dirty Rotten Dog.

To nowe wydawnictwo Stelli Parton było dość długo wyczekiwanym. Nie tylko ze względu na to, że jest pierwszym od właściwie dekady składającym się w większości z autorskich, premierowych utworów. Było też zapowiadane od ponad roku. Widzę jednak dlaczego sfinalizowanie prac nad krążkiem mogło zająć tak długo. Słuchając go czuć, że jest dokładnie tym czego chciała.

Choć różnorodny, tworzy spójną całość. Dopracowany pod względem warstwy muzycznej i lirycznej, a także w kwestiach wykonania i produkcji, za którą również odpowiedzialna jest przecież sama zainteresowana.

Dzięki temu właśnie dopracowaniu, szczerym emocjom i braku pośpiechu czy presji, Stelli udało się stworzyć naprawdę świetny, pełen charakteru longplay. Mam wrażenie, że Survivor jest jednym z tych w jej dyskografii, które błyszczą wyjątkowo jasnym i wyraźnym blaskiem.

Album jest dostępny na itunes, w serwisach streamingowych oraz tutaj:
https://store.cdbaby.com/cd/stellaparton15

Survivor
  • Data premiery:
  • Wytwórnia:Raptor Records
  • Gatunek:Country
  • Single: Wake Me Up, Dirty Rotten Dog
Najlepsze utwory: It Can Be an Illusion, Last Rose of Summer, Like a Rock
Najsłabsze utwory: -

Najnowsze wpisy

Popularne

oceny

OCENA KOŃCOWA AUTORA RECENZJI

  • 9.5/10
    Ocena końcowa - 9.5/10
9.5/10

autor recenzji

Sprawdź nasze inne

Recenzje