Specjalnie dla All About Music: Najlepsze albumy i utwory 2018 roku prezentuje Marta Bijan

2018 rok był dla mnie wyjątkowy nie tylko dlatego, że ukazał się mój debiutancki album, ale również zaczęłam bardziej otwierać się na obce mi wcześniej gatunki muzyczne. Coraz więcej szukam, odkrywam, odnajduję się w dźwiękach i historiach, które jeszcze w poprzednich latach były dla mnie zupełnie przezroczyste. Przedstawię Wam w krótkim zestawieniu 5 krążków, które najbardziej spodobały mi się w tym roku.

Najlepsze albumy

1. Taco Hemingway – Café Belga

Głupio się przyznać, ale rok temu byłam jedną z największych przeciwniczek tej postaci muzycznej. I nie dlatego, że miałam na to solidne argumenty, tylko najzwyczajniej w świecie bezpodstawnie odrzucałam wszystko, co związane z Taco, bo był za modny, a ja nie lubię ulegać modzie. Jak często się okazuje, ta cecha odbiera mi wiele ciekawych przeżyć związanych z powszechnie panującymi zjawiskami. W tym roku w końcu uległam, przesłuchałam jednej piosenki i wpadłam. W tym momencie znam wszystkie kawałki ze wszystkich płyt, byłam na koncercie i krzyczałam z całym tłumem. Album Café Belga jest dużo bogatszy produkcyjnie niż poprzednie, ale wymieniam go tylko dlatego, że został wydany w tym roku. Niektóre pochodzące z niej teksty z pewnością będą kiedyś cytowane jako klasyki. Nie znam w tej branży równie dobrego obserwatora życia i zachodzących w nim zjawisk, który potrafi dosadnie ująć w słowa swoje spostrzeżenia, co Filip.

2. Lady Gaga & Bradley Cooper – A Star Is Born Soundtrack

Nauczona na błędach, od razu uległam modzie na film Narodziny gwiazdy, pobiegłam do kina i znów wpadłam. Nie jest to mój typ kina, nie przepadam za ckliwą miłością, celowymi zabiegami, które mają sprawić, że zużyję paczkę chusteczek w trakcie oglądania. Ale gdy do tego wszystkiego dochodzi tak piękna muzyka i miłość do niej, przepadam. Kupuję to w całości, w całej swojej prostocie i z pełną świadomością, że zostałam zmanipulowana. Cały soundtrack zachwycił mnie jeszcze przed obejrzeniem filmu, ale po seansie wywołuje jeszcze więcej emocji. No i w końcu odczarowałam sobie kolejną muzyczną postać – Lady Gagę, za którą nie przepadałam.

3. Tęskno – Mi

Odkrycie tej muzyki pod sam koniec roku było dla mnie pozytywnym zaskoczeniem. Przy dość wielu propozycjach świetnych elektronicznych duetów w naszym kraju, brakowało mi właśnie takiego, który wywołałby u mnie moją ukochaną tęsknotę, melancholię i zadumę. Dwie wrażliwe dusze spotkały się przy fortepianie i smyczkach, tworząc niesamowicie klimatyczny album, balansujący na pograniczu muzyki klasycznej, filmowej i popowej. A do tego wszystkiego poetyckie teksty i delikatny wokal. Już mi tęskno i czekam na drugą!

4. Dawid Podsiadło – Małomiasteczkowy

Na początku nie mogłam się wgryźć w ten album. Nuciłam pod nosem pierwszy singiel, ale reszta przerażała mnie swoją innością i brakiem tego czegoś, co pokochałam w Dawidzie. Na szczęście przyszedł dzień, kiedy miałam czas zagłębić się w całą płytę od początku do końca w zupełnej samotności ze słuchawkami na uszach. I odnalazłam w niej wszystko, czego na początku nie widziałam. Wszystko, co początkowo mi nie grało, stało się atutem. Nie mam pojęcia, w jaką stronę pójdzie dalej Dawid, bo z nim jest trochę jak z Nosowską – równie dobrze za rok może zostać raperem. I pewnie kupię go w każdym kolejnym wydaniu.

5. Aurora – Infections Of A Different Kind

Już jakiś czas temu Aurora dołączyła do grona moich ulubionych światowych wokalistek, zajmując miejsce tuż obok Lany del Rey, Birdy czy Lorde. Bez wątpienia jest najbardziej tajemnicza, jak cała ta płyta i m.in. wersy śpiewane w wymyślonym przez nią samą języku.

Najlepsze utwory

Teraz na deser 5 piosenek, które odcisnęły na mnie jakieś piętno w 2018 roku, a nie pochodzą z wyżej wymienionych albumów.

1. Billie Eilish – when the party’s over

Moje kolejne odkrycie roku i z pewnością debiutancki album Billie znalazłby się w top, ale został wydany jeszcze w 2017. Przez dość mylący wizerunek wbiłam sobie do głowy, że jest raperką i trafiłam na jej twórczość dopiero po jakimś czasie. A muzyka tej wokalistki umościła sobie ciepłe miejsce w moim sercu. W dodatku kocham klip do tej piosenki!

2. Cecilia Krull – My life is going on

Mam nadzieję, że widzieliście ,,Dom z papieru”. Wtedy komentarz jest zbędny, a jeśli nie widzieliście, to zobaczcie.

3. Dawid Podsiadło, Kortez, Krzysztof Zalewski – Początek

Myślę, że niektóre wybory są dość oczywiste i nie potrzebują wyjaśnień.

4. Brodka & A_GIM – Wszystko czego dziś chcę

Uwielbiam mroczne, oniryczne aranżacje do znanych nam dobrze, energicznych utworów. Niepokojące i cholernie dobre, zachwyt od pierwszych dźwięków.

5. Kwiat Jabłoni – Dziś późno pójdę spać

Podobnie jak Tęskno, Kwiat Jabłoni to kolejny oryginalny duet, którego brakowało mi na polskiej scenie muzycznej. Umieszczam piosenkę, bo album jeszcze się nie ukazał, ale jeśli powstanie w 2019, pewnie za rok trafi do mojego rankingu płyt. Niesamowita prostota tekstu (nie mylić z banałem!), oszczędny folkowy aranż i klimatyczny teledysk, a wszystko to stworzone przez rodzeństwo. Sama nazwa duetu zachęca do zapoznania się z ich repertuarem.

Łukasz Mantiukhttp://allaboutmusic.pl
Wydawca i redaktor naczelny All About Music, na stałe (i z miłości) osiedlony w najpiękniejszym mieście Polski, Gdańsku. Miłośnik mainstremu oraz wszystkiego, co niemainstremowe. Lubi proste rzeczy i eksperymentalne, ciekawe i nudne, nowe i stare. Beyoncé i Marylę Rodowicz, Years & Years ale i Evanescence. Popowo i rockowo, soulowo i elektronicznie.

Ostatnio opublikowane

In the House by Desperados – największa sylwestrowa domówka w Polsce

W Sylwestra odbył się się wielki finał projektu In the House by Desperados, zorganizowanego przez markę Desperados. Muzykę na każdej z imprez...

Poznaliśmy stanowisko Edyty Górniak w sprawie koncertu „Artyści przeciwko nienawiści”

Spontaniczny apel Dody przerodził się w wielką inicjatywę, która złączyła kilkudziesięciu artystów, aby zjednoczyć się przeciwko hejtowi i nienawiści. Dwa dni...

Nowy konkurs! Wygraj autobiografię Ennio Morricone

Spontaniczny konkurs przygotowany dla wszystkich fanów twórczości Ennio Morricone. Do wygrania 3 sztuki jego najnowszej autobiografii.

Throwback Review: Myslovitz – Miłość w czasach popkultury (1999), recenzja Karoliny Młynarskiej

Mija dwadzieścia lat od premiery jednej z ważniejszych i popularniejszych polskich płyt. Miłość w czasach popkultury grupy Myslovitz została nagrodzona pięcioma Fryderykami...

Sia, Labrinth i Diplo w remixie Lil Wayne’a. Posłuchaj Genius w odświeżonej wersji

LSD to nowo powstała formacja, w której skład wchodzą Labrinth, Sia oraz Diplo. Dziś premierę miał pierwszy singiel grupy. Diplo to amerykański DJ i producent...