Dział PublicystykaRelacje

Rosalie. wystąpiła w sopockim Sfinks700. Relacja Martyny Adamowskiej

W sobotę na scenie sopockiego klubu Sfinks700 stanęła Rosalie. Zaczarowała publikę w niesamowity sposób.  Nie ukrywam, że byłam po raz pierwszy na jej koncercie i wiem jedno – na pewno wybiorę się jeszcze nie raz.

Od niedawna obserwuję karierę Rosalie. i już jestem przekonana, że ma jeszcze wiele do pokazania na naszej scenie alternatywnej. Po świetnie przyjętej EPce, wydała swój pierwszy longplay. Mimo, że koncert odbył się w ramach promocji świeżo wydanego krążka pt. Flashback, po cichutku liczyłam, że usłyszę również nieco starsze kawałki. I tak się też stało, pojawiły się moje wymarzone utwory w postaci Pozwól czy So Good. Co nie znaczy, że nie czekałam na nowy materiał, a ten trafił do mnie na pewno dużo bardziej tego wieczoru niż słuchając w domowym zaciszu.

Rosalie. już od pierwszych utworów porwała całą publiczność do swojego muzycznego świata. Szybko zahipnotyzowała wszystkich tymi niespotykanymi na polskiej scenie dźwiękami. Wielokrotnie podkreślała, jak bardzo lubią występować w Trójmieście. Podobno mamy tutaj najlepszą publiczność. Gołym okiem można było zaobserwować jej wzruszenie, gdy większość, zwłaszcza polskich, utworów wybrzmiewała z gardeł całej publiki.

Nie było żadnych słabszych momentów, jednak postanowiłam pokusić się o wyszczególnienie tych najlepszych. Przede wszystkim Holding Back, który brzmi jak zza oceanu. Ta piosenka najbardziej zapada w pamięć i wciąż rozbrzmiewa w głowie na samą myśl o koncercie. Zachwycający był również sentymentalny Home oraz moje najbardziej wyczekiwane So Good.

Mam nieodparte wrażenie, że właśnie na naszych oczach rodzi się polska scena R&B, a Rosalie. śmiało nazwałabym naszą królową tego gatunku. Co więcej, Flashback to nie tylko R&B – jest subtelnie połączone z hip-hopem i muzyką elektroniczną.

Podczas sobotniego wieczoru sama przyznała, że jednym z bodźców do tworzenia takich, a nie innych brzmień była artystka światowej sławy – Beyonce. I owszem, słychać pewne podobieństwo, zwłaszcza stało się to za pośrednictwem coveru No no no z repertuaru Destiny’s Child.

Rosalie. otrzymała nominację do statuetki Fryderyk – jednej z najbardziej prestiżowych nagród na polskim rynku muzycznym w kategorii Fonograficzny Debiut Roku. Rozdanie nagród już we wtorek. Trzymam kciuki za triumf podczas gali. Mam nadzieję, że będę mogła obserwować moment, w którym statuetka powędruje w jej ręce, mimo sporej konkurencji przede wszystkim ze strony Darii Zawiałow.

Tags
Show More


Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.