Polska muzyka wbrew wielu opiniom ma się dobrze. Istnieją oczywiście straszydełka i inne muzyczne niepowodzenia, ale warto zwrócić uwagę na to co mniej mainstreamowe. Oto przed Państwem Ralph Kamiński.

Moja przygoda z muzyką Ralpha zaczęła się przy okazji utworu Lights. Już wtedy mnie zaintrygował swoim wokalem, który jednak z kawałku elektronicznym był nieco stłumiony. Pełnię swojego głosu pokazała nam dopiero na debiutanckim krążku. Albumie, którego dane mi było poznać jeszcze przed premierą. Po jego wysłuchaniu byłem zachwycony, szybko pokazałem go do odsłuchu koleżance z redakcji – reakcja była taka sama. Już wtedy wiedzieliśmy, że szykuje nam się jeden z najlepszych debiutów ostatnich lat.

Ralph wraz z zespołem przybył do Torunia w ramach swojej pierwszej trasy koncertowej. I choć na scenie stoi jako debiutant, na pierwszy rzut oka widzimy już pewne doświadczenia, które nabył. Na scenie jest „jakiś” – pokazuje nam się ze świetnej strony wokalnej, ma równie dobry kontakt z publicznością i co najważniejsze – prezentowany materiał jest ciekawie przedstawiany. Jest tu pewna doza improwizacji, nic nie jest wyreżyserowane. Wokalista jest naturalny w tym co robi. Widać, że to jego utwory, że każde napisane przez niego słowo i każda wyśpiewana fraza, to jego własne doświadczenia. Nikt mu nie napisał tych utworów, nikt mu nie skomponował muzyki im towarzyszącej. To prawda, która płynie z jego wokalu.

Kolejnym plusem jest tu minimalistyczna strona wizualna, która przyciąga. Ralph ubrany w charakterystyczny dla siebie czarny golf i nie mniej urokliwe okulary, zaprasza nas do swojego świata. Tańczy, gdy jest melodyjnie. Jest skupiony, gdy grane są stonowane utwory. Umie dopasować swoje emocje do piosenek, przy czym jest to niezwykle naturalne. A na scenie wybrzmiały wszystkie utwory z debiutanckiego albumu m o r z e. Krążka, którego śmiało można zakwalifikować do bardzo alternatywnego popu, i jak sam tłumaczy, zawiera on w sobie elementy muzyki filmowej. Nawet w występie czuć trochę dozę pewnej teatralności. Nie jest ona jednak wyreżyserowana, ona tworzy się sama.

Przed nami jeszcze kilka koncertów Ralpha na tej trasie, potem zapowiadają się koncerty festiwalowe. Jeśli w Waszym mieście planowany jest taki koncert, wybierzcie się. My zamierzamy pojawić się jeszcze między innymi na Spring Break’u, a zanim to nastąpi przeczytacie jeszcze zapis naszego wywiadu, który przeprowadziliśmy przed koncertem.

Image and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPic